Wyrocznia milionerów

Dobroczynność i cola

W latach 80., dekadzie chciwości, Berkshire ogłosiła nowy plan dobroczynny, który wzywał udziałowców do przeznaczenia 2 centów z każdej posiadanej akcji spółki na cele charytatywne. Plan okazał się wielkim sukcesem, udziałowcy przekazywali na szczytne cele miliony dolarów co roku.

Do najlepszych zakupów Berkshire można zaliczyć Nebrasca Furniture Mart, ogromnego detalistę meblowego nabytego w 1983 r. za 60 mln USD. Innym istotnym dodatkiem do rodziny był Scott & Fetzer. W latach 90. wartość akcji Berkshire skoczyła do 80 tys. USD za sztukę (z 2,6 tys. w poprzedniej dekadzie).

Nie wszystko szło jak po maśle. W 1987 r. nastąpił krach, ale Buffett nie był zaniepokojony korektą rynku, spokojnie sprawdzał ceny akcji swojej firmy i intensywnie pracował. Jest to dobra ilustracja sposobu, w jaki postrzegał akcje i biznes. Kryzys był silny - niemal jedna czwarta Berkshire została zmieciona z powierzchni rynku, jednak Buffet nie poddał się.

Rok później zaczął kupować akcje Coca-Coli, zupełnie jakby był od niej uzależniony. Robił to w tajemnicy, dopóki nie zyskał dla Berkshire 7% udziałów w koncernie, wartych 1,02 mld USD na giełdzie. W ciągu 3 lat akcje Coca-Coli okazały się warte więcej niż cała wartość Berkshire w momencie dokonywania inwestycji.

Coraz więcej milionów

Buffett w latach 2002 - 2003 zarobił kolejne miliony USD, głównie dzięki spekulacjom na kontraktach. W tej chwili jest jednak zajęty przygotowywaniem serii filmów rysunkowych "Sekrety klubu milionerów" dla DiC Entertainment, które mają uczyć dzieci w wieku 5 - 12 lat podstaw ekonomii. Występuje tam oczywiście jako Warren Buffett, tyle że w wersji animowanej.

Buffett, mimo ogromnego bogactwa, pozostał człowiekiem skromnym. Nigdy nie przepadał za luksusem i zakup prywatnego odrzutowca wcale nie budził jego entuzjazmu, jednak złamał się i w 1986 r. kupił używanego Falcona, w którym szybko się zakochał i w latach 90. sprawił sobie nowy luksusowy odrzutowiec. Nadal jednak mieszka w zwyczajnym domu na przedmieściach, który kupił kiedyś za 31,5 tys. USD i jada w fast foodach.

Interesującą postacią była także żona Buffetta, Susan, działaczka społeczna i piosenkarka, która w wielu 45 lat niespodziewanie porzuciła męża. Warren był rozbity i nie radził sobie z sytuacją. Jednak para nigdy nie rozwiodła się oficjalnie, pozostali bliskimi przyjaciółmi, a Susan znalazła nawet mężowi narzeczoną - kelnerkę z Omahy. Susan i Astrid zostały przyjaciółkami i cała trójka wysyłała znajomym wspólne prezenty świąteczne. Dla swoich dzieci Buffett zawsze był surowy i wymagający, jeśli pomaga im finansowo, to na tych samych zasadach, na jakich traktuje obcych biznesowych partnerów.

Jasne reguły

Gdy Buffett kupuje jakąś firmę, od razu jasno przedstawia swoje zasady. Po pierwsze nie wtrąca się w prowadzenie firmy, po drugie podejmuje decyzje dotyczące zatrudniania i wynagradzania władz firmy, po trzecie kapitał alokowany w spółce musi mieć uprzywilejowaną stopę zwrotu dla inwestorów.

Buffett uważa, że większość problemów gospodarczych USA i innych krajów wysoko uprzemysłowionych w ostatnich latach bierze się z nadmiaru osób i organizacji, które niczego nie wytwarzają bezpośrednio, ale są wynagradzane w oparciu o wielkość transakcji biznesowych, które ułatwiają.

Analitycy giełdowi już spodziewają się, że po śmierci Buffetta losy Berkshire będą dramatyczne. Rozdmuchana cena akcji firmy nie ma wiele wspólnego z jej rzeczywistą wartością, ale raczej z reputacją Buffetta. Twierdzi on, że wyznaczył następcę, ale nikt nie wie, kto to jest.

Zasady strategii Berkshire Hathaway:

  1. kupowanie 80 do 100% udziałów w spółkach, które posiadają zdolność zarabiania
  2. lepiej kupować firmy prywatne niż publiczne, gdy wycena jest taka sama
  3. pozycja arbitrażowa w fuzjach i likwidacjach
  4. kupowanie srebra i innych towarów
  5. kupowanie obligacji z dużymi zniżkami
  6. zajmowanie długo- i krótkoterminowych pozycji w handlu walutą
  7. przenoszenie gotówki z działalności ubezpieczeniowej na inne dziedziny
  8. decentralizacja spółek zależnych

Dzięki tej polityce Berkshire w ciągu kilkudziesięciu lat zmieniła się z producenta tekstyliów w spółkę zajmującą 12 miejsce na liście Fortune 500 (2005 r.).