Instrument zmniejszający ryzyko

Uprzednie porozumienia cenowe są od lat wykorzystywane na świecie jako instrument kształtowania pozytywnego klimatu inwestycyjnego opartego na pewności opodatkowania. Od 1 stycznia polscy przedsiębiorcy także mają dostęp do tego narzędzia.

Uprzednie porozumienia cenowe są od lat wykorzystywane na świecie jako instrument kształtowania pozytywnego klimatu inwestycyjnego opartego na pewności opodatkowania. Od 1 stycznia polscy przedsiębiorcy także mają dostęp do tego narzędzia.

W poprzednim numerze CFO w artykule "Ceny transferowe" omówiliśmy najnowsze trendy w zakresie kształtowania stosowanych przez korporacje cen transferowych. Teraz przedstawiamy narzędzie pozwalające na ograniczenie ryzyka podatkowego, związanego z wprowadzeniem nowych rozwiązań.

Zobacz również:

Jedną z najistotniejszych zmian wprowadzonych nowelizacją Ordynacji podatkowej jest możliwość uzgadniania przez podatników z organami podatkowymi metodologii ustalania cen stosowanych w transakcjach z podmiotami powiązanymi. Tym samym skończy się niepewność towarzysząca kontrolom fiskusa, kiedy przedsiębiorca nie mógł być pewien, czy stosowana przez niego metodologia rozliczeń z podmiotami powiązanymi zostanie uznana za właściwą. Od początku 2006 r. podatnicy mogą składać do urzędów skarbowych wnioski o zawarcie z fiskusem porozumień cenowych zarówno w odniesieniu do transakcji między powiązanymi podmiotami krajowymi, jak i transakcji z podmiotami zagranicznymi. W odniesieniu do obydwu rodzajów transakcji będzie można wystąpić o porozumienie jednostronne, które będzie wiążące dla polskich podatników. Oprócz tego, w przypadku transakcji transgranicznych, polski podmiot będzie mógł wystąpić z wnioskiem o zawarcie porozumienia dwu- lub wielostronnego, które usankcjonuje sposób kalkulacji ceny obowiązujący również kontrahenta lub kontrahentów.

Dla dużych i dla małych

Instytucja uprzednich porozumień cenowych będzie prawdopodobnie wykorzystywana głównie przez międzynarodowe korporacje, ponieważ skorzystanie z tego narzędzia wymaga przygotowania przez ekspertów i złożenia wraz z wnioskiem dość skomplikowanych analiz, co wiąże się także z kosztami. Niemniej jednak pozytywne doświadczenia dużych firm, korzystających z uprzednich porozumień cenowych na świecie, powinny skłonić mniejsze polskie grupy kapitałowe do rozważenia korzyści stosowania tego rozwiązania. Dotyczy to w szczególności grup, w których jeden z podmiotów prowadzi działalność w specjalnej strefie ekonomicznej lub gdy transakcje z pomiotami powiązanymi stanowią znaczną część rachunku zysków i strat przedsiębiorstwa.

Za korzystaniem z porozumień cenowych przez mniejsze firmy przemawia także fakt, że opłaty za rozpatrzenie wniosku o zawarcie porozumienia zostały ustalone w sposób uzależniony od wartości transakcji i stanowią jej 1%. Jednocześnie jednak została ustalona minimalna i maksymalna wysokość opłat i jest ona zależna od rodzaju porozumienia:

  • w przypadku porozumienia jednostronnego dotyczącego transakcji krajowej wynosi od 5 tys. do 50 tys. zł;

  • przy porozumieniu jednostronnym dotyczącym transakcji z podmiotem zagranicznym jest to opłata od 20 tys. do 100 tys. zł;

  • W przypadku porozumień dwu- lub wielostronnych wynosi od 50 tys. do 200 tys. zł.
Opłatę trzeba wnieść w ciągu siedmiu dni od złożenia wniosku o zawarcie porozumienia. Przy przedłużeniu porozumienia fiskus zmniejszy opłaty o połowę. Warto także pamiętać, że jest możliwość uzyskania zwrotu części kosztów, jeśli władze podatkowe podmiotu zagranicznego biorącego udział w transakcji odmówią wydania zgody na zawarcie porozumienia cenowego.

Mimo uzależnienia wysokości opłaty za wydanie wniosku od wartości transakcji, następnym krokiem polskich legislatorów powinno być pójście w ślad za rozwiązaniami zastosowanymi na przykład przez USA i Kanadę, gdzie wprowadzono uproszczoną i tańszą procedurę przeznaczoną dla mniejszych przedsiębiorstw. Dzięki temu polskie grupy kapitałowe częściej decydowałyby się na obranie takiej strategii zmniejszenia ryzyka podatkowego i zabezpieczenia swoich interesów.

