Centra usług drogi do maksymalizacji zysków

Na sprzedaż

Ciekawym aspektem jest, czy obejmować strukturą centrum spółki, które potencjalnie mogą zostać w przyszłości sprzedane. Wydawałoby się, że spółka, która nie zapewnia we własnym zakresie realizacji wszystkich funkcji, może być nieatrakcyjna dla potencjalnych inwestorów, którzy musieliby tworzyć te funkcje od nowa, co często bywa kłopotliwe. Ryzyko to jednak traci na znaczeniu, gdyż coraz więcej firm posiada centra usług, które z łatwością mogą przejąć obsługę nowo nabytej spółki. Co więcej, proces przystosowania istniejącej funkcji w kupionej spółce do standardów i zasad korporacyjnych nowego właściciela jest zwykle bardziej złożony niż stosunkowo proste przejęcie obsługi tej spółki przez istniejące i stabilnie działające własne centrum. Z tego powodu inwestorzy coraz częściej preferują zakup udziałów w spółkach, których włączenie do sieci własnych centrów jest najprostsze - spółek bez określonych funkcji pomocniczych.

Problemy ze zmianą struktury zatrudnienia, ograniczenie zatrudnienia i przeniesienie miejsc pracy dotykają w największym stopniu firmy międzynarodowe, bo to w ich przypadku następuje ograniczenie zatrudnienia w krajach o wysokich kosztach pracy. W przypadku przedsiębiorstw działających na terenie jednego kraju proces ten nie występuje w tak jaskrawej postaci.

Na kwestię centrów usług w perspektywie polskiej spojrzeć należy również poprzez pryzmat rozwoju przedsiębiorstw krajowych, które planują rozszerzenie działalności na inne państwa. W przypadku rozwoju przez wzrost organiczny polskie spółki są w lepszej sytuacji niż globalne korporacje - zamiast rozbudowywać struktury, a potem łączyć je w centra usług, lepiej od razu wykorzystywać możliwość zdalnej obsługi działalności w innych krajach. Od razu można w ten sposób zyskać na tańszych kosztach działalności tworząc przy okazji nowe miejsca pracy w Polsce.

Raj ośmiu miast

Electrolux przeniesie do Krakowa księgowość z kilkunastu oddziałów w Europie. Miasto powoli staje się monopolistą, jeśli chodzi o centra kompetencyjne zajmujące się księgowością, płacami, podatkami, obsługą kadr. Dlaczego akurat Kraków? Stolica Małopolski to prężny ośrodek akademicki. Kierunki ekonomiczne kończy tutaj kilka tysięcy osób rocznie. Osiem miast w Polsce ma szanse staje się centrami usług. Poza Krakowem, Wrocławiem i Łodzią są to Gdańsk, Poznań, Katowice i Lublin. W tym gronie jest także Warszawa. PAIiIZ prowadzi rozmowy z dziesięcioma firmami, które już zdecydowały się utworzyć w Polsce centra usług i utworzyć 4 tys. miejsc pracy. Kolejne dziesięć firm bierze nasz kraj pod uwagę przy wyborze lokalizacji.

<hr size="1" noshade>Rozmowa z Małgorzatą Stachowicz, prezesem spółki Global e-Business Operations

Dla jak wielu krajowych oddziałów firmy HP pracuje wrocławskie centrum?

- Dla ponad 20. Global e-Business Operations świadczy usługi rozliczeniowe dla oddziałów HP w całej Europie. W ciągu najbliższych tygodni rozpocznie pracę na rzecz firm trzecich. Największym odbiorcą usług HP jest obecnie koncern Procter & Gamble. Jesteśmy w trakcie finalizowania rozmów z kolejnymi globalnymi firmami.

Centrum wrocławskie tworzymy po to, żeby wyjść z ofertą na rynek europejski - do przedstawicieli dużych korporacji, które widzą korzyści wynikające z centralizowania procesów gospodarczych i przekazywania ich w outsourcing. Mogą to być np. procesy z zakresu finansów, HR (np. przygotowywanie i opracowywanie siatki płac) czy też związane z obsługą dostawców firmy - pozyskiwanie partnerów, zawieranie z nimi umów, dokonywanie rozliczeń.

Chociaż na początku drogi świadczymy usługi "do wewnątrz", zależy nam na tym, aby szybko osiągnąć stabilizację i efekt skali. Dążymy do tego, żeby oferta, którą kierujemy do klienta zewnętrznego, była już tworzona na bazie istniejącego zaplecza, systemów informatycznych, sprawdzonych pracowników. Dzięki temu możemy zaproponować najwyższą jakość i konkurencyjną cenę.

Co zadecydowało o wyborze Wrocławia?

- Rozważano różne kraje, w tym kraje Unii Europejskiej. Zdecydowano się na Polskę między innymi dlatego, że pozycja HP jest tutaj wyjątkowa, jesteśmy w Polsce największą zagraniczną firmą informatyczną. Fakt, że w Polsce pozostajemy prawie dwa razy więksi niż IBM - przekonał nasze kierownictwo. Ten wybór jest w dużej mierze uhonorowaniem już osiągniętych wyników na polskim rynku. Dodatkowo, Polska zyskała na atrakcyjności i wiarygodności po wejściu do UE. Wrocław zaś jest pięknym miastem położonym niedaleko granicy z Niemcami, dysponującym dużym zapleczem naukowym i akademickim oraz zarządzanym w sposób przyjazny inwestorowi.

Jakie są największe trudności, które firma musi pokonać, aby stworzyć takie centrum? Do podstawowych problemów zaliczyć trzeba konieczność wyzbycia się części działalności, która dotąd była przypisana do firmy, a przeniesiona zostaje do takiego centrum.

- Najwięcej czasu zajmuje analiza: czy warto tworzyć kolejne centrum? Po jakim czasie można się spodziewać zwrotu z inwestycji? Jak zapewnić sobie sukces i przekonać klientów, że również młody ośrodek może ich obsłużyć z najwyższą starannością i bez ryzyka biznesowego? Gdy te odpowiedzi są znane, a decyzja zapadnie, wdrożenie to już drobiazg. Trzeba zatroszczyć się o miejsce działalności i wykwalifikowaną kadrę. Nam się to na razie udaje i wierzę, że będzie się udawało przez najbliższe lata. Niewątpliwym wyzwaniem są redukcje zatrudnienia w miejscu, z którego działalność jest przenoszona do takiego centrum jak nasze. Stąd potrzeba dużej delikatności z zaangażowaniem specjalistów ds. personalnych i zarządzania zmianami. Na koniec należy świadczyć usługi na poziomie zgodnym z umowami z klientami. I to chyba cała recepta na sukces.

Rozmawiał: Zbigniew Grzegorzewski<hr size="1" noshade>

Autor jest wicedyrektorem w dziale audytu i usług doradczych PriceWaterhouseCoopers