GPW w realiach gospodarki 4.0

Od powstania Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. minęło już ponad ćwierć wieku. Rozpoczynano od zera a dziś mamy największy w regionie rynek obrotu instrumentami finansowymi. Jak polska giełda znajdzie swoje miejsce się w realiach gospodarki 4.0. mówi dr Marek Dietl, Prezes Zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A.#

Jan Mazurek: Awans Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych do rynków rozwiniętych to sukces budowany ponad ćwierć wieku, ale jednak łączny udział polskich spółek w indeksie FTSE Russell jest znikomy. Jakich korzyści dla polskiego rynku kapitałowego spodziewa się Pan to tym awansie?

Marek Dietl: Polska to pierwszy kraj od niemal dekady, który awansował z rynków rozwijających się do rynków rozwiniętych w klasyfikacji największej na świecie agencji indeksowej FTSE Russell. To również pierwszy przypadek zakwalifikowania do tego grona kraju z Europy Środkowo-Wschodniej. Awans Polski to docenienie rozwoju polskiej gospodarki i rynku kapitałowego oraz ważny krok na drodze do jego globalnej rozpoznawalności. Przekwalifikowanie naszego kraju do rynków rozwiniętych daje możliwość zainteresowania nowych inwestorów akcjami polskich spółek i stanowi ogromną szansę dla całego rynku kapitałowego.

Dynamiczny rozwój polskiej gospodarki i atrakcyjna wycena krajowych spółek wraz z potencjałem do osiągnięcia dodatnich stóp zwrotu i wysokim poziomem dywidendy to ważne argumenty dla globalnych inwestorów do inwestowania na naszym rynku.

W wyniku decyzji FTSE Russell Polska uzyskuje dostęp do znacznie większej puli pieniędzy instytucjonalnych. To z kolei wygeneruje spiralę większego kapitału i zapotrzebowania na akcje,
co, mamy nadzieję, przełoży się na liczbę spółek notowanych na warszawskiej giełdzie.

Polska giełda jest w o tyle dobrej sytuacji, że według rankingu FTSE Russell jesteśmy krajem rozwiniętym, a według innego największego rankingu MSCI jesteśmy wciąż krajem rozwijającym się. Większość funduszy inwestycyjnych na świecie – ok. 87 proc. – inwestuje w najbardziej rozwiniętych, jeśli chodzi o rynek kapitałowy, krajach. Do tej pory mieliśmy dostęp do 12-13 proc. światowych pieniędzy inwestycyjnych, od września będziemy mieć dostęp do 100 proc. Oczywiście proces rekonstrukcji portfeli inwestycyjnych związany z decyzją FTSE Russell potrwa kilka lat.

Jaką mamy szansę aby znaleźć się w indeksie MSCI obejmującym rynki rozwinięte?

Polski rynek kapitałowy spełnia kryteria MSCI. Głównym, brakującym elementem są parametry makroekonomiczne. Przy tak dobrym rozwoju gospodarczym jak w ostatnich latach, kryteria te powinno zostać szybko spełnione.

Gospodarka 4.0 stawia nowe wyzwania. Jakie rozwiązania technologiczne i organizacyjne są potrzebne GPW aby sprostać wymaganiom epoki?

Na przemiany w sposobach dostarczania usług i produktów, które nazywa się gospodarką 4.0, jesteśmy przygotowani w dwóch aspektach. Jedną z podstawowych cech gospodarki 4.0 jest digitalizacja łańcucha dostaw. Umożliwia to, nawet relatywnie małym firmom, oferowanie swoich cyfrowych rozwiązań klientom na całym świecie.

Jeśli spojrzymy na ostatnie debiuty na GPW to zobaczymy, że ponad połowa nowych firm na giełdzie to właśnie przedsiębiorstwa korzystające na przejściu do gospodarki 4.0.
Drugim wymiarem naszej gotowości jest strategia GPW2022. Bardzo mocny akcent położyliśmy na automatyzację procesów i przetwarzania danych oraz cyfryzację. Nasza oferta wchodzi w erę gospodarki 4.0.

Jakie zadania określone w Strategii na lata 2018-2022 uważa Pan za najważniejsze?

Strategia GPW2022 wpisuje się w cele gospodarcze rządu oraz idzie w parze z pracami nad Strategią Rozwoju Rynku Kapitałowego (SRRK). Przyjęliśmy nową strategię, aby osiągnąć kilka celów, zarówno jako grupa kapitałowa, jak również instytucja wspierająca polską gospodarkę.

