Czy sztuczna inteligencja to zagrożenie dla Homo Sapiens?

Rozwój technologii informacyjnych stworzył warunki dla budowy sztucznej inteligencji, która naśladuje sposób myślenia i działania człowieka.

FOTO otwarcie:

Pixabay

Inteligencja to ogólna zdolność umysłowa, która między innymi polega na umiejętnościach rozumowania, planowania, rozwiązywaniu problemów, myśleniu abstrakcyjnym, rozumieniu skomplikowanych idei, uczeniu się i wyciąganiu wniosków z doświadczeń. Posiada ją każdy człowiek i została ona wykształcona w procesie ewolucji.

Dziś powstaje technologia określana mianem sztucznej inteligencji (ang. Artificial Intelligence – AI), której przedmiotem jest badanie i określanie reguł rządzących inteligentnymi zachowaniami człowieka oraz wykorzystanie ich w algorytmach i programach komputerowych. Innymi słowy, sztuczna inteligencja to tworzenie inteligentnych maszyn działających i reagujących tak, jak ludzie.

Zobacz również:

Sztuczna inteligencja jak ludzki mózg

Oczekuje się, że sztuczna inteligencja będzie realizować czynności właściwe ludzkiemu mózgowi, między innymi rozpoznawanie mowy, planowanie, analizowanie i rozwiązanie problemów. Świat wkracza tym samym w erę, w której wiele czynności ludzkiego mózgu będą wykonywać maszyny. Skutki takich przeobrażeń są trudne do oszacowania. Mark Zuckerberg, założyciel i CEO Facebooka uważa, że rozwój sztucznej inteligencji może wkrótce przynieść ludzkości bardziej bezpieczną i pomyślną przyszłość. Za to Elon Musk napisał na twitterze, że sztuczna inteligencja jest bardziej niebezpieczna niż Korea Północna.

Ważną dziedziną sztucznej inteligencji jest inżynieria wiedzy, zajmująca się rozwojem systemów ekspertowych. Ich głównym zadaniem jest wspomaganie podejmowania decyzji na podstawie wiedzy, która jest zgromadzona w bazie danych. Systemy te są stosowane np. w diagnostyce medycznej, prognozowaniu pogody czy udzielaniu porad finansowych i prawnych.

Inwestycje w AI wzrastają szybko i są zdominowane przez cyfrowych gigantów. McKinsey Global Institute szacuje, że w 2016 roku wydano 20 - 30 miliardów dolarów na inwestycje w AI. Ponadto na start-upy przeznaczono 6-9 mld USD. Finansowanie zewnętrzne wzrosło trzykrotnie od 2013 roku. Razem można więc mówić o kwocie rzędu 26-39 mld USD.

Obecnie rozwiązania sztucznej inteligencji znajdują się na pierwszym etapie rozwoju – ANI (patrz ramka „Etapy rozwoju sztucznej inteligencji). Droga do najwyższego poziomu - ASI jest długa, potrzebny jest więc duży skok technologiczny – pracują nad tym duże koncerny, jak m.in. Google, IBM, Intel, Amazon, Apple czy Facebook. Powstają też w wielu krajach, również w Polsce, start-upy stawiające sobie za cel rozwój technologii opartych na sztucznej inteligencji.

Etapy rozwoju sztucznej inteligencji

Rozwój technologii opartej na sztucznej inteligencji można podzielić na następujące etapy:

Etap 1 - Sztuczna Inteligencja Wąska (ang. Artificial Narrow Intelligence – ANI), nazywana też Słaba AI (ang. Weak AI). Zajmuje się jednym obszarem. I jest to jedyna czynność, którą potrafi wykonać. Oparta jest na aktualnie najnowocześniejszej technologii informatycznej.

Etap 2 - Sztuczna Inteligencja Ogólna (ang. Artificial General Intelligence – AGI), nazywana też “Strong AI” lub “Human-Level AI”. Odnosi się ona do maszyn równie inteligentnych, jak człowiek, które mogłyby wykonywać dowolne zadania intelektualne jak człowiek.

Etap 3 – Sztuczna Superinteligencja (ang. Artificial Superintelligence – ASI). Charakteryzowałaby się ona się najwyższym stopniem zaawansowania rozwoju. Byłaby ona bardziej inteligentna, niż najlepsze ludzkie mózgi, praktycznie w każdej dziedzinie, posiadałaby naukową kreatywność, ogólną mądrość i umiejętności społeczne.

