Sens istnienia organizacji

Większość firm odczuwa przymus działalności charytatywnej,jednak tylko nieliczne potrafią używać jej jako narzędzia konkurowania - twierdzi Michael E. Porter.

Większość firm odczuwa przymus działalności charytatywnej,jednak tylko nieliczne potrafią używać jej jako narzędzia konkurowania - twierdzi Michael E. Porter.

Ksiżka ta zawiera osiem artykułów różnych autorów, a dotyczą one społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw. To zaleta, bo chociaż jest to tematyka słuszna, jednak najczęciej bywa banalnie opisywana. Tym razem tak nie jest, choć niektóre z rozdziałów ksiżki powstały przed kilku laty.

Zobacz również:

Ponieważ pośród ulubionych ksiżek mam na swej domowej półce "Przewagę konkurencyjną” M. E. Portera, bez wahania zacząłem od rozdziału jego współautorstwa. Opis rzeczywistości jest taki: filantropijna działalność przedsiębiorstw wyraźnie słabnie. Dlaczego? Szefowie firm coraz częściej znajdują się między młotem a kowadłem. Wysłuchują wołania o coraz większą społeczną odpowiedzialność biznesu, a jednocześnie znajdują się pod ogromną presją inwestorów oczekujących maksymalizacji krótkookresowych zysków".

Aktualny pozostaje problem, jak trafnie postępował, zarządzając firmą. Zapewne co najmniej unikając podstawowych błędów. Zamiast budować swą przewagę konkurencyjną

przez działalność charytatywną, niektóre firmy osiągają przeciwny efekt: potentat tytoniowy Philip Morris wydał w 1999 r. 75 mln USD na dobroczynność, a zaraz potem 100 mln USD

na kampanię reklamową służącą promocji firmy jako ofiarodawcy, ujawniając tym samym prawdziwe motywy swego postępowania.

"Społeczna odpowiedzialność przedsiębiorstw", wybór tekstów różnych autorów, Wydawnictwo Helion, s. 235.