Więcej równowagi!

Zrównoważony rozwój to jedno z podstawowych wyzwań, przed którymi staną w najbliższych latach menedżerowie. IT ma tu do odegrania ważną rolę.

Zrównoważony rozwój to jedno z podstawowych wyzwań, przed którymi staną w najbliższych latach menedżerowie. IT ma tu do odegrania ważną rolę.

Zarządzanie oparte na założeniach zrównoważonego rozwoju bywa czasem nazywane ekomenedżmentem. Ta egzotyczna nazwa oddaje sens koncepcji, w której wiedza o efektywnym zarządzaniu spotyka się z postulatami o naturze ekologicznej i społecznej. "Świadomość ekologiczna to dziś rzeczywistość biznesowa. To fundamentalna zmiana filozofii zarządzania, łącząca dbałość o środowisko ze strategiami dotyczącymi zarządzania ludźmi" - mówi James Goodnight, prezes SAS Institute, jednej z firm od dawna podejmujących działania na rzecz środowiska naturalnego, a także zmian w szkolnictwie. "Nieważne, co mówią naukowcy i działacze ochrony środowiska. Ważne jest to, co mówią i myślą coraz bardziej świadomi i wrażliwi klienci oraz kandydaci do pracy. Ludzie chcą pracować w firmach, które są przyjazne dla środowiska" - dodaje. Właśnie dlatego, mimo że legislacja, szczególnie w USA, wciąż nie nadąża za zmianami świadomości, w działania na rzecz zrównoważonego rozwoju silnie zaangażował się biznes. Wśród tych organizacji są firmy, których nigdy byśmy o to nie podejrzewali.

Zobacz również:

Wal-Mart, GE, Toyota

W Stanach Zjednoczonych jednym z pionierów pozostaje Wal-Mart, który podobnie jak to niedawno miało miejsce w przypadku technologii RFID, wymusza na swoich kontrahentach informacje o energochłonności i wpływie na środowisko procesów produkcyjnych i logistycznych. GE od dwóch lat prowadzi kampanię ECOIMAGINATION, w ramach której obniża energochłonność swoich produktów i upowszechnia wiedzę na temat ochrony środowiska. Heineken prowadzi wewnętrzny ranking najbardziej energooszczędnych browarów w swojej liczącej 67 browarów europejskiej sieci. CitiGroup, JP Morgan, Morgan Stanley, Bank of America oraz kilkadziesiąt innych największych instytucji finansowych podpisały tzw. Carbon Consensus, w którym zobowiązały się do ograniczeń w finansowaniu działalności szkodliwej dla środowiska. To dobrowolne zobowiązanie, ale równocześnie ważny sygnał dla biznesu, który zyskał dodatkowy bodziec do prac nad zrównoważonym rozwojem. Ten pęd do działań na rzecz środowiska bywa traktowany jako element społecznej odpowiedzialności biznesu i PR. "To dawno wykroczyło poza filantropię. To normalna strategia, która się opłaca" - przekonuje Andrew Winston, współautor książki "Green to Gold: How Smart Companies Use Environmental Strategy to Innovate, Create Value, and Build Competitive Advantage" oraz doradca największych światowych koncernów. Toyota Prius z hybrydowym napędem jest już w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych modeli aut w USA. Przeprowadzone niedawno wśród Amerykanów badania pokazują, że jedna na trzy osoby chce pracować w firmie, która działa w zgodzie z wyznawanymi przez niego wartościami, a więc m.in. z dbałością o środowisko. Ten wskaźnik jeszcze rośnie wśród ludzi młodych: dwóch na trzech studentów kursów MBA i 92% studentów college'u, którzy wyznają ich system wartości.

Wielka strategia i małe zwycięstwa

W chwili, gdy koszt najważniejszych surowców naturalnych wzrósł w ciągu ostatnich czterech lat niemal czterokrotnie, nietrudno przekonać zarząd do inwestycji w energooszczędne metody gospodarowania. Musi się to stać elementem długofalowej strategii. "Zrównoważony rozwój to wynik połączenia regulacji i innowacji. Tworząc w firmie strategię zrównoważonego rozwoju biznesu, trzeba brać pod uwagę zarówno regulacje wewnętrzne, zewnętrzne, jak i wyzwania biznesowe. Faktycznie jednak największe zmiany powstają dzięki prostym pomysłom" - mówi Andrew Winston. Takim genialnym w swojej prostocie pomysłem była optymalizacja tras ciężarówek, tak by nie skręcały w lewo, a więc nie marnowały paliwa w oczekiwaniu na możliwość manewru. Amerykańska firma kurierska UPS oszczędza w ten sposób kilka procent paliwa rocznie.

