Etyczny eksperyment

Misja Body Shop zaczyna się jak pieśń rewolucyjna: "Poświęcić naszą działalność wprowadzeniu społecznej i środowiskowej zmiany". Anita Roddick zawsze wierzyła, że biznes ma siłę czynienia dobra.

Misja Body Shop zaczyna się jak pieśń rewolucyjna: "Poświęcić naszą działalność wprowadzeniu społecznej i środowiskowej zmiany". Anita Roddick zawsze wierzyła, że biznes ma siłę czynienia dobra.

Anita Roddick nauczyła świat, jak etycznie prowadzić komercyjną, sprawną firmę. Jej przedsiębiorstwo było jednym z pierwszych w branży kosmetycznej, które nie testowało kosmetyków na zwierzętach i stosowało zasadę fair trade w transakcjach z krajami trzeciego świata.

Sukces od niechcenia

Anita Roddick - mówiła o sobie: aktywistka, agitatorka społeczna, radykał, osoba szalona.

Anita Roddick - mówiła o sobie: aktywistka, agitatorka społeczna, radykał, osoba szalona.

Anita Roddick po latach twierdziła, że nie miała gotowego planu rozwoju swoich sklepów, ani też opracowanej strategii marketingowej. Wszystko po prostu się udawało. W połowie lat 70. jej mąż, poeta i podróżnik Gordon Roddick, wyruszył na dwa lata do Ameryki Południowej, a 34-letnia Anita szukała sposobu, aby zapewnić sobie i córkom utrzymanie i jednocześnie mieć czas dla rodziny.

Pierwszy sklep otworzyła w Brighton, obok jej rodzinnej miejscowości, Littlehampton w Wielkiej Brytanii. Wynajęła pomieszczenie między dwoma zakładami pogrzebowymi, których właściciele niechętnie patrzyli na zieloną witrynę drogerii, a zwłaszcza na dziwnie w kontekście ich przedsiębiorstw kojarzącą się nazwę "Body Shop". Opinia publiczna uwielbiała tę historię przez lata, zwłaszcza że jej bohaterką była matka dwójki dzieci samotnie walcząca o byt rodziny. Po 30 latach Body Shop miał już ponad 2 tys. sklepów, niemal 80 mln klientów w 51 krajach.

Założycielka sklepu nie miała doświadczenia ani teoretycznego przygotowania do prowadzenia własnego biznesu, mąż dał jej za to dobrą radę: powinna utrzymywać sprzedaż na poziomie 300 GBP tygodniowo. To była dla niej prawdziwa szkoła przetrwania. "Nauczyłam się, że biznes nie jest wiedzą z dziedziny finansów, ale handlu: kupowanie i sprzedawanie. Aby to się udało, wystarczy stworzyć produkt na tyle dobry, aby ludzie chcieli go kupować" - wspominała po latach na swojej stronie internetowej.

Zanim otworzyła Body Shop pracowała dla ONZ, co dawało jej okazję do licznych podróży i poznawania wielu różnych kultur. Postanowiła wykorzystać swoją praktyczną wiedzę zdobytą podczas odwiedzania krajów trzeciego świata w latach 60. i sprzedawać kosmetyki, które będzie można wytworzyć z poznanych tam składników. Pomagał jej w tym zaprzyjaźniony chemik. Niektóre kosmetyki były bardzo proste - np. masło kakaowe - ale Anita umiała opowiadać historie i w jej sklepie każdy produkt miał swoją legendę. Dysponowała ledwie kilkunastoma produktami i sporą powierzchnią do zapełnienia, dlatego aby stworzyć wrażenie tłoku, serwowała kosmetyki w kilku wielkościach. W ten sposób narodziła się jedna z zasad stanowiących o przyszłym sukcesie sieci - klienci kupowali produkty w ilościach, których potrzebowali, a nie z góry narzuconych. To dawało im wybór, było pionierskim posunięciem. Ponieważ mogła sobie pozwolić jedynie na zakup 700 buteleczek, wszystkim klientom mówiła, aby wracali i napełniali swoje opakowania ponownie. Konsumenci mogli wybrać odpowiedni rozmiar opakowania, a w dodatku po tygodniu wracali po nową porcję - było to nieświadomie genialne posunięcie marketingowe ze strony Roddick i na początku nie miało nic wspólnego z ekologią. Wtedy recykling był jeszcze pojęciem dość egzotycznym. Roddick wspominała swoją matkę, która prowadziła w czasie wojny kawiarnię i stosowała recykling z oszczędności.

