Trendy technologiczne na 2020 rok według Deloitte

Czwarta rewolucja technologiczna przynosi nowe wartości i zagrożenia, które zmieniają sposób funkcjonowania firm i styl życia ludzi. To stawia poważne wyzwania wobec kreatorów nowej rzeczywistości.

FOTO: Philips Brimes / Pexels

„Tech Trends 2020” firmy Deloitte zawiera analizę pięciu najważniejszych trendów w technologiach informacyjnych, które będą wywierać istotny wpływ na otaczającą nas rzeczywistość w okresie 18-24 miesięcy,. Autorzy 11 edycji opracowania koncentrują się na takich kwestiach, jak zaufanie do technologii, finansowanie postępu technologicznego, informatyka afektywna, wirtualne bliźniaki oraz rola architektów systemów IT.

Zaufanie kluczem

Przełomowe technologie cyfrowe przyczyniają się do szybkiego wzrostu firm i rozwoju gospodarki. Przynoszą też istotne korzyści społeczne. Jednak nie zawsze budują długoterminowe zaufanie. Dlatego coraz częściej ponoszona jest kwestia etyki prowadzenia biznesu opartego na technologiach informatycznych, które posiadają ogromne możliwości pozyskiwania, gromadzenia i analizy informacji, także dotyczących ludzi i ich zachowań. Obserwacja aktywności użytkowników internetu pozwala na identyfikację ich potrzeb konsumpcyjnych lub preferencji politycznych.

W 2018 roku wyciekły z Facebooka do Cambridge Analytica dane 87 mln użytkowników. Wkrótce hakerzy złamali wirtualne klucze do kont 50 milionów użytkowników tego portalu, co pozwoliło im zdobyć dane osobowe w tym wrażliwe. Szkody związane z tymi aferami są nieodwracalne i nie do oszacowania. Warto jeszcze przypomnieć o amerykańskim programie PRISM, którego ujawnienie podważyło zaufanie do gigantów technologicznych takich, jak: Microsoft, Google, Yahoo!, Facebook, Skype, AOL, Apple i Paltalk. Czas na wyciągnięcie wniosków z tych patologicznych działań. Dziś organizacje wdrażające przełomowe technologie coraz częściej zdają sobie sprawę, że muszą postępować etycznie, aby pozyskać lub odzyskać zaufanie interesariuszy.

„Zaufanie do firm jest dziś ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Klienci, organy regulacyjne i media oczekują, że marki będą otwarte, uczciwe i spójne we wszystkich aspektach swojej działalności, od produktów i promocji, po kulturę pracy i relacje z partnerami biznesowymi. Ponieważ każda firma jest teraz mniej lub bardziej technologiczna, wartości te powinny być wpisane we wszystkie działania wykorzystujące technologię – od odpowiedniego zabezpieczenia danych klientów i kontrahentów, przez etyczne wykorzystanie danych i algorytmów AI po informowanie otoczenia o wykorzystywaniu konkretnych rozwiązań technologicznych” – mówi Mariusz Ustyjańczuk, Partner w departamencie zarządzania ryzykiem, Deloitte.

Finansowanie rozwoju technologicznego

W badaniu Deloitte „CIO Survey 2018” przeciętny dział IT wydaje 56% budżetu na utrzymanie działalności biznesowej i 18% na innowacje. Autorzy „Tech Trends 2020” uważają, że uzyskaniu większego wsparcia w kwestii unowocześniania systemów IT przeszkadzają wewnętrzne procedury planowania finansowego i brak porozumienia pomiędzy CIO i CFO.

Przewidują więc, że w ciągu najbliższych 18–24 miesięcy wzrośnie liczba liderów IT, którzy będą konstruktywnie współpracować z CFO, elastycznie podchodząc do finansowania innowacji.

CIO winien stworzyć czytelną mapę drogową, usprawnić proces zamówień i zarządzania dostawami.

„W ramach zwinnej transformacji redefiniowany jest proces budżetowania w firmach, który historycznie bazuje na corocznych budżetach, co może utrudniać szybkość działań w organizacji. Podejście zwinne, wymaga częstych zmian kierunku i decyzji w kontekście przeznaczania zasobów. Właśnie dlatego, coraz więcej firm decyduje się na plany kwartalne.

Aby przyspieszyć wdrożenie innowacyjnych rozwiązań, dyrektorzy zarządzający i finansowi muszą zbadać inne możliwości finansowania – na przykład współinwestowanie w obrębie branży czy sektora. Pozwoli to nie tylko współdzielić ryzyko z tym związane, lecz też osiągać wspólne cele rozwojowe”
– mówi Daniel Martyniuk, Partner, Lider doradztwa technologicznego, Deloitte.

