Porażka jest jak szkolenie

Porażki w cyfrowych transformacjach bywają bolesne i kosztowne. Czasem jednak życie i biznes bywają łaskawe i dają nam szanse, by potraktować je jak inwestycję w szkolenie, po którym stajemy się silniejsi o cenne doświadczenie.

Autor zdjęć: Maciej Nowaczyk

Oczywiście, z trudnych doświadczeń można się niczego nie nauczyć, ale zakładam, że czytelnik, który zwrócił uwagę na temat anonsowany tytułem nie należy do tej grupy. Chętni do podjęcia refleksji nad niepowodzeniami i barierami w projektach cyfrowych transformacji rozmawiali w Poznaniu na lokalnym spotkaniu Klubu CIO. Przyjrzeliśmy się tam wynikom sondażu i szukaliśmy konstruktywnych wniosków.

Bariery mają źródła

Warto podkreślić, że menedżerowie biorący udział w redakcyjnym sondażu w większości zaznaczali opcję – „W naszej firmie cyfrowa transformacja jest realizowana” (64%). Można się zastanawiać, czy grupa druga (25% wskazań), deklarująca brak transformacji, to dużo, czy mało, ale ciekawsze wydają się być inne wyniki sondażu, mówiące choćby o tym, że wprawdzie w jednej czwartej badanych firm za projekt transformacji odpowiada zarząd (i jest to nie najgorszy wynik), ale aż 52% menedżerów przyznało, że w ich firmie nikt za ten proces nie odpowiada.

Robert Jesionek

Robert Jesionek

Projekty oczywiście nie dzieją się same, ale rozmycie odpowiedzialności może być jedną z przyczyn, dla których finalnie nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Na szczegółowe omówienie sondażu przyjdzie pora i pojawi się miejsce w osobnym artykule, chcę jednak jeszcze wspomnieć o tych problemach, do których najczęściej przyznawali się sondowani menedżerowie. A są to: dostęp do informacji, zarządzanie dokumentami, zarządzanie procesami, bezpieczeństwem, czy brak jednego narzędzia integrującego procesy.

Co jest lekiem na całe zło?

Rozwiązaniem sporej części wspomnianych problemów byłaby zapewne wysoka kultura organizacyjna firm zaangażowanych w cyfrową transformację, odpowiedzialne umocowanie projektu w najwyższych strukturach firmy i wysokie kompetencje zespołu. Niestety, wyniki sondażu nie potwierdzają, że dzieje się tak w większości firm. Ale Paweł Marciniak z firmy Matrix42 w swoim wystąpieniu podczas spotkania zauważył, że dobrym rozwiązaniem może być solidne narzędzie informatyczne, które swoją funkcjonalnością ogarnie możliwie najwięcej potrzeb, które są dla firmy wyzwaniem. Jednak, jak mówił prelegent, nie sama i nie każda technologia jest kekiem na całe zło.

Paweł Marciniak, Matrix42

Paweł Marciniak, Matrix42

Powołując się na wyniki raportu Forrestera Paweł Marciniak podkreślił, że solidnie, ale i rozsądnie ucyfrowione firmy rosną szybciej od innych. Przekształcają się one mając na celu zwiększenie dochodu i realizują to. „Nie szukajmy oszczędności zmniejszając liczbę sprzedawców poprzez wprowadzenie sklepu online – mówił Paweł Marciniak - Patrzmy raczej na nowy model sprzedaży, który pomoże nam skalować biznes i otwierać zupełnie nowe rynki. Bo niezmiernie ważnym elementem cyfrowej transformacji jest nie tyle sama technologia, a już na pewno nie technologia sama w sobie, ale wsparcie dla tworzenia skutecznych modeli biznesowych”.

Mądrość zawarta w porażce

W rozmowach o porażkach i trudnościach warto pozostać realistą, nie dać się ponieść emocjom i pokusie poruszania się po obrzeżach skrajnych opinii.

Tomasz Staśkiewicz

Tomasz Staśkiewicz

Na straży takiego podejścia stoi Tomasz Staśkiewicz, który w swoim wystąpieniu zachęcał m.in.:

Analizujmy nasze przedsięwzięcia, także te nieudane, róbmy to wg konkretnych wytycznych. Trzymajmy się twardych założeń, które stały u początku przedsięwzięcia. Odpowiedzmy sobie szczerze, co rzeczywiście osiągnęliśmy w projekcie i zróbmy to bez wymówek i upiększania.
Postanówmy, co zmienimy następnym razem, a co mimo wszystko pozostawimy bez zmian. W porażkach nie szukajmy winnych, ale przyczyn. Nie chciejmy karać, ale wyciągnijmy naukę z błędów. Nade wszystko zaś, dajmy sobie przestrzeń na popełnianie błędów, w przeciwnym razie zamkniemy się na rozwój i innowacje, które wymagają odwagi.