Cele są następujące:

• wykorzystanie potencjału rozwoju polskiej gospodarki

• odpowiedź na wyzwania konkurencji

• tworzenie wartości dodanych do dotychczasowych linii biznesowych

• redukcja wpływu dźwigni operacyjnej na wyniki Grupy GPW

• powrót na ścieżkę realizacji wyników operacyjnych założonych w 2013 roku

Nasze cele zamierzamy osiągnąć poprzez rozwój podstawowego biznesu, rozwój przez miękką dywersyfikację i wejście w nowe obszary biznesowe i tworzenie i sprzedaż nowych rozwiązań technologicznych. Nasze inicjatywy strategiczne mają wprowadzić nas na nową ścieżkę.

Strategia umożliwia nam również dywersyfikację naszego biznesu. Chcemy, żeby na koniec 2022 roku nowe inicjatywy strategiczne przynosiły 31 proc. przychodów. Pozostałą cześć przyniesie inny biznes. Klasyczny produkt, czyli obrót akcjami, to nie jest dominująca część przychodów w przypadku najbardziej rozwiniętych rynków.
Oczywiście nie odpuszczamy rynku finansowego, natomiast jest to bardziej podtrzymywanie obecnych przychodów. Skokowych przyrostów należy spodziewać się raczej w innych obszarach.

Jakie korzyści dla inwestorów przyniesie wprowadzenie od 2020 roku obowiązku sporządzania sprawozdań finansowych przez wszystkie spółki publiczne w formacie iXBRL ?

Format iXBRL jest zgodny z wytycznymi ESMA – w tym temacie chcemy być awangardą i wprowadzić iXBRL, zanim jeszcze zapadnie oficjalny termin obligujący do jego wprowadzenia.

Jednolity format pozwala na automatyczne sporządzanie raportów finansowych, które przed publikacją poddawane są procesowi walidacji. Zapewnia to wysoką jakość udostępnianych danych i ich powszechność.

Główną zaletą wprowadzenia iXBRL jest wzrost zainteresowania inwestorów małymi podmiotami. Do tej pory, ze względu na złożony proces przetwarzania informacji, były one najczęściej pomijane przez inwestorów.
Format elektroniczny całkowicie eliminuje tę barierę rozwojową.

Strategia przewiduje utworzenie GPW Private Market. Na jakich wzorcach zagranicznych będzie on oparty i jakich korzyści należy się po nim spodziewać?

Private Market to nasz autorski pomysł, zbudowany dzięki inspiracji pochodzącej z sukcesu NewConnect. Nowy rynek będzie łączyć spółki poszukujące kapitału z inwestorami na rynku niepublicznym. Dostęp do Private Market będą miały także spółki działające w formie prawnej spółek z o.o. Po powstaniu rynku prywatnego, będziemy mogli obsługiwać firmy kompleksowo, służyć im pomocą i radą na każdym etapie rozwoju.

Przy realizacji projektu GPW Private Market planujemy implementację technologii blockchain przez zewnętrznego dostawcę.
W połączeniu z pomysłem GPW Growth, dzięki Private Market będziemy mogli kompleksowo pomagać nawet najmniejszym firmom.

Czym jest GPW Growth?

GPW Growth to program edukacyjny. Jego głównym założeniem jest wsparcie spółek w budowaniu ich wartości poprzez ekspansję z wykorzystaniem zewnętrznych źródeł finansowania, w szczególności z mocnym akcentem rozwoju poprzez rynek kapitałowy.

Na czym będzie polegać działalność GPW Ventures?

Planujemy utworzenie spółki GPW Ventures, która zainwestuje w fundusze venture capital (VC) jako inwestor pasywny. Rola GPW będzie sprowadzała się do uczestniczenia w wyborze zespołu zarządzającego funduszem, tworzenie polityki inwestycyjnej oraz nadzór nad realizacją inwestycji. Dostrzegamy rozwój rynku venture capital w Polsce, który ma ogromny potencjał do generowania wysokich stóp zwrotu. Dlatego też

chcemy zwiększyć innowacyjność GK GPW poprzez inwestycje w start-upy technologiczne. Planujemy więc stworzenie takiego instrumentu finansowania,
który umożliwi rozwój polskiego rynku venture capital, a w dłuższej perspektywie zapewni wzrost liczby pierwotnych ofert publicznych.

Od kiedy rozpocznie działalność Instytut Analiz i Ratingu?

