Fundusze w czasach bessy

Jak chronić kapitał, kiedy na giełdzie panuje dekoniunktura? To problem wielu inwestorów, którzy dokonali inwestycjiw ciągu ostatnich kilku lub kilkunastu miesięcy.

Jak chronić kapitał, kiedy na giełdzie panuje dekoniunktura? To problem wielu inwestorów, którzy dokonali inwestycjiw ciągu ostatnich kilku lub kilkunastu miesięcy.

Wielu z nich na wiele lat powiedziało słowo "nie" rynkowi kapitałowemu, którego uosobieniem dla nich jest giełda papierów wartościowych oraz tradycyjne fundusze inwestycyjne.

Zobacz również:

Inwestycje dla odważnych

Wysoka korelacja stóp zwrotu funduszy inwestujących głównie w akcje stawia posiadaczy jednostek uczestnictwa w dramatycznej sytuacji w okresach bessy. Wówczas popełniają oni najwięcej błędów, dokonując masowych umorzeń. Emocje w sytuacjach kryzysowych są najgorszym doradcą, lecz trudno wówczas przekonać ludzi do racjonalnych zachowań.

Dlatego aby uniknąć ponoszenia dotkliwych strat, kiedy rozpada się pewna część rynku, należy wcześniej dokonywać rozsądnej dywersyfikacji inwestycji. Istotne, by nie była to dywersyfikacja naiwna, ale rozsądna, co oznacza nabywanie aktywów, których stopy zwrotu są ze sobą nisko lub ujemnie skorelowane. Dziś rynek dostarcza wiele możliwości dywersyfikacji inwestycji. Nie każdy jednak ma o nich wystarczającą wiedzę lub został właściwie poinformowany przed doradcę albo sporządzającego ulotkę reklamową.

Jednym z rozwiązań jest lokowanie w fundusze, których stopy zwrotu są kształtowane przez inne czynniki niż te, które determinują kursy akcji. Poza rynkiem kapitałowym alternatywnymi inwestycjami są nieruchomości, metale, diamenty, waluty, produkty rolne. Na rynku finansowym istnieje wiele produktów pozwalających na inwestowanie alternatywne. Najbardziej znane są fundusze hedgingowe.

Przypomnijmy, fundusze hedgingowe to podmioty inwestycyjne, wyróżniające się strategią inwestowania i formą organizacyjną. Nadrzędnym celem zarządzającego jest uzyskanie absolutnego zysku, niezależnie od sytuacji rynkowej. W związku z tym fundusze hedgingowe nie ograniczają się tylko do rynku podstawowych instrumentów finansowych. Są one obecne na rynku instrumentów pochodnych, stosują krótką sprzedaż, arbitraż, wysokie lewarowanie, inwestują w różnorodne klasy aktywów.

Ich działalność zazwyczaj nie podlega nadzorowi organów państwowych. W ostatnim czasie podjęto próby uregulowania ich działalności. Jednak fundusze hedgingowe radzą sobie bardzo dobrze i w ostatnim roku wypracowały średnią stopę zwrotu na poziomie 11,2% - wynika z raportu Greenwich Alternative Investments, firmy analitycznej prowadzącej badania światowego rynku funduszy hedgingowych. Należy dodać, że na podobnym poziomie utrzymuje się średnia roczna stopa zwrotu tych funduszy w ostatnich pięciu latach. Dla porównania, w ubiegłym roku indeks amerykańskiej giełdy S&P500 wzrósł o 5,5%, natomiast nasz WIG20 wzrósł o 5,19%, a WIG-PL o 9,23%. Dramatyczna korekta w styczniu tego roku dokonała dzieła zniszczenia i liczony przez Analizy Online benchmark funduszy akcji polskich spadł w ciągu 12 miesięcy o 8,4% (dane na 18 stycznia 2008 r.). Źle prezentują się również benchmarki funduszy mieszanych.

Natomiast pozytywnie kształtują się wyniki polskich funduszy stosujących alternatywne metody inwestowania. Nie są to fundusze hedgingowe, gdyż tworzenie takowych w naszym kraju jest zabronione prawem. Ustawa o funduszach inwestycyjnych, aczkolwiek uważana przez niektórych za zbyt restrykcyjną, pozwala jednak na tworzenie funduszy inwestujących niekonwencjonalnie. Wydano już zgodę na działalność kilku tego rodzaju funduszy. Najstarszymi graczami w tym segmencie rynku są trzy towarzystwa funduszy inwestycyjnych: Investors, Opera oraz Superfund. Fundusze przez nie zarządzane są określane również potocznie mianem parahedgingowych, a fundusze z rodziny Superfund są klasyfikowane jako hedgingowe. Wyniki osiągnięte przez te podmioty dowodzą, że niektóre sposoby inwestowania pozwalają uniezależnić wynik od sytuacji na parkiecie giełdowym.

Fundusze alternatywnych inwestycji funkcjonują obecnie w Polsce jako fundusze inwestycyjne zamknięte (FIZ) oraz specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte (SFIO).

Osiągnięcia funduszy alternatywnych

Nie ma w naszym kraju jeszcze wielu specjalistów od zaawansowanych technik zarządzania aktywami, jakie stosują fundusze hedgingowe na świecie. W tej dziedzinie nasz rynek dopiero raczkuje. Niemniej jednak kilku orłów już się pojawiło. Spośród tego rodzaju funduszy najlepiej radzą sobie polskie podmioty zarządzane przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych Investors i Opera.

Wyniki funduszu Investors FIZ mówią same za siebie - wzrost wartości certyfikatu inwestycyjnego o 33% za ubiegły rok, kiedy giełda przeżywała wzloty i upadki. Za 28 miesięcy istnienia zysk tego funduszu wyniósł 162%. Drugi tego rodzaju fundusz Investor Gold FIZ zyskał w minionym roku 29,5%.

Wartość aktywów funduszu Investor FIZ wynosi około 728 mln zł. Fundusz powstał we wrześniu 2005 r., a wycena certyfikatów od tamtej pory do końca grudnia ubiegłego roku wzrosła do kwoty 2620,11 zł, co daje stopę zwrotu 162%. W ostatnim komunikacie prasowym Investors podano, że bieżąca wycena robocza certyfikatów inwestycyjnych Investor FIZ na 15 stycznia 2008 r. wynosiła 2693,92 zł, co oznacza, że wartość certyfikatów pozostawała stabilna i styczniowe spadki nie dotknęły funduszu.

Każdy zarządzający posiada wypracowaną strategię inwestowania i niechętnie ujawnia jej tajniki. Od Grzegorza Mielcarka, doradcy inwestycyjnego zarządzającego funduszami inwestycyjnymi rodziny Investor, dowiedzieliśmy się jedynie, że na przełomie roku aktywa funduszu zostały zabezpieczone oraz postawiono na spadki indeksów giełdowych.