Żeby strategia zrównoważonego rozwoju była skuteczna, musi obejmować cały łańcuch wartości firmy, a więc także naszych dostawców, partnerów i klientów. Cóż bowiem z tego, że firma pracuje w sposób energooszczędny, gdy zmusza swoich poddostawców do działań eksploatujących środowisko? Oczywiście, tak jak w przypadku każdego projektu warto zadbać o kilka szybkich zwycięstw. Głównie z myślą o własnych pracownikach, którzy muszą poczuć, że firma konsekwentnie wdraża nową strategię. Takimi zwycięstwami mogą być wymiana żarówek na energooszczędne czy wprowadzenie zasad segregacji w biurach - rzeczy o relatywnie niewielkim znaczeniu, jednak ważne do upowszechnienia świadomości ekologicznej.

Jest jeszcze wiele do zrobienia w IT

IT ma predyspozycje, by stać się liderem zmian w organizacji. Infrastruktura IT nie jest obojętna dla otoczenia, a rezerwy, które w niej spoczywają, są ogromne. Jak wynika z badań Stanford University oraz Greenpeace w ciągu ostatnich pięciu lat podwoiły się nakłady na energię przeznaczaną na infrastrukturę IT. Na razie jednak wszelkie działania zmierzające do redukcji wykorzystania energii rozbijają się głównie o brak środków na analizę tego problemu, tak przynajmniej wynika z badań "Lean & Green: Reducing IT Energy Drain for Business Gain", przeprowadzonych na początku br. przez BPM (Business Performance Management) Forum wśród 150 szefów IT. Trzy czwarte z nich oceniło wysiłki swoich organizacji zmierzające do kontroli wydatków energetycznych na "trójkę" lub niżej. Prawie dwie trzecie badanych wciąż nie ma strategii mającej na celu ograniczenie zużycia energii. Tymczasem stanowi to coraz większy koszt w budżecie. 20% ankietowanych wydaje rocznie ponad 1 mln dolarów na energię. W 8% badanych firm koszty energii przekraczają 10 mln. W przynajmniej połowie firm zużycie energii wzrosło w ostatnim roku. 46% respondentów przyznało również, że kończy im się przestrzeń oraz zasoby potrzebne do zasilania i chłodzenia serwerowni. "Wyniki tych badań pokazują, jak wielka jest luka pomiędzy tym, co szefowie IT wiedzą na temat czekających ich zadań, a tym, co do tej pory zrobili" - mówi pismu eWeek Derek Kober, szef BPM Forum.

To IT może dostarczyć narzędzia niezbędne do gromadzenia i analizy informacji potrzebnych w planowaniu strategii zrównoważonego rozwoju. "Do zarządzania w zgodzie z założeniem zrównoważonego rozwoju potrzebny jest zupełnie nowy zestaw danych dotyczących środowiska naturalnego, otoczenia społecznego i ekonomii, których nikt do tej pory nie gromadził i nie analizował" - mówi James Goodnight z SAS Institute.

To wreszcie IT coraz częściej odpowiada za modelowanie procesów w całej organizacji. Może mieć więc realny wpływ na ich kształt i przebieg. Im szybciej menedżerowie IT, np. podczas prowadzonych samodzielnie projektów, zdobędą niezbędną wiedzę na temat strategii zrównoważonego rozwoju oraz energooszczędnego zarządzania energią, tym większe będą mieli szanse na wykorzystanie tych nowych trendów do umocnienia swojej pozycji w organizacji. I to na długie lata, bo nie zanosi się na to, byśmy w najbliższym czasie doczekali się upowszechnienia nowych tanich źródeł energii lub całkowicie przestawili procesy produkcyjne na zupełnie nowe tory.