Proces wpisu na listę autoryzowanych agencji ratingowych przebiega zgodnie z planem. Polska Agencja Ratingowa osiągnęła pełną zdolność operacyjną. Czekamy natomiast na wpis na listę autoryzowanych podmiotów. Wydaje się, że w tym roku powinniśmy doczekać się pierwszej oceny agencji.

Czy wprowadzenie PPK przyniesie odczuwalny impuls dla polskiego rynku kapitałowego, jaki dały niegdyś OFE?

Program skieruje nowy strumień kapitału na nasz rynek, co powinno przełożyć się na wyższe obroty giełdowe oraz większe zainteresowanie spółek pozyskiwaniem kapitału na rynku publicznym.

Pozytywny wpływ PPK na rynek kapitałowy powinien być widoczny już w drugiej połowie 2019 roku. Według oficjalnych szacunków, w 2019 r. na rynek powinno wpłynąć kilka miliardów złotych pochodzących z PPK. W kolejnych latach, napływy powinny sięgnąć nawet kilkunastu miliardów złotych rocznie.
Ten strumień pieniędzy skierowany w dużym stopniu na Giełdę, uatrakcyjni rynek w oczach inwestorów polskich i zagranicznych. Co więcej, jednym z podstawowych efektów wprowadzenia PPK powinien być wzrost majątku i stopy oszczędności Polaków oraz zasadnicza zmiana ich struktury - z krótkoterminowej na długoterminową - co będzie dodatkowo sprzyjać wzrostowi inwestycji w całej gospodarce.

Doregulowań rynku końca nie widać. Kreatywność UE i naszego nadzorcy w tym względzie jest nieograniczona. Tylko czy przeregulowanie rynków Europy nie osłabi ich konkurencyjności wobec Stanów Zjednoczonych czy Azji?

Od czasu kryzysu finansowego zapoczątkowanego w 2008 roku wiele wysiłku wkładane jest w regulowanie branży finansowej w Europie. Źródłem kryzysu była mała przejrzystość rynku, co zaowocowało złą alokacją środków finansowych banków. Giełdy z kolei przed, po i w trakcie kryzysu działały prawidłowo. Na ich platformach w sposób neutralny i przejrzysty ustalana była cena instrumentów finansowych, a transakcje były rozliczane. W założeniu regulacje miały przenieść dobrodziejstwa transparentnego rynku na transakcje, które do tej pory były robione poza rynkiem. Po dziesięciu latach widać, że w umiarkowany sposób udało się ten cel osiągnąć.

Na przykład: wbrew intencjom regulacji, transakcje OTC pomiędzy bankami mają większy udział w obrocie obligacjami niż na platformie zorganizowanej. Rodzi to spore ryzyko systemowe. Przykłady takie można mnożyć.

Konkurencja z Azją i USA jest dla Europy wyzwaniem, szczególnie w kontekście Brexitu. Chiny i Indie, po 250 latach przerwy, zmierzają do powrotu na pierwsze miejsce jeśli chodzi o udział w światowym PKB, a główną siedzibą firm zarządzających ponad 80% światowych aktywów są Stany Zjednoczone.

Jednocześnie w Europie mamy bardzo dużo firm o przychodach poniżej 1 mld EUR, które w swoich niszach rynkowych mają pozycję światowego lidera. Przyciągnięcie właśnie tych przedsiębiorstw na rynek publiczny dałby obywatelom Unii Europejskiej możliwość partycypowania w zyskach tej awangardy europejskiego biznesu. Jakkolwiek zabrzmi to górnolotnie, może to być kluczowe do uratowania demokracji w Europie. Różnice społeczne się pogłębiają ze względu na zróżnicowany zasób kapitału w europejskich społeczeństwach. Nie w każdym kraju mamy do czynienia z tak przemyślanym i ambitnym programem jak nasze PPK, które może uczynić kapitalistów z 11,5 miliona osób pracujących w Polsce. Własność prywatna jest podstawą dla stabilności demokracji.

W przeszłości rozważano fuzję GPW z wiedeńską CEESEG. Czy ta idea konsolidacji z innym giełdami przyświeca też Panu? A może lepiej skupić się na rozwoju organicznym?

Rok temu złożyliśmy ofertę na zakup giełdy w Tel-Awiwie. Byłoby to bardzo pasujące do nas aktywo. Od tego czasu analizowaliśmy też inne możliwości, ale ostatecznie je odrzucaliśmy. Aktywnie analizujemy możliwości przejęć, ale nie jest łatwo znaleźć i kupić coś, co by tworzyło wartość dla akcjonariuszy. Na razie nie widać możliwości zakupu innych giełd.