Uczenie maszynowe z ludzkim wspomaganiem

Zbudowanie inteligentnej maszyny oznacza usprawnienie określonej czynności. Takie systemy znajdują od wielu lat zastosowanie w wielu dziedzinach gospodarki i życia ludzi. Jednak technologia poszła dalej. Dziś tworzy się systemy sztucznej inteligencji, które samoczynnie się doskonalą. Poprzez ekspozycję na nowe scenariusze, testowanie i adaptację, naśladowanie wzorów, wykrywanie trendów uczą się podejmować właściwe decyzje w różnych sytuacjach. Podobnie jak dzieci, maszyny wymagają określonego czasu na naukę, który pozwala im opracować algorytmy, kierujące przyszłymi zachowaniami. Techniki nauki obejmują zapamiętywanie, dopasowanie parametrów, makropolecenia, chunking, klastrowanie, korektę błędów, rejestrację przypadków, zarządzanie wieloma modelami, propagację wsteczną i algorytmy genetyczne. Taki proces doskonalenia umiejętności określa się mianem uczenia maszynowego (ang. Machine Learning) i stanowi on kluczową dziedzinę sztucznej inteligencji. W pierwszym etapie jest on nadzorowany przez człowieka, który wspomaga maszynę poprzez wprowadzanie przykładów szkoleniowych, jednocześnie korygując ewentualne błędy.

Najbardziej zaawansowaną formą sztucznej inteligencji jest głębokie uczenie maszynowe (ang. Deep Machine Learning). W odróżnieniu od zwykłego uczenia maszynowego, jest ono w większości prowadzone bez nadzoru człowieka. System komputerowy samodzielnie dokonuje analizy zbiorów danych i adaptuje się zgodnie z nabytym doświadczeniem, a nie polega na programiście. Tego rodzaju forma uczenia maszynowego jest oparta o sieci neuronowe a jego algorytmy mogą być stosowane szeroko w różnych aplikacjach, które funkcjonują opierając się na rozpoznawaniu wzorców. Dzięki głębokiemu uczeniu komputer nabywa między innymi umiejętność rozpoznawania głosu i obiektów, przetwarzania naturalnego języka i tłumaczenia.

Alexa, Edward, Samanta – menażeria cyfrowych przyjaciół

Przykładem zastosowania sztucznej inteligencji jest Alexa - osobisty asystent opracowany przez koncern Amazon. Popularność zawdzięcza inteligentnym urządzeniom Amazon Echo i Amazon Echo Dot. Alexa jest zdolna do interakcji głosowych, odtwarzania muzyki, planowania czynności, ustawiania alertów, przesyłania strumieniowego, odtwarzania książek audio, a także dostarczania bieżących informacji o pogodzie, sytuacji na drogach i wiadomości w czasie rzeczywistym. Alexa może również kontrolować urządzenia w domu, aktywowane poprzez komendy w języku naturalnym. Równie zaawansowanymi technologicznie asystentami opartymi na sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym są Siri firmy Apple oraz Google Now, z którym można także komunikować się w języku polskim.

Mamy też rodzime rozwiązanie.

Firma 2040 sp. z o.o. z Krakowa stworzyła inteligentnego asystenta sprzedażowego dając mu imię „Edward", który używa technologii uczenia maszynowego, wspartego wiedzą ekspertów. Łączy on dane z różnych źródeł (takich jak e-mail, telefon, kalendarz, ale też istniejące systemy CRM) a następnie analizuje je wykorzystując algorytmy sztucznej inteligencji.
Edward wyciąga wnioski z danych automatyzując czynności wykonywane w tradycyjnym dziale sprzedaży. Z jednej strony ułatwia pracę sprzedawcy odciążając go w raportowaniu, a z drugiej, ułatwia menedżerom podejmowanie decyzji w oparciu o dane prezentowane w czasie rzeczywistym. Edward to kolejna generacja „proaktywnych" narzędzi sprzedażowych, które wykorzystując zebraną w firmie wiedzę podpowiadają działom sprzedaży, jakie czynności powinni podjąć, aby najbardziej efektywnie wykorzystać swój czas. „Zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy na początku drogi związanej z rozwojem Edwarda. Ze względu na skomplikowane zagadnienie dotyczące możliwości stworzenia asystenta „uniwersalnego”, chcielibyśmy aby Edward specjalizował się we wspomaganiu jednej dziedziny, tj. sprzedaży. Biorąc jednak pod uwagę możliwości platformy, którą stworzyliśmy i zbieranych obecnie doświadczeń z algorytmami sztucznej inteligencji, być może w przyszłości będziemy mogli zaprezentować również asystentów dedykowanych innym branżom: logistyce, analizie czy planowaniu” - mówi Tomasz Wesołowski, CEO w 2040.
Tomasz Wesołowski, CEO w firmie  2040

