Z Gdyni: Rekordowa Charlotte

W mroźną niedzielę 22 stycznia br. z prób morskich na Bałtyku i Zatoce Gdańskiej powrócił do Stoczni Gdynia SA największy kontenerowiec zbudowany dotychczas w polskich stoczniach - Charlotte Wulff, wyczarterowany przez armatora jako Maersk Diadema. Statki pozostają znaczącym polskim produktem eksportowym o statusie produktu markowego.

W mroźną niedzielę 22 stycznia br. z prób morskich na Bałtyku i Zatoce Gdańskiej powrócił do Stoczni Gdynia SA największy kontenerowiec zbudowany dotychczas w polskich stoczniach - Charlotte Wulff, wyczarterowany przez armatora jako Maersk Diadema. Statki pozostają znaczącym polskim produktem eksportowym o statusie produktu markowego.

Największy zbudowany w Polsce kontenerowiec ma ładowność 4546 TEU i nośność 58 850 ton, mierzy 291,66 m długości i 32,24 m szerokości. Przy wysokości bocznej 21,80 m i zanurzeniu maksymalnym 13,20 m osiąga prędkość eksploatacyjną 24 węzły.

Największy zbudowany w Polsce kontenerowiec ma ładowność 4546 TEU i nośność 58 850 ton, mierzy 291,66 m długości i 32,24 m szerokości. Przy wysokości bocznej 21,80 m i zanurzeniu maksymalnym 13,20 m osiąga prędkość eksploatacyjną 24 węzły.

Prototypowy statek serii 8276 zbudowany został jako Charlotte Wulff (matką chrzestną była 11-letnia Charlotte Wulff - córka armatora, Johna-Petera). Jeszcze w trakcie budowy statek wyczarterowano największemu morskiemu przewoźnikowi kontenerów - Maersk Sealand. Dlatego już podczas prób morskich nosił tzw. nazwę czarterową - Maersk Diadema. To największy kontenerowiec ze stoczni polskich, ale nie największy statek polskiej budowy w ogóle. W latach 80. gdyńska stocznia budowała statki o nośności ok. 150 tys. ton, ale w ostatnich latach statki większe od Charlotte w Polsce nie powstawały.

Zobacz również:

Produkty polskich stoczni to przynajmniej "mercedesy, bmw, volvo albo nawet rolls-royce'y wśród statków". Zawdzięczają to temu, co w zasadniczej mierze stanowi o wartości dodanej w stoczni - myśli technicznej, projektom. Niemal wszystkie statki powstające w Stoczni Gdynia są projektowane w stoczniowym Biurze Projektowym (także Maersk Diadema - pod kierownictwem generalnego projektanta Wojciecha Żychskiego i głównego projektanta Anny Harańczyk).

Stocznia to wielka montownia. Ocenia się, że do ok. 60% wartości statku stanowi wyposażenie powstające poza stocznią. Kontenerowiec komorowy Maersk Diadema ma długość całkowitą 291,66 m, a między pionami - 271,20 m, szerokość 32,24 m, wysokość boczną 21,80 m i zanurzenie maksymalne 13,20 m. Siedmiocylindrowy wolnoobrotowy silnik główny typu MAN B&W 7K98MC o mocy 40 040 kW wyprodukowany w Korei Południowej pozwala jednostce na osiągnięcie prędkości eksploatacyjnej 24 węzłów. W ośmiu ładowniach kontenerowiec będzie mógł przewozić 2019 kontenerów 20-stopowych. Elektrownia statku składa się z pięciu agregatów MAN B&W o łącznej mocy 8 800 kW. Zostały one wyprodukowane przez Zakłady H. Cegielski. Jest to największa elektrownia zainstalowana dotychczas na statkach budowanych w Polsce.

Przemysł stoczniowy na świecie cierpi na słabą lub ujemną rentowność. Podobnie jest w Gdynii. Na tym rynku istnieje nadzwyczaj ostra konkurencja i chwilami nadpodaż mocy produkcyjnych. Jedną z recept jest włączanie stoczni do wielkich wielobranżowych koncernów.