Technologia czyta emocje

Przybywa zastosowań technologii opartych na sztucznej inteligencji. Wśród nowych trendów Deloitte wymienia informatykę afektywną (ang. affective computing) nazywaną także emocjonalną sztuczną inteligencją (ang. emotion AI). Systemy sztucznej inteligencji oprócz ilorazu IQ uwzględniają również inteligencję emocjonalną (ang. Encephalization Quotient, „EQ”).

Dzięki podejściu do projektowania skupionym na człowieku (ang. Human-Centered Design, „HCD”) systemy afektywne określą stan emocjonalny użytkownika systemu i kontekst, aby następnie odpowiednio zareagować.

„Połączenie badań neurobiologicznych, czyli pomiaru aktywności mózgu lub ruchu gałek ocznych, technik HCD, odpowiednich zasad etycznych organizacji oraz wartości ludzkich, pozwoli firmom lepiej zrozumieć naturalne procesy decyzyjne klientów. Umiejętne przetwarzanie pozyskanych danych stanie się czynnikiem decydującym o sukcesie przyszłych innowacji”
– mówi Sławomir Lubak, Partner, Lider obszaru Technology Strategy & Integration, oraz TMT, Deloitte.

Według Deloitte wykorzystanie informatyki afektywnej pomoże firmom osiągnąć wzrost przychodów 17 razy szybciej od tych, które takich działań nie podejmą. Dowodzi to wielkiego potencjału tej technologii.

Wielkość globalnego rynku rozwiązań afektywnych będzie rosła 30% rocznie, z 22 mld dolarów w 2019 r. do 90 mld dolarów w 2024 r.

Wirtualizacja świata

Granice pomiędzy fizycznym a cyfrowym światem zacierają się, stwarzając nowe możliwości dla rozwoju innowacji. Przykładem jest technologia cyfrowych bliźniaków (ang. digital twins), polegająca na tworzeniu i wykorzystaniu wirtualnych replik fizycznych obiektów, systemów lub procesów. Nie jest to nowa koncepcja ale przyspieszenie jej rozwoju stało się możliwe dzięki rozwojowi sensoryki, internetu rzeczy i chmury obliczeniowej.

Technologia cyfrowych bliźniaków jest wykorzystywana przez przedsiębiorstwa do w fazie projektowej i testowania nowych produktów przed wprowadzeniem ich do seryjnej produkcji, co ułatwia ich doskonalenie i rozwój a w przyszłości zmniejsza awaryjność.

Już dzisiaj na wiele różnych sposobów firmy wykorzystują potencjał cyfrowych bliźniaków. Na przykład w służbie zdrowia służą one do symulacji pracy ludzkiego serca. „Bliźniaki cyfrowe mogą zwiększać wydajność produkcji, optymalizować łańcuchy dostaw, przewidywać potrzebną konserwację maszyn, czy pomagać w ograniczaniu zatorów – a potencjalnych zastosowań jest o wiele więcej. Dostęp do coraz większej ilości danych umożliwia tworzenie symulacji, które są bardziej szczegółowe i dynamiczne niż kiedykolwiek. Ponadto, wirtualizacja obiektów stała się tak samo dostępna dla dużych, jak i małych organizacji.

W najbliższym czasie niemal każda firma będzie mogła wykorzystać cyfrowe bliźniaki do optymalizowania procesów, podejmowania decyzji na podstawie danych w czasie rzeczywistym oraz opracowywania nowych produktów, usług i modeli biznesowych”
– mówi Mariusz Ustyjańczuk.

MarketsandMarkets szacuje rynek cyfrowych bliźniaków w ub. roku na 3,8 mld dolarów i zakłada wzrost do 35,8 mld dolarów w 2025 r.

Zaangażowanie architektów

Architektura IT, czyli projektowanie, wdrażanie i nadzorowanie poszczególnych komponentów technologicznych ma obecnie większe znaczenie strategiczne niż kiedykolwiek przedtem.

„Aby zachować konkurencję rynkową, duże organizacje będą musiały przemyśleć podejście do architektów IT. Architekci powinni wyjść ze swoich stref komfortu i udzielać wsparcia na projektowej linii frontu. Taka zmiana pomoże im podnieść poziom zaangażowania, responsywności i kreatywności, a jednocześnie zachować całościowy obraz organizacji. Podwyższone zaangażowanie architektów w kluczowe projekty transformacyjne pozwoli napędzić szybkość zmian, usprawnić działanie całej organizacji i z pewnością przyczyni się do jej rozwoju” – dodaje Daniel Martyniuk.