Jednym z naszych celów jest rozwijanie własnych produktów technologicznych. Na ile sami je stworzymy, a na ile kupimy dostawców takich rozwiązań, to sprawa wciąż otwarta.

Zakończmy więc futurystycznie. Czy wyobraża Pan sobie giełdę papierów wartościowych, gdzie transakcje zwierają wyłącznie roboty oparte na sztucznej inteligencji? Byłby to jeszcze rynek, czy współzawodnictwo twórców innowacyjnych technologii?

Przypomnę

znaną historię o książce Peter Lawrence’a “The Making of a Fly”. Jest to pozycja naukowa w dziedzinie genetyki. Nakład książki jest już wyczerpany, ale w sieci była ona możliwa do kupienia u dwóch sprzedawców. Ku zaskoczeniu biologa Michaela Eisena, cena dostępnych książek zaczynała się od 1,730,045.91 USD.
Po każdym wejściu na stronę, cena rosła, aż osiągnęła poziom prawie 24 milionów dolarów. Okazało się, że jeden ze sprzedających posługiwał się algorytmem, który ustalał cenę na poziomie 0,9983 ceny konkurencji, a drugi 1,270589. Jako, że było dwóch sprzedawców, algorytmy szybko wywindowały ceny od około 40 USD do 24 milionów USD.

Ten przykład oczywiście nie oznacza, że nie należy inwestować w rozwiązania oparte o algorytmy, ale trzeba to robić rozsądnie. W tym zakresie nasz rynek kapitałowy ma jeszcze sporo do nadrobienia.

Rok temu w czasie konferencji IDM w Bukowinie mówiłem o tym, że nasze kompetencje w łączeniu podaży i popytu trzeba przenosić także na inne dziedziny działalności. Pogląd ten spotkał się z krytyką. Rok później jesteśmy po uruchomieniu 15 inicjatywy strategicznej w ramach strategii GPW2022. Tym razem jest to stworzenie platformy żywnościowej. Jestem zadowolony z tego, że z sukcesami realizujemy dokładnie to, co jakiś czas temu zapowiadałem.

Moim zdaniem, w obrocie instrumentami finansowymi postęp technologiczny wymusi standaryzację, a to utrudni uzyskiwanie marż. Trzeba oczywiście bronić naszego podstawowego biznesu i aktywnie poszukiwać zyskownego wzrostu w dywersyfikacji. Wspólnym mianownikiem tych działań jest technologia.
Musimy ponieść ryzyko jej rozwijania i wdrażania.

Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów w zarządzaniu najważniejszą instytucją polskiego rynku kapitałowego.

Marek Dietl

jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Tytuł doktora nauk ekonomicznych uzyskał w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN. Podczas studiów doktoranckich odbył staż w University of Glasgow. Od 2012 r. jest adiunktem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (SGH). W latach 2012-2013 odbył staż na Uniwersytecie Ekonomicznym w Essex. Ukończył także specjalistyczne dwuletnie studia w zakresie finansów EY Executive Studies in Finance.

W latach 1999-2008 Marek Dietl pracował w międzynarodowej firmie doradczej Simon-Kucher & Partners, w której przeszedł wszystkie szczeble kariery od praktykanta do prokurenta i lidera warszawskiego biura. W latach 2008-2012 pracował w Krajowym Funduszu Kapitałowym, najpierw jako menedżer inwestycyjny, następnie jako zastępca dyrektora inwestycyjnego.

Marek Dietl zdobył doświadczenie w ponad dwudziestu Radach Nadzorczych, Komisjach Rewizyjnych, Komitetach Inwestycyjnych (Selekcyjnych) m.in. Atende S.A., Banku Gospodarstwa Krajowego, BSC Drukarnie Opakowań S.A., Mercator Medical S.A., Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, PZU Witelo FIZAN.

Marek Dietl podejmował również działalność społeczną i ekspercką jako: Doradca Prezydenta RP, Doradca Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, mediatora w sądzie polubownym przy Komisji Nadzoru Finansowego, Radzie Edukacji Ekonomicznej Narodowego Banku Polskiego, ekspert Business Centre Club oraz Instytutu Sobieskiego. Kierował zespołami ds. Instrumentów Finansowych powołanymi przez Dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.