Wstępne rozpoznanie

Kompetencje do zawierania uprzednich porozumień cenowych zostały udzielone wyłącznie Ministerstwu Finansów, dzięki temu można liczyć na większą spójność stanowiska organów podatkowych w podobnych do siebie sprawach. Wprowadzone w Polsce przepisy, podobnie jak rozwiązania istniejące w Holandii i Belgii, dają możliwość odbycia wstępnego spotkania podatnika, który zamierza złożyć wniosek, z przedstawicielami organów podatkowych. Dzięki temu podatnik jeszcze przed wszczęciem procedury i wniesieniem należnych opłat ma możliwość zweryfikowania celowości tego zamierzenia i szans jego powodzenia. W rozwiniętych jurysdykcjach wstępne spotkania mają często charakter anonimowy, a podatnik uczestniczy w spotkaniu poprzez swoich doradców. Wówczas wstępnie ujawniane dane nie są identyfikowane z konkretnym podmiotem, co zapewnia większe bezpieczeństwo przepływu informacji i gwarantuje, że opinie organów skarbowych są bardziej obiektywne. Wreszcie powstałe w wyniku wstępnych spotkań ustalenia są często dokumentowane poprzez podpisywany przez przedstawicieli podatnika i organów podatkowych list wyrażający intencje co do kierunku, w jakim zostanie podjęta decyzja w sprawie porozumienia cenowego. Na tym etapie dość często zdarza się, że tożsamość wnioskodawcy nadal nie jest znana.

Polskie przepisy nie przewidują pisemnego udokumentowania poczynionych w trakcie wstępnego spotkania ustaleń ani też nie przewidują, że spotkania te będą miały formę anonimową. Miejmy jednak nadzieję, że minister finansów, kierując się nadrzędną potrzebą ocieplania klimatu inwestycyjnego, wykaże elastyczność i zaaprobuje formułę spotkań, w których dane podmiotu nie zostaną ujawnione. Takie podejście może stanowić silny bodziec dla przedsiębiorstw, by rozpocząć proces wstępnym spotkaniem i przyłożyć swoje plany finansowe do możliwych do zaakceptowania przez ministra finansów metodologii kształtowania transakcji.

Na podstawie obserwacji pracy jurysdykcji innych państw w zakresie uprzednich porozumień cenowych można powiedzieć, że procedury te są dość przewlekłe. Wynika to z faktu, że do podjęcia decyzji potrzebne są skomplikowane analizy, wewnątrz organów podatkowych działają procedury nadzorcze, a w przypadku porozumień dwu- i wielostronnych, istnieje konieczność osiągnięcia porozumienia z zagranicznymi władzami fiskalnymi. W innych jurysdykcjach jednostronne porozumienia cenowe są najczęściej zawierane w czasie od pół roku do roku, natomiast przyjęcie wielostronnych porozumień trwa zawsze kilka lat. Dlatego przyjęte w polskich regulacjach terminy - dla porozumień jedno-, dwu- i wielostronnych odpowiednio: pół roku, rok i półtora roku - wydają się dość "wyśrubowane". Jednak miejmy nadzieję, że presja czasu nie będzie prowadzić do negatywnego załatwiania wniosków.

Większa pewność rozliczeń

W funkcjonującej dotychczas w Polsce formule kontroli wysokości cen transferowych podatnicy nie mieli skutecznych sposobów na zmniejszenie ryzyka pojawienia się dodatkowego obciążenia podatkowego. Część przedsiębiorstw nie robiła więc w tej kwestii nic poza przygotowaniem podstawowej dokumentacji transakcji z podmiotami powiązanymi, wymaganej przez organy skarbowe. Inni podatnicy, przybierając postawę bardziej aktywną, przeprowadzali badania porównawcze, próbując przewidzieć wnioski, do których doszedłby organ podatkowy w trakcie kontroli. Jednak metoda ta nie dawała pewności, że wyniki analizy będą zgodne z konkluzjami, do których dojdzie organ podatkowy. Ponadto zadanie, przed jakim stawali przedsiębiorcy, było bardzo trudne, ponieważ przedstawiciele organów skarbowych prezentują bardzo zróżnicowany poziom wiedzy specjalistycznej w zakresie cen transferowych i tym samym niezwykle trudno jest przewidzieć wnioski, do jakich mogą dojść.

Na tym tle omówione zmiany Ordynacji podatkowej dają możliwość uzyskania daleko większej pewności rozliczeń podatkowych i są niezwykle korzystnym narzędziem w zakresie zarządzania ryzykiem podatkowym towarzyszącym zaangażowaniu w transakcje z podmiotami powiązanymi. Dlatego należy ocenić je zdecydowanie pozytywnie i mieć nadzieję, że ich praktyczna implementacja umożliwi w miarę sprawne funkcjonowanie nowej dla naszego systemu podatkowego instytucji.

W kolejnym numerze CFO odpowiemy na następujące pytania: Jak ustalić cenę, by organy podatkowe ją zaakceptowały? Jak przygotować się do ewentualnej kontroli podatkowej? Jaka dokumentacja jest niezbędna i jak powinna wyglądać?

Autor jest doradcą ds. cen transferowych w MDDP Michalik Dłuska i Partnerzy spółka doradztwa podatkowego.