Tomasz Wesołowski, CEO w firmie 2040

W tym roku zaprezentowano w Barcelonie robota o imieniu Samanta, który jako kobieta może funkcjonować w trybie gospodyni domowej ale także pełni rolę romantycznej kochanki, która nigdy nie powie nie.

Także inne, bardziej prozaiczne roboty potrzebują sztucznej inteligencji do realizacji zadań, takich jak manipulowanie obiektami, nawigacja, umiejętność określenia lokalizacji, planowanie ruchu i mapowanie.

Multum zastosowań

Hitem motoryzacji są autonomiczne samochody, oparte na systemach samouczących. Reagują one na zmienną sytuację na drodze, niejednokrotnie lepiej niż człowiek, dzięki czemu można uniknąć wielu wypadków spowodowanych nieuwagą lub niedyspozycją kierowcy. W przeciwieństwie do człowieka, sztuczna inteligencja nie męczy się podczas prowadzenia pojazdu, utrzymuje stały poziom koncentracji, przestrzega przepisów ruchu drogowego i błyskawicznie reaguje na zagrożenia. Zaawansowane rozwiązania w tym zakresie posiadają m.in. autonomiczne samochody marki tesla, w których komputer uczy się sam, ale może też uczyć się na podstawie danych z chmury wysłanych przez inne samochody znajdujące się na drodze. Cała flota aut tesli działa w sieci, w której na bieżąco jest aktualizowane oprogramowanie i dane. Kiedy komputer jednego samochodu się czegoś nauczy, pozostałe też się tego uczą.

W 24 stanach USA dopuszcza się jazdę samochodów z wykorzystaniem autopilota. Odpowiedzialność za wypadki ponoszą zazwyczaj producenci samochodów. W Europie taka jazda nie jest na razie dozwolona, jednak myśli się o niej w Niemczech. Są też porażki.

Do tragicznego wypadku doszło w ubiegłym roku na autostradzie na Florydzie, kiedy Tesla model 3 nie wyhamował przed ciężarówką, która wtargnęła na jej pas ruchu. Kierowca tesli, który na dwie minuty przed zderzeniem zwiększył prędkość do 120 km/h, poniósł śmierć.

Samouczące się systemy nawigacji satelitarnej GPS pozwalają wybrać optymalną trasę, znaleźć punkty obsługi lub uniknąć korków. Korzystamy z nich powszechnie, nie tylko podczas podróży samochodem.

Wiele funkcjonalności Facebooka bazuje na sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym. Jeżeli użytkownik często taguje lub pisze na „ścianie” danej osoby to News Feed wyświetla więcej treści z jej profilu. Facebook przedstawia też użytkownikom propozycje zawarcia kontaktów między użytkownikami serwisu. Bierze przy tym pod uwagę wspólnych znajomych jak również aktywność użytkowników, na przykład treści publikowanych postów czy przeglądane profile.

Nowoczesne telefony komórkowe posiadają wiele funkcji opartych na sztucznej inteligencji. W oparciu o sztuczną inteligencję funkcjonuje filtr antyspamowy, który rozpoznaje pocztę, niezgodną z preferencjami użytkownika. Linie lotnicze wykorzystują inteligentne systemy do automatycznego ustalania cen biletów w zależności od popytu. Kiedy wyszukujemy w internecie produkty lub usługi nasze kroki śledzą systemy sztucznej inteligencji. Wychodząc naprzeciw naszym zainteresowaniom wyświetlane są później dopasowane reklamy.

Wyszukiwarka Google to wielki „mózg” sztucznej inteligencji z wyrafinowanymi metodami nadawania rankingu stronom i znajdowania poszukiwanych informacji. Tłumacz Google to kolejny przykład wykorzystania sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego.

Firmy świadczące usługi finansowe najczęściej wykorzystują sztuczną inteligencję w celu usprawnienia obsługi i poprawy relacji z klientami. Sztuczna inteligencja jest wykorzystywana również w handlu, mediach, rynku dóbr konsumpcyjnych, edukacji, ochronie zdrowia i turystyce.

