Kopalnia firmowych diamentów

CEO: W jaki sposób będą zmieniać się sposoby rekrutacji pracowników?

- W ciągu najbliższych 10 lat jedynie 3% nowej siły roboczej będzie pochodziło z Europy i USA, a 75% z Azji. Teraz zatrudnienie pracownika to proces podobny do procesu zakupu, a powinien przypominać raczej marketing - to firma musi się starać i pokazać z jak najlepszej strony. Najlepsze firmy otrzymują po kilka tysięcy życiorysów i ofert od kandydatów do pracy dziennie. W CV ludzie najczęściej piszą to, co pracodawca podaje jako kryteria w swoim ogłoszeniu, a więc nastawienie na rezultaty, umiejętność pracy w zespole itd. W CV nie widać cech osobowości, które są najważniejsze w procesie budowania zespołu. Proces zatrudniania jest zbyt długi i nieefektywny.

Podczas rozmowy kwalifikacyjnej zawsze ocenia się kandydata przez własny pryzmat, zawsze jest to ocena subiektywna. Dlatego lepiej, aby w rozmowie uczestniczyło więcej osób.

Coraz częściej stosuje się też metodę rekrutacji za pomocą gier, symulacji, podczas których można sprawdzić poziom inteligencji emocjonalnej.

Na czym polega funkcja Chief Talent Officer?

- W USA zaczęto o tym mówić dopiero dwa lata temu. Czasami w niektórych firmach były osoby, które nieoficjalnie pełniły taką funkcję. CTO nie musi mieć wykształcenia HR, ale musi to być osoba dojrzała, znająca biznes, relacje międzyludzkie, różne stanowiska. Zdobywa talenty i ocenia to, co się dzieje w firmie. Ten człowiek musi mieć dużo empatii - powinien wyczuć, czy ktoś jest szczęśliwy w pracy, wydajny. Konieczna jest znajomość opisów stanowisk, umiejętność szybkiego tworzenia zakresu obowiązków i predyspozycji dla nowych stanowisk, znajomość trendów na rynku pracy. Jego praca to też bywanie w kołach biznesowych, nawiązywanie kontaktów osobistych. CTO to dawny head hunter, tyle że wewnątrz firmy. Koncentruje się nie tylko na cechach kandydata, ale na jego kompatybilności z firmą. To także ambasador firmy na zewnątrz i katalizator zmian, które będą zachodziły coraz szybciej.

W jaki sposób można poprawić efektywność zespołu?

- Można wyróżnić trzy postawy pracowników: A. daj mi kieliszek szampana (primadonny); B. daj mi mój czek i C. daj mi spokój. Warto pamiętać, że statystycznie jedynie co czwarta osoba jest szczęśliwa w pracy i pracuje z zaangażowaniem.

Należy wspierać wszystkich pracowników, ale inwestować głównie w tych najlepszych. Pracownicy typu B mogą stać się lepsi, o ile sami tego chcą. Osoby, które są bardzo zdolne, nie zawsze są dobrymi pracownikami, nie zawsze wykorzystują swój talent. Ważna jest postawa. Czasem lepszymi pracownikami okazują się ludzie mniej zdolni. Pracownicy grupy B, którzy mają sprzyjające warunki do rozwoju, staną się pracownikami grupy A. Natomiast pracownicy grupy C są toksyczni, grupa B staje się mniej wydajna. Należy ich jak najszybciej usunąć z zespołu.

CEO: W jaki sposób ich rozpoznać?

- Oni już dawno się zwolnili, tylko zapomnieli o tym powiedzieć. Przychodzą do pracy z niechęcią, są niezaangażowani, neutralni, defetystyczni. Są niewydajni, często opuszczają dni pracy. Takie osoby źle wpływają na innych pracowników. Są to osoby najbardziej kosztowne, nie zarabiają nawet na utrzymanie swojego stanowiska. Może przyczyną jest niedostosowanie osobowości do firmy, może nie pasują do kultury organizacyjnej. Ci ludzie zwykle nie lubią klientów, na ogół na nich narzekają.