Magia kruszcu

Aby uzyskać odpowiedź na postawione powyżej pytanie, należałoby również zbadać relację ceny złota do cen innych aktywów czy miar ekonomicznych.

Przykładem może być rynek papierów wartościowych. We wrześniu tego roku cena złota oscylująca na poziomie 1000 USD za uncję stanowiła 10-11% wartości indeksu amerykańskich akcji - Dow Jones Industrial Average. Wysokie ceny złota względem akcji obserwowaliśmy w przeszłości przy poziomach 30-50%, a pod koniec lat 70. XX w., przy dużej inflacji, doszły do poziomu 100% wartości DJIA. Możemy więc dojść do wniosku, że złoto jest obecnie, pomimo wysokiej nominalnie ceny, dalej niedowartościowane w stosunku do akcji. Nie spodziewam się znaczącego spadku cen akcji na amerykańskiej giełdzie, zatem dla osiągnięcia średnich relacji z poprzednich lat cena złota powinna pójść w górę.

Interesujących wniosków dostarcza analiza cen złota w kontekście rynku nieruchomości. Powszechnie uważa się, że oba te aktywa stanowią pewną lokatę kapitału. Średnia cena domu w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii 40 lat temu odpowiadała wartości 10 kg złota. W ostatnim roku dekady kończącej lata 70. złoto osiągało rekordowe ceny i wówczas wystarczało posiadać złotą sztabkę o masie 3 kg, aby stać się właścicielem domu. Taka sytuacja trwała krótko, czasy się zmieniły i późniejsze wzrosty cen nieruchomości oraz spadki cen złota skutkowały dalszymi zmianami opisywanych tu relacji. W 2002 r. cena domu w USA była równa wartości blisko 25 kg złota. Obecnie wystarczy posiadać 10 kg złota, aby kupić przeciętny dom w Stanach Zjednoczonych lub na wyspach, co świadczy o rosnącej sile nabywczej złota. Jeżeli taka tendencja na obu rynkach się utrzyma, to za dwa, trzy lata za taką ilość złota będzie można kupić dwa domy.

Tajemniczy de-hedging

Na wysokie notowania złota w ostatnich miesiącach, oprócz czynników natury spekulacyjnej, miały wpływ również transakcje zamykające pozycje zabezpieczające stosowane przez producentów złota. W poprzednich latach, obawiając się spadku cen złota, zabezpieczali oni swoje przychody poprzez zawieranie transakcji na kontraktach terminowych futures opiewających na złoto. Polegały one na sprzedaży kontraktów, czyli zajmowaniu krótkich pozycji na rynku terminowym.