Zawsze pod prąd

Nie tylko to wspomnienie z dzieciństwa Anity wywarło duży wpływ na jej późniejsze podejście do biznesu i życiową postawę. Twierdziła, że jest silna, ponieważ zawsze była outsiderem i musiała nauczyć się radzić sobie z nieprzychylnym otoczeniem. Urodziła się Littlehampton w 1942 r. w rodzinie włoskich imigrantów. Jej matka miała dość radykalne poglądy, niepasujące do drobnomieszczańskiej atmosfery panującej wokół. Anita była samotnym dzieckiem, idolem małej buntowniczki był James Dean. Gdy miała 10 lat, wpadła jej w ręce książka o Holocauście i stało się to początkiem moralnego buntu. Gdy dorosła, chciała zostać nauczycielką w izraelskim kibucu, ale skończyło się na długiej włóczędze po świecie. Wkrótce po powrocie do domu poznała swojego przyszłego męża, Szkota Gordona Roddicka. Wspólnie otworzyli w Littlehampton restaurację i hotel. Pobrali się w 1970 r., mieli już wtedy dwie córki.

Już jako dziecko ciężko pracowała wraz z rodzeństwem, pomagając wcześnie owdowiałej matce w prowadzeniu kawiarni. Nigdy nie potrafiła oddawać się błogiemu nieróbstwu. Jako dorosła milionerka wakacje spędzała np. w Nikaragui, pracując na farmach z miejscowymi rolnikami. Nie miała czasu wolnego. Miała natomiast bardzo rozwinięte poczucie odpowiedzialności. Starała się pracować dla innych i o wszystko się troszczyć.

Często podkreślała, że sukces wymaga nie tylko dobrego pomysłu, ale także wyczucia czasu, a Body Shop powstał w momencie, gdy Europa Zachodnia zaczęła interesować się ekologią. Sklepy należące do sieci zawsze miały zielony wystrój, choć był to przypadek - w pierwszym sklepie jedynie farba tego koloru była w stanie przykryć wszystkie niedoskonałości ścian pomieszczenia.

"Prowadziła kampanię na rzecz ekologii na wiele lat wcześniej, nim to stało się modne i zainspirowała miliony ludzi do korzystania z ekologicznych produktów na masowym rynku" - powiedział po jej śmierci premier Wielkiej Brytanii, Gordon Brown.

Eksperyment biznesowy

Gdy pierwszy sklep działał z powodzeniem już od 6 miesięcy, mąż Anity powrócił z wojaży i dał jej kolejną dobrą radę: poddał pomysł samofinansowania kolejnych placówek. To dało początek ogromnej sieci franczyzowej. Przyszłym franczyzobiorcom Anita zadawała dość specyficzne pytania, np. o to, jaki jest ich ulubiony kwiat.

"Gdybym wcześniej nauczyła się więcej o biznesie, musiałabym wierzyć, że to wszystko polega jedynie na finansach i zarządzaniu jakością. Jest coś z rodzaju terroryzmu w działaniu operacyjnym i wiedzy o zarabianiu pieniędzy, ale nie zdając sobie z tego wszystkiego sprawy, cieszyłam się wspaniałą wolnością" - powiedziała w wywiadzie dla The Share Guide. Chwaliła się, że nigdy nie przeczytała żadnego podręcznika ekonomii.

Zaangażowane lektury

Anita Roddick stworzyła własne wydawnictwo, które zajmowało się publikowaniem pozycji związanych z ruchami eko-logicznymi, ochroną praw człowieka, promowaniem etyki w biznesie. Sama z ogromną pasją pisała. Jest autorką książek: "A Revolution in Kindness", 2003; "Take it Personally (How to Make Conscious Choices to Change the World", 2001; "Business as Unusual: The Triumph of Anita Roddick", 2000; "Body and Soul: Profits with Principles - The Amazing Success Story of Anita Roddick and the Body Shop", 1999; "Troubled Water: Saints, Sinners, Truth and Lies About the Global Water Crisis", 2004 (Anita Roddick i Brooke Shelby Biggs); "Numbers", 2004 (Anita Roddick i David Boyle).