Algorytmiczne systemy oparte na sztucznej inteligencji zawierają transakcje na giełdach papierów wartościowych. Może ona też wspomagać wykrywanie niedozwolonych manipulacji kursami akcji na rynku giełdowym.

O zastosowaniu sztucznej inteligencji myślą także prawnicy. „Technologia AI może być wykorzystywana do wsparcia analizy prawa i dokumentów, do argumentacji, czy nawet tworzenia prawa i rozstrzygania sporów. Dopóki jednak przepisy prawa będą w sposób wyraźny wskazywać, kto może wykonywać zawód np. adwokata czy radcy prawnego (zawody regulowane) nie będzie możliwe zastąpienie tej grupy zawodowej jako takiej. Można jednak przyjąć, iż zautomatyzowanie pewnych czynności może spowodować ograniczenie zapotrzebowania liczbowego na wsparcie profesjonalnych pełnomocników – skoro cześć ich pracy zostanie wykonania przez AI. To zresztą obserwujemy już obecnie. JPM Morgan całkiem niedawno oświadczył, że jednym algorytmem zastąpił tysiące godzin pracy prawników” – mówi mec. Justyna Matuszak-Leśny, Partner kancelarii e|s|b.

IBM zbudował superkomputer Watson oparty na sztucznej inteligencji, który reaguje na pytania i komendy zadawane w języku naturalnym. Wykorzystuje algorytmy do przetwarzania języka naturalnego, wyszukiwania informacji, reprezentacji wiedzy, wnioskowania automatycznego i uczenia maszynowego. Posiada 2880 rdzeni, 15 TB pamięci operacyjnej. W 2011 roku wygrał teleturniej Jeopardy! (w polskiej wersji nosił on nazwę Va Banq). Ale to jeszcze fraszka.

Sztuczna inteligencja superkomputera IBM prawidłowo zdiagnozowała rzadką odmianę białaczki u sześćdziesięcioletniej kobiety. Wcześniejsze badania prowadzone przez lekarzy nie dawały efektu. Watson postawił prawidłową diagnozę w ciągu kilku minut, porównując zmiany genetyczne u pacjentki z opisanymi w 20 milionach artykułów naukowych na temat nowotworów. Dzięki temu zastosowano właściwą terapię, co uratowało pacjentce życie. Obecnie system Watsona ma wiele zastosowań wspomagając m.in. procesy decyzyjne i prowadzenie biznesu w kilkudziesięciu krajach.

Postęp będzie kontynuowany i jak daleko dojdziemy, będzie zależeć między innymi czy uda się odtworzyć w środowisku krzemowym wszystkie funkcje naturalnego neuronu. „Symulatory takie, jak Genesis umożliwiają odtwarzanie wielu rzeczywistych zachowań neuronów, ale pełne odtworzenie własności rzeczywistego neuronu, który ma tysiące rozgałęzień i wiele struktur (kanałów jonowych, synaps) pozwalających na wymianę cząsteczek chemicznych pomiędzy wnętrzem komórki i jej otoczeniem, wymaga największych superkomputerów. Tymczasem nie mamy jeszcze pełnego modelu żadnej komórki, co najwyżej prostych bakterii, znacznie mniej złożonych, niż ludzkie komórki” – tłumaczy profesor Włodzisław Duch z Katedry Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Memrystory, nowe elementarne układy elektroniczne, mogą być podstawą bardziej naturalnych sprzętowych modeli neuronów. „Memrystory w wyniku przepływu prądu zmieniają swoje wewnętrzne własności, nadają się więc na modele biologicznych synaps, które zmieniają swoją przewodność gdy są często pobudzane. Dlatego powstały programy budowy komputerów neuromorficznych, czyli układów wzorowanych na złożonej z neuronów i innych komórek struktur mózgu. Najbardziej zaawansowanym jest obecnie projekt SyNAPSE” – dodaje prof. Duch.

Prof. Włodzisław Duch

Prof. Włodzisław Duch

AI w grze

Stworzona przez brytyjską firmę DeepMind a przejęta w 2014 roku przez Google sztuczna inteligencja AlphaGo, wykorzystuje technikę sieci neuronowych, uczenie maszynowe oraz metodę Monte Carlo do analizy prawdopodobieństwa zwycięstwa w grze planszowej Go a następnie generuje ruchy, które mają doprowadzić do sukcesu. W 2015 roku jako pierwsza inteligentna maszyna pokonała zawodowego gracza Fan Hui z wynikiem 5:0.

