Magia kruszcu

Złotu nie przeszkadza niższy popyt z Indii, które są największym konsumentem tego kruszcu, z udziałem stanowiącym 20% światowego popytu. Obecne ceny złota mogą przyczynić się do dalszego spadku popytu w tym ponad miliardowym kraju. Dla Hindusów cena złota ma duże znaczenie, w okresie jesiennego festiwalu ogni do tradycji należy obdarowywanie bliskich osób złotą biżuterią. Rozpocznie się tam wkrótce sezon ślubów, podczas którego na ślubnym kobiercu staje 10 mln par, co powinno uaktywnić popyt.

Silna pozycja złota, pomimo znacznego spadku popytu z Indii, świadczy, że na rynku złota decydują obecnie inni gracze. Są to m.in. inwestorzy obracający dużymi kapitałami, np. fundusze hedgingowe. Znaczący wpływ na rynek złota mają również fundusze złota notowane na giełdach ETFs (Exchange Traded Funds). Największy z nich posiadał we wrześniu blisko 1100 ton złota, o wartości około 35 mld USD. Obserwacja stanu zaangażowania tego funduszu może przynieść sporo informacji o tendencjach na rynku złota.

Na rynek złota miały zawsze wpływ banki centralne, których zakupy lub wyprzedaże rezerw powodowały znaczące ruchy cen. Podpisana ostatnio trzecia umowa między 18 europejskimi bankami centralnymi limituje wielkość wyprzedaży kruszcu do 400 ton rocznie. Jednocześnie niektóre banki, oficjalnie albo nieoficjalnie, gromadzą złoto. Przykładem jest bank Rosji, który dopiero na wiosnę przyznał się do zamiany w ubiegłym roku części rezerw walutowych na złoto i obiecał kontynuację tej działalności. Chiny już od kilku lat wyrażają zainteresowanie złotem, w które mogłyby ulokować część rezerw walutowych. W tym roku dowiedzieliśmy się, że powiększono rezerwy złota o 454 ton. Dziś bank centralny Państwa Środka posiada 1054 ton złota, którego wartość stanowi zaledwie 1,7% tamtejszych rezerw walutowych. Warto dodać, że dla Stanów Zjednoczonych posiadających w skarbcu 8,3 tys. ton złota wskaźnik ten wynosi ponad 70%. Chiny to obecnie największy producent tego kruszcu, odpowiadający za 12% światowej produkcji.

Nie są to jedyne czynniki wzrostu notowań złota. Według Piotra Kuczyńskiego, głównego analityka Xelion. Doradcy Finansowi, w ostatnich wzrostach ceny złota nie ma żadnej tajemnicy. Tym razem jednak nie chodzi o zabezpieczenie się przed inflacją, bo ona jeszcze długo groźna nie będzie, czy o ucieczkę kapitałów do bezpiecznej przystani, którą staje się złoto w sytuacjach kryzysowych. Siłą napędzającą wzrost ceny była przecena dolara. Złoto jest bowiem mocno ujemnie skorelowane z dolarem: im słabszy dolar, tym droższe złoto. A USA, mimo że mówią coś innego, bardzo zależy im na słabym dolarze, bo tą drogą częściowo się oddłużą - mówi Piotr Kuczyński.