Cyfrowy NordStream2?

Czy fińsko-rosyjski subarktyczny podmorski kabel to telekomunikacyjny NordStream2, omijający Europę Środkowo-Wschodnią w sieci globalnych połączeń telekomunikacyjnych? O komentarz poprosiliśmy Nikodema Bończa Tomaszewskiego, CEO Exatel SA.

Fiński operator Cinia, którego większościowym właścicielem jest państwo, reprezentujący konsorcjum japońsko-nordyckie oraz rosyjski MegaFon ogłosiły na początku czerwca memorandum o powołaniu w czwartym kwartale 2019 spółki joint venture do budowy podmorskiego połączenia pod morzem Arktycznym.

Podmorski światłowód liczący ponad 10 tys. km ma połączyć północną Europę, północne wybrzeża Rosji oraz Chiny. Natomiast poprzez Bałtyk nowa infrastruktura powiązana będzie także z Niemcami - Cinia jest operatorem podmorskiego kabla C-Lion1 o długości 1200 km, łączącego podmorskim światłowodem Finlandię bezpośrednio z Niemcami.

MegaFon to kluczowy gracz na rosyjskim rynku, posiada sieć ponad 200 tys. km światłowodów i świadczy usługi blisko 77 mln użytkowników. Cinia jest operatorem łącznie ponad 15 tys. km sieci światłowodowych.

Przebieg trasy planowanego kabla telekomunikacyjnego pod Oceanem Arktycznym, Źródło: Cinia

Przebieg trasy planowanego kabla telekomunikacyjnego pod Oceanem Arktycznym, Źródło: Cinia

Czy projekt podmorskiego, subarktycznego kabla to w połączeniu z bałtyckim kablem C-Lion1 to swoisty telekomunikacyjny NordStream2, omijający Europę Środkowo-Wschodnią w sieci globalnych połączeń telekomunikacyjnych?

CEO: Czy projekt fińsko-rosyjskiego kabla światłowodowego pod Oceanem Arktycznym, łączącego Europę z Chinami, to cyfrowy Nordstream2?

Nikodem Bończa Tomaszewski, CEO Exatel SA: Z perspektywy Polski ten projekt nie jest oczywiście korzystny. Tworzy redundantną drogę pomiędzy aAzją a Europą.

A przez ostatnie dziesięciolecia to Polska odgrywała rolę pomostu infrastrukturalnego, w tym telekomunikacyjnego, pomiędzy Wschodem a Zachodem.

Jeśli poparzymy na mapę, to

oczywiste, że budowa tego światłowodu nie służy redundancji światłowodów, które idą z Chin i Japonii przez Rosję wzdłuż gazociągów, ale raczej zdublowaniu funkcjonalności tras lądowych w państwach na południe od Rosji, w byłych republikach sowieckich i krajach byłego RWPG.
Tam bardzo aktywni są obecnie inwestorzy chińscy, choć nie tylko oni, którzy dążą do utworzenia lądowej infrastruktury łączącej Chiny z resztą Euroazji – dla tych przedsięwzięć trasa subarktyczna z pewnością jest alternatywą – i to o wiele krótszą.

Czy światłowód subarktyczny to realny projekt – pod względem politycznym, biznesowym, technologicznym?

W tej chwili w wymiarze politycznym i korporacyjnym z pewnością istnieje konsensus strony fińskiej i rosyjskiej. Projekt jest wyzwaniem technologicznym, instalacja kabla podmorskiego w warunkach arktycznych jest wyzwaniem, ale jest to oczywiście projekt możliwy do realizacji.

Tego typu projekty mają charakter przede wszystkim strategiczny. Biznesowa perspektywa jest raczej długofalowa – zwrot z takiej inwestycji to perspektywa do 20 lat. To inwestycja podobna do budowy infrastruktury energetycznej albo drogowej, która zapewnia biznesowi cyfrowemu długotrwałe bezpieczeństwo i ciągłość rozwoju usług jako że spodziewamy się bardzo poważnego wzrostu transferu danych w sieciach globalnych.

W ostatnich latach mamy bardzo intensywną rozbudowę sieci podmorskiej infrastruktury telekomunikacyjnej. Obserwujemy wyraźny disrupt tego rynku. Obok tradycyjnych telekomów w grze pojawili potentaci internetowi, inwestycje Google’a, Facebooka, Microsoftu.
Dążą do tego aby być udziałowcami ale jeszcze chętniej wyłącznymi właścicielami światłowodów, dublując i omijające infrastrukturę telekomów, co w ogóle stawia pod znakiem zapytania dotychczasowy model globalnego rynku telekomunikacyjnego.

Dlaczego warto kreować projekty podmorskich połączeń światłowodowych?

Tego typu projektu można oczywiście rozpatrywać w kategoriach zagrożeń ale lepiej – w kategoriach szans biznesowych. Na pewno Polska powinna włączyć zagadnienie infrastruktury telekomunikacyjnej do naszej polityki zagranicznej, analogicznie jak to ma miejsce z polityką energetyczną czy transportową.