W następnym roku z kolei wygrała z zajmującym 2. miejsce na świecie pod względem zdobytych tytułów międzynarodowych Koreańczykiem Lee Sedol z wynikiem 4:1. Trzecie zwycięstwo AlphaGo odniosła w meczu z Ke Jie, chińskim zawodowcem, który jest czołowym graczem Go na świecie. Jak powiedział Demis Hassabis, prezes i założyciel firmy DeepMind, maszyna została wyposażona w nowy, bardziej wydajny system. Teraz może uczyć się grając ze sobą, polegając mniej na danych dostarczanych przez ludzi.

Te fakty potwierdzają, że sztuczna inteligencja przekroczyła zdolność ludzkiego mózgu w zakresie umiejętności gry Go zaledwie po upływie roku od pierwszego zwycięstwa. AlphaGo został wybrany przez magazyn „Science” jako jeden z przebojów 2016 roku. Na świecie rozwijane są też systemy innych gier umysłowych, jak szachy czy scramble. Kwestią czasu pozostaje, kiedy odbędą się zawody pomiędzy maszynami wyposażonymi w sztuczną inteligencję. Człowiek w takim towarzystwie ma coraz mniej szans na zwycięstwo.

AI i mrówki

Jedną z gałęzi sztucznej inteligencji jest rozproszona sztuczna inteligencja (ang. Distributed Artificial Intelligence - DAI). Jest ona używana do uczenia się za pomocą złożonych metod, planowania na dużą skalę i podejmowania decyzji. Może korzystać z szerokiego wachlarza zasobów obliczeniowych w różnych dziedzinach.

Oznacza to, że jest w stanie łatwo przetwarzać i analizować duże ilości danych i szybko rozwiązać problemy. Systemy inteligencji rozproszonej są tworzone z populacji pojedynczych agentów lokalnie oddziałujących ze sobą i otoczeniem. Owa interakcja prowadzi do lepiej rozwiniętych zbiorowych zachowań, co można porównać do zachowania kolonii mrówek, roju pszczół, ławicy ryb czy stada ptaków, gdzie mamy do czynienia z inteligencją stadną. (Osobną kwestią jest inteligencja roślin – zdecydowanie rozproszona, tak w obrębie pojedynczej rośliny, jak i całego lasu – zagadnienia te także poruszaliśmy na łamach CXO – przyp. Red.). Każda z tych istot dysponuje niewielką inteligencją ale gromada podejmuje już racjonalne decyzje, w interesie każdego osobnika.

W systemie inteligencji rozproszonej istnieje wiele uczących się agentów lub autonomicznych węzłów (ang. nodes), które są niezależne od siebie i znajdują się w różnych miejscach na świecie. Dzięki temu, systemy uczenia maszyn używające rozproszonej sztucznej inteligencji są w pełni adaptowalne i niezawodne, mogą więc podejmować działania w celu rozwiązania problemu o dowolnej złożoności.

Przetwarzanie równoległe pozwala na wykorzystanie wszystkich zasobów obliczeniowych w najszerszym zakresie. Ze względu na wielką moc przetwarzania można szybko analizować duże zbiory danych a każda część jest analizowana przez oddzielny węzeł.

Integracja rozwiązań odbywa się poprzez efektywny system komunikacji między agentami lub węzłami. To zapewnia, że proces przetwarzania jest elastyczny. Zbiór danych może być aktualizowany w dowolnym czasie. W przeciwieństwie do scentralizowanego systemu, dane w systemach rozproszonej sztucznej inteligencji nie muszą być wprowadzane do jednego miejsca. Węzły mogą wzajemnie oddziaływać na siebie dynamicznie i posiadać umiejętności niezbędne do osiągnięcia rozwiązania. Tak więc rozproszona sztuczna inteligencja jest wysoce efektywna i daje najlepszą możliwość uczenia maszynowego.

