Cyfrowa transformacja to podróż

Często wspieramy procesy zmiany, które obierają perspektywę użytkownika, organizacyjną i przede wszystkim technologiczną. Dział IT musi reagować natychmiast na wszystkie sygnały, każdy powinien też poczuwać się do tej reakcji. Cyfryzacja to podejście angażujące wszystkich! - mówi Oliver Bendig, CEO Matrix42.

Oliver Bendig, CEO i założyciel Matrix42, na spotkaniu Klubu CIO, FOTO: Piotr Dziubak

CEO: Jakie ryzyka niesie podjęcie cyfrowej transformacji? Firmy skłonne są chwalić raczej sukcesami, nie ma mowy o porażkach – chociaż to z definicji przedsięwzięcia przeorywujące procesy i modele organizacje. Nawet o ryzyku nie ma zwykle mowy...

Oliver Bendig, CEO matrix 42: Największe ryzyko to dzisiaj niepodejmowanie ryzyka w ogóle. Cyfrowa transformacja stwarza szereg możliwości biznesowych, ale także załamanie – disruption, słowo kluczowe dla dyskusji o cyfrowej transformacji – szeregu modeli biznesowych firm, które ze swoją zmianą nie nadążają za duchem i tempem zmian. Kolejne wyzwanie to zrozumienie i przyswojenie know-how związanego z aspektem bezpieczeństwa cyfrowej zmiany. Cyfrowa transformacja postępuje bowiem szybciej, niż adaptacja firmowych architektur, modeli i procedur cyberbezpieczeństwa. To oczywiste, wystarczy wziąć pod uwagę Digital Workspace, cyfrowe środowisko pracy, którego centralnym punktem staje się smartfone indywidualnego użytkownika-pracownika, zdalne narzędzie kontroli życia prywatnego i biznesowego a zarazem – doskonały cel ataku.

W przyszłości cyfrowe miejsce pracy będzie zmieniać się jeszcze szybciej i częściej niż dzisiaj.

Będzie musiało adaptować się spontanicznie i w sposób inteligentny do środowiska użytkownika i do celów, pozostając odporne na nowe możliwości ataków. Musi spełniać wymogi prawne, zarówno jeśli chodzi o sferę prywatności użytkownika jak i licencyjne w zakresie oprogramowania.

Amerykańscy przywódcy wojskowi nazwaliby współczesne cyfrowe życie “światem VUCA”: środowiskiem które charakteryzuje zmienność (volatility), niepewność (uncertainty), złożoność (comlexity) i niejednoznaczność (ambiguity). Natomiast CIO, dyrektorzy IT, muszą zmierzyć się z nawet bardziej złożoną sytuacją, większą ilością ataków i coraz to nowszymi kategoriami zagrożeń – przy stałej liczbie zatrudnionych specjalistów.

Najważniejszym polem napięć będzie oczekiwanie przez końcowych użytkowników personalizacji ich cyfrowego środowiska pracy i ułatwień na modłę środowiska konsumenckiego, równocześnie specjaliści i menedżerowie obszaru bezpieczeństwa oraz bezpieczeństwa danych, będą wywierali nacisk na ograniczenie tego trendu i dostosowanie poziomu ochrony do aktualnie definiowanych wymogów.

Menedżerowie IT koncentrują się na trzech aspektach: inteligentnej automatyzacji, bezpieczeństwa urządzeń, aplikacji i danych oraz zgodności z wymogami licencyjnymi a także coraz bardziej rygorystycznych przepisów, takich jak RODO. W średnim horyzoncie czasowym nie da się wyzwań związanych z tymi trzema obszarami pokonać dokładając po prostu coraz więcej narzędzi. Powinny one raczej zespajać się w jeden, całościowy koncept. W przeciwnym razie IT zostanie rozczłonkowane na wspomniane obszary.

Rysuje się tu już pierwszy z błędów CIO przy cyfrowej transformacji: brak spojrzenia, podejścia całościowego. A jakie są inne popularne błędy?

Cyfryzacja ma dwa główne wymiary. Pierwszy jest organizacyjny, drugi technologiczny. Kiedy prowadzimy warsztaty z klientami dotyczące cyfrowej transformacji i jej wpływu na cyfrowe środowisko pracy, zaczynamy od pytania o to, co jest potrzebne od strony organizacyjnej aby dokonać cyfryzacji. Często wiąże się to z wprowadzeniem takich tematów, jak transformacja Agile, agile’owy sposób pracy, budowanie zespołów wskroś funkcji – aby umożliwić szybkie reagowanie na zmiany. Te warsztaty to nigdy nie jest czas stracony.

Od strony technologicznej, istnieje proste założenie wstępne, które trzeba przyjąć.

Cyfryzacja nie może być wprowadzana dla samej cyfryzacji. Tymczasem w wielu przypadkach, w wielu projektach tak jest w istocie. Ich inicjatorzy podchwytują modne buzzwordy z mediów, uznają, że „w naszej firmie też trzeba wreszcie coś zrobić z AI i chatbotami”. Trzeba unikać takiego podejścia.

Doradzałbym obranie punktu widzenia użytkownika i wzięcie pod uwagę, że w wielu firmach pracują co najmniej trzy generacje osób. Cyfryzacja – albo precyzyjniej Cyfrowa Aktywacja (Digital Enablement) – oznacza, że z jednej strony muszę uwzględnić umiejętności, oczekiwania osoby, która dopiero co opuściła uniwersytet, osoby, która z dużym prawdopodobieństwem będzie chciała korzystać w pracy z własnego urządzenia, a w komunikacji posługiwać się np. WhatsApp. Z drugiej strony, nie można zapominać, że niektórzy z jego kolegów maja raptem pięć lat do emerytury. Oczywiście do kontaktu z IT można sięgać po komunikatory i aplikacje, ale nie warto rezygnować z kanałów emailowych czy telefonicznych.

Często wspieramy takie procesy zmiany, które obierają perspektywę użytkownika, organizacyjną i przede wszystkim technologiczną. W praktyce oznacza to, że na przykład zlecenie serwisowe może docierać z różnych kanałów. Z chatbota, z formularza webowego, poprzez aplikację albo telefon. Dział IT musi reagować natychmiast na wszystkie sygnały, każdy powinien też poczuwać się do tej reakcji. Nie dość powtarzać tego: w taki sposób powinna być rozumiana i wdrażana cyfryzacja, jako podejście angażujące wszystkich! I tylko w opisany sposób będzie można taki efekt powszechnego zaangażowania uzyskać.

Jakie zadania ma IT w kontekście transformacji cyfrowej?

Dzięki automatyzacji, sztucznej inteligencji, wirtualnym asystentom i samoobsłudze wiele rutynowych zadań dotyczących punktów końcowych – przy samym użytkowniku, w jego środowisku pracy, będzie wyeliminowanych.

Podstawowe zadanie organizacji IT w przyszłości nie będzie polegało na podtrzymywaniu działania, ale rozwoju funkcji, możliwości technologii IT w myśl wyznaczonych biznesowych celów. CIO powinni zatem więcej inwestować w nowoczesną przestrzeń pracy, zarządzanie usługami bezpieczeństwem, rozwiązania oparte na AI,
równocześnie rozwijając jednak kompetencje swoich zespołów IT z myślą o obsłudze bardziej wymagających zadań które pojawiają się w związku z automatyzacją.