Projekt Trójmorza jest naturalnym forum i przestrzenią do realizacji światłowodowej autostrady północ-południe. Powinniśmy zadbać aby w jego ramach tego typu przedsięwzięcia powstały, tworząc szkielet komunikacyjnym dla regionu.
Jednocześnie region Europy Środkowej – kraje Trójmorza – powinny mieć poprzez Polskę bezpośrednie wyjście na Ocean Atlantycki i połączenie z Ameryką Północną. W kontekście wspomnianego projektu arktycznego fińsko-rosyjskiego, który pozwala całkowicie pominąć nasz region w łączności wschód-zachód, tego typu przedsięwzięcie staje się bardzo potrzebne.

Czy Exatel jest zainteresowany stworzeniem konsorcjum do położenia budowy takiego połączenia?

Takie przedsięwzięcie jeśli miałoby być realizowane samodzielnie przez państwo polskie – to należałoby traktować je właśnie jako przedsięwzięcie w kategoriach strategicznych. Nie mniej uważam, że

najkorzystniejsze byłoby powołanie konsorcjum publiczne prywatnego z udziałem firm z krajów Trójmorza i z USA. Jako Exatel oczywiście jesteśmy w stanie podjąć się – zorganizowania, kierowania, przeprowadzenia takiej inwestycji.
Jest to naturalne, bo pozostałe działające w Polsce telekomy dotychczas nie były zainteresowane prowadzeniem tego typu strategicznych inwestycji. Trzy lata temu analizowaliśmy możliwość połączenia podmorskiego Polski z Wielką Brytanią. Brak tego typu połączenia pokazuje nasze zapóźnienie w myśleniu strategicznym o telekomunikacji. Musimy zdać sobie sprawę, że technologicznie to zadanie do udźwignięcia. W tej chwili jest ponad milion kilometrów światłowodów podmorskich, 400 linii cywilnych i nieznana bliżej liczba linii wojskowych, więc nie jest to nic niezwykłego. Zresztą pierwsze podmorskie kable telegraficzne położono 160 lat temu w w połowie XIX wieku.

Jaki impuls jest potrzebny, żeby uruchomić projekt podmorskiego światłowodu?

Wracamy do rozróżnienia motywów biznesowych i strategicznych. Budowa kabla podmorskiego C- Lion1 pod Bałtykiem była spowodowana powstaniem dużej liczby centrów danych w Finlandii i koniecznością zapewnienia im redundantnego bezpiecznego połączenia z kontynentem, prosto do Niemiec.

Nikodem Bończa Tomaszewski, CEO Exatel SA, Foto: KlubCIO/youtube.com

Nikodem Bończa Tomaszewski, CEO Exatel SA, Foto: KlubCIO/youtube.com

Światłowód arktyczny biznesowego uzasadnienia nie ma - to potężne przedsięwzięcie geopolityczne, którego eksploatacja nie przyniesie w ciągu kilku najbliższych lat zwrotu z inwestycji.
To inwestycja na poziomie strategicznym.

Wielkie inwestycje w sieci telekomunikacyjne i zmiany w modelu ich budowy to kontekst kluczowego wyzwania – budowy infrastruktury 5G. Jak oceniasz obecnie szanse modelu hurtowego dla stworzenia infrastruktury dla 5G?

Exatel w 2018 zaproponował w ramach konsultacji Ministerstwa Cyfryzacji model hurtowy wdrożenia 5G. Opierał się na dwóch założeniach: wykorzystania pasma 700 MHz i realizacji przez podmiot publiczno-prywatny z udziałem operatorów komórkowych wspólnej, jednej infrastruktury.

Ten projekt modelu hurtowego moim zdaniem jest obecnie najpoważniejszą propozycją wdrożenia 5G w Polsce. Godzi on potrzeby sektora komercyjnego, końcowych użytkowników, postulaty ekologów oraz odpowiada na strategiczne potrzeby państwa.

Czy obecne napięcia i niejasności wokół udziału chińskich dostawców w budowie sieci 5G wzmocniły propozycję Exatela ze względu na aspekt bezpieczeństwa infrastruktury 5G?

Przy wszystkich projektach technologicznych powinniśmy mieć przede wszystkim perspektywę polską i dbać w globalnych konfliktach o nasz narodowy interes.

Pod względem cyberbezpieczeństwa przyszłej sieci 5G zaufanie do dostawców jest oczywiście kluczowe i trudno współpracować bez elementarnego zaufania. Ale to zaufanie musi być cały czas weryfikowane niezależnie od kraju pochodzenia. Dziś widzimy problemy ze sprzętem dostawcy X, za rok ich źródłem może być Y. W cyberbezpieczeństwie to kontrola technologii jest podstawą zaufania.
Aby móc realizować własny interes, musimy jako kraj budować własne kompetencje w zakresie cyberbezpieczeństwa, telekomunikacji – wspierając rozwój firm z krajowym kapitałem, wręcz sektora gospodarczego, które potrafią ocenić importowane technologie, dostarczyć własne rozwiązania albo są w stanie włączyć się w globalne łańcuchy dostawców organizowane przez największych potentatów branży.