AI i Blockchain

Wykorzystanie przez sztuczną inteligencję danych znajdujących się w rozproszonej bazie danych, jaką jest blockchain, będzie stanowić milowy krok w rozwoju technologicznym świata, zmieniając sposób wymiany informacji i gospodarkę. Analiza takich zasobów będzie prowadzona z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Taka technologia może znaleźć zastosowanie w wielu dziedzinach w sektorze prywatnym i publicznym. Przykładem jest firma Google DeepMind, która tworzy system audytu dla informacji dotyczących opieki zdrowotnej. Blockchain zapewni bezpieczeństwo danych a sztuczna inteligencja pomoże lekarzom postawić diagnozę w oparciu o profile pacjentów.

Przyjazna dla środowiska naturalnego sztuczna inteligencja i blockchain pozwalają zmniejszyć straty energii i zoptymalizować handel energią. System sztucznej inteligencji zarządzający budynkiem może kontrolować zużycie energii, biorąc pod uwagę takie czynniki, jak obecność i liczba mieszkańców, pogodę, pory roku, a nawet informacje o ruchu drogowym.

Łącząc sztuczną inteligencję z blockchainem można stworzyć podwójną tarczę chroniącą przed cyberatakami. Algorytmy maszyn mogą być uczone, jak automatycznie wykrywać zagrożenia w czasie rzeczywistym oraz zachowania się hakerów, a tym samym wzmacniając systemy obrony.

Rosną dylematy

Sztuczna inteligencja rozwija się tak szybko, że za kilkadziesiąt lat a może wcześniej będzie przewyższyć w pewnych obszarach możliwości ludzkiego mózgu, co spowoduje nieodwracalną zmianę cywilizacyjną, której skutków ekonomicznych i społecznych trudno przewidzieć. W czarnym scenariuszu nastąpi koniec dominacji homo sapiens a świat opanują cyborgi.

Prawo a dzieła sztucznej inteligencji

"Sztuczna inteligencja prowadzi do powstania dóbr, które dotychczas uznawane były za domenę człowieka np. obrazy, utwory muzyczne, utwory literackie. W związku powyższym AI to także szereg wyzwań dla prawa autorskiego. Na chwilę obecną prawo chroni wytwory ludzkiej inteligencji, natomiast nie odpowiada na pytanie: co z kreacjami sztucznej inteligencji? W toku dyskusji jest czy wytwory AI mają podlegać ochronie na gruncie prawa autorskiego, czy praw pokrewnych. To drugie koncentruje się na zabezpieczeniu bytu gospodarczego. Przyjmując natomiast pierwszy kierunek tj. ochronę na gruncie prawa autorskiego wyzwaniem pozostanie aspekt osobistego tworzenia oraz element więzi o charakterze emocjonalnym. Ponadto znane są głosy o „pośrednim” autorstwie – przyznające autorstwo twórcy-robota. Takie podejście pozostanie jednak również kontrowersyjne, jeśli rola programisty zostanie sprowadzona do stworzenia oprogramowania, które stanowi jedynie podstawę dla podejmowania autonomicznych wyborów. W tym miejscu warto powołać np. Wielką Brytanię, gdzie ustanowiono kategorię „utworów stworzonych komputerowo”. Ochronę tu otrzymuje podmiot, który stworzył warunki do powstania kreacji" – mówi mec. Justyna Matuszak-Leśny, Partner kancelarii e|s|b.

Dlatego należy zastanowić się już dziś nad skutkami rozwoju sztucznej inteligencji zanim będzie za późno. Amerykański przemysłowiec i wizjoner Elon Musk wzywa rządzących do opracowania regulacji prawnych, dotyczących sztucznej inteligencji, ponieważ ludzkość może w przyszłości utracić nad nią kontrolę. Według Muska sztuczna inteligencja stanowi fundamentalne zagrożenie dla naszej egzystencji na skalę, z jaką nie mieliśmy do czynienia w przypadku wypadków samochodowych, katastrof lotniczych, wadliwych leków czy zatrutej żywności. Te mogły sprowadzić zagrożenie dla grupy ludzi, ale nigdy dla całej ludzkości. Nie ma czasu, bowiem sztuczna inteligencja już funkcjonuje i z każdym dniem opanowuje nowe obszary a jej możliwości są coraz większe. Istnieje uzasadniona obawa, że zostanie zniszczony rynek pracy. Roboty będą w stanie wykonać każdą pracę, i to lepiej od ludzi. Nie będą potrzebować odpoczynku, urlopów, świadczeń socjalnych, nie będą podlegać nastrojom. Powstanie problem bezrobocia i nędzy, bowiem właściciele przedsiębiorstw nie będą chętnie dzielić się profitami z bezrobotnymi. O ile nie zostanie przebudowany systemy świadczeń społecznych - dojdzie do dramatu.

Stanowisko Muska jest szczególnie istotne ponieważ, jego firmy technologiczne już wykorzystują sztuczną inteligencję. Elon Musk założył firmę Neuralink, której zadaniem jest stworzenie technologii, która pozwoli na połączenie ludzkiego mózgu z komputerem. Celem tego przedsięwzięcia jest zabezpieczenie człowieka przed negatywnymi skutkami funkcjonowania sztucznej inteligencji.

Zagrożenia dostrzega także profesor Stephen Hawking. Światowej sławy naukowiec uważa, że rozwój sztucznej inteligencji winien odbywać się pod kontrolą. Inaczej przyczyni się ona do wzrostu nierówności społecznych spowodowanych niesprawiedliwą dystrybucją dóbr. Bill Gates jest ostrożnym optymistą twierdząc, że w niedalekiej przyszłości inteligentne roboty będą miały pozytywny wpływ na ludzkość. Jednak patrząc w dłuższej perspektywie należy obawiać się potencjału sztucznej inteligencji. David Ha, badacz współpracujący z Google Brain, napisał na Twitterze, że najbardziej obawia się używania inteligentnych maszyn do ukrywania nieetycznych działań człowieka. W posiadaniu przestępców mogą znaleźć się dane zawierające wszystkie informacje o każdym człowieku, jego silnych i słabych stronach i wykorzystane przeciwko niemu. Wielkim zagrożeniem jest masowa kontrola ludności poprzez kierowanie wiadomości i propagandowe armie botów. Szkodliwe oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji wprowadzone do sieci Internet może wyrządzić szkody na skalę globalną w przemyśle, handlu, rynku finansowym a także administracji. I nawet jeżeli wpoimy jej prawne zasady postępowania, to istnieje ryzyko, że wykorzysta inteligencję aby je obejść.

Optymistą jest natomiast Mark Zuckerberg. Uważa on, że obiekcje Muska są nieuzasadnione a w ciągu najbliższych pięciu do dziesięciu lat sztuczna inteligencja wniesie wiele pozytywnego do jakości naszego życia.

Pomimo zaawansowanych rozwiązań daleko ludzkości do zbudowania maszyny, która w pełni zastąpiłaby ludzką inteligencję.

Czy jest możliwe zbudowanie algorytmu działania sztucznej inteligencji?

"Nie ma algorytmu działania inteligencji. Są tylko algorytmy umożliwiające uczenie się systemów w określonym środowisku. Im większa złożoność mózgu, tym więcej się można nauczyć. Jak patrzymy na zwierzęta to widać, że im większy mózg tym bardziej złożone są ich zachowania. Nie widać więc szans by jakiś genialnie prosty algorytm pozwolił nam na stworzenie inteligencji na poziomie człowieka. Koliber potrafi zbierać nektar, trzmiel zapyla kwiaty, samoloty nie zastąpią ich w tych zadaniach. Podobnie systemy takie jak IBM Watson, mogą prowadzić złożone rozumowania na temat chorób, genów, białek i organizmów lepiej niż ludzie, ale nie zastąpią we wszystkim doświadczonego lekarza. Przynajmniej jeszcze przez jakiś czas. Warto dodać, że ważniejsza od ogólnej dyskusji o sztucznej inteligencji jest analiza zawodów, w których AI najpierw będzie partnerem a potem zastąpi ludzi. To jest bardziej konkretne pytanie. Liczne zawody znikną a nowe będą wymagać coraz wyższych kwalifikacji i miejsc pracy może być znacznie mniej" – mówi profesor Włodzisław Duch.

Nie ma algorytmu działania inteligencji. Są tylko algorytmy umożliwiające uczenie się systemów w określonym środowisku. Im większa złożoność mózgu, tym więcej się można nauczyć.

Problem dostrzega też Unia Europejska, która rozpoczęła prace nad projektem regulującym funkcjonowanie robotów zdefiniowanych jako „osoba elektroniczna”. Przewiduje się stworzenie agencji, która zajmowałaby się sprawami robotyki i sztucznej inteligencji. Każdy inteligentny robot miałby własny numer identyfikacyjny i wykonany tak, aby można go było odróżnić od człowieka. Roboty nie mogą być modyfikowane i wykorzystywane jako broń. Przewidziano też obowiązkowe ubezpieczenie producentów od odpowiedzialności cywilnej wytworzonych przez nich maszyn.

„Fakt wypierania przez AI pracowników, a nawet całych grup zawodowych rodzi dyskusje na temat przyznania robotom szczególnego statusu, w tym uregulowania odpowiedzialności tychże robotów. Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego wskazuje, iż niektóre maszyny powinny mieć status elektronicznej osoby prawnej – z pełnymi konsekwencjami tej kwalifikacji. Mówi się również o stworzeniu ewidencji robotów, zawierającej m.in. informacje kto odpowiada za maszyny. Korzystając z obecnego dorobku prawnego odpowiedzialności poszukujemy u konstruktora lub osób, w których dyspozycji pozostaje robot. Problem jednak powstanie, gdy robot się usamodzielni a jego zachowanie będzie odbiegać od intencji twórcy i kodu” – dodaje mówi Justyna Matuszak-Leśny.

Mecenas Justyna Matuszak-Leśny

Mecenas Justyna Matuszak-Leśny

Mówi się również o stworzeniu ewidencji robotów, zawierającej m.in. informacje kto odpowiada za maszyny. Korzystając z obecnego dorobku prawnego odpowiedzialności poszukujemy u konstruktora lub osób, w których dyspozycji pozostaje robot. Problem jednak powstanie, gdy robot się usamodzielni a jego zachowanie będzie odbiegać od intencji twórcy i kodu.

Schyłek homo sapiens

Czy sztuczna inteligencja będzie w stanie kiedykolwiek zastąpić ludzką inteligencję? To pytanie pozostaje otwarte i nikt na nie jest w stanie odpowiedzieć. Rozwój sztucznej inteligencji rodzi dylematy nie tylko technologiczne ale także socjologiczne, polityczne, filozoficzne i moralne.

Maszyny wykorzystujące zaawansowane algorytmy sztucznej inteligencji już dziś są w stanie wykonać wiele czynności lepiej i szybciej niż człowiek. A należy liczyć się z tym, że w przyszłości ich wydolność będzie nieporównanie wyższa ale nie będą stanie zastąpić w pełni możliwości ludzkiego mózgu, który kształtował się setki tysięcy lat w różnych, niejednokrotnie trudnych, warunkach a celem nadrzędnym było przetrwanie jednostki. Tymczasem sztuczna inteligencja jest budowana w warunkach laboratoryjnych, zupełnie odmiennych niż środowisko naturalne.

Ludzie kochają, odczuwają radość, szczęście, smutek, strach, współczują innym, myślą abstrakcyjnie ale także potrafią być egoistyczni, nienawidzić, kłamać, zazdrościć czy intrygować. Takich cech nie posiada sztuczna inteligencja i zapewne nigdy ich nie nabędzie, nawet podczas długotrwałego uczenia.
Czy usilne dążenie do wytworzenia nadzwyczajnego sztucznego mechanizmu mającego naśladować a nawet zastąpić człowieka w każdym aspekcie jego intelektu ma sens? A może lepiej, zamiast tworzyć nadzwyczajne roboty, skoncentrować się na człowieku, który nie potrzebuje ersatzu, a technologia powinna ułatwić mu życie a nie go eliminować. W przeciwnym razie będzie miał poczucie niższej wartości, osamotnienia i straci sens życia. Istnieje ryzyko, że właściciele urządzeń wyposażonych w sztuczną inteligencję nie będą chcieli dzielić się korzyściami, co oznacza, że społeczeństwa zostaną doprowadzone do pauperyzacji, nastąpi dominacja silnych nad słabszymi, ogromny wyzysk i w końcu wyniszczenie społeczne. W skrajnym przypadku grozi ludzkości scenariusz, rodem z filmu Matrix lub Terminator. To nie koniec dylematów.

Maszyny wyręczą ludzi z wielu prac, w tym wymagających pracy umysłu a także w wielu czynnościach codziennego życia. Znikną bodźce, które stymulowały tysiące lat ewolucji rozwój ludzkiej inteligencji. W przypadku zawładnięcia przez inteligentne maszyny świata ludzki mózg będzie wyręczony z wielu czynności i zmartwień. Ludzie nie będą czuli potrzeby uczenia się, gdyż zrobią to za nich maszyny. Czy w efekcie nastąpi degradacja inteligencji Homo Sapiens?