Bankowe IT w kryzysowym czasie

Prognozy Banku Światowego wieszczą bardzo powolne wychodzenie z recesji; dla Polski pierwszym rokiem dużego wzrostu ma być 2011. Mimo to rynek finansowy, choć uzależniony od czynników makroekonomicznych, nie zmniejszy znacząco inwestycji IT. Są one bowiem dobrym środkiem na kryzysowe cięcie kosztów.

Według wyliczeń IDC Polska, wydatki sektora finansowego (w tym bankowość, ubezpieczenia, usługi finansowe) na IT w latach 2008-1012 będą rosnąc o ok. 10% rocznie. Jako że szacunków tych dokonano, kiedy kryzys finansowy stał się faktem, przewidywania te nie uległy istotnej weryfikacji. Tak zresztą dzieje się w całej globalnej branży finansowej. Według FOXbusiness.com inwestycji w narzędzia informatyczne i informatykę nie zamierza istotnie zmniejszyć 80% banków w USA; łącznie z kolosami rodzaju Bank of America. Zarządy podają niemal takie samo wytłumaczenie braku widocznego cięcia kosztów w teleinformatyce - to IT właśnie ma posłużyć cięciu kosztów, zwłaszcza w obsłudze klienta. Stress testy, przeprowadzone zresztą w zeszłym miesiącu, wykazały, ze nawet największe banki mają braki w infrastrukturze IT. Nie inaczej jest w bankach europejskich, które co prawda zapowiedziały redukcje w inwestycje IT, ale są one niewielkie. Jak zauważyli analitycy FOXbusiness.Com, ewentualny stopień zmniejszenia inwestycji w IT jest zależny od czynników makroekonomicznych. Te jednak są rozbieżne. Najnowsza prognoza Banku Światowego z 22 czerwca wieści na razie stabilizację na niskim poziomie wzrostu gospodarczego i powolne wychodzenie z kryzysu. Bank Światowy na obecny rok przewiduje spowolnienie globalnej gospodarki o 2,9%. Ożywienia gospodarczego możemy się spodziewać dopiero w 2010 r., kiedy to wzrost wyniesie 2%. W Polsce wg BŚ zostanie utrzymany w obecnym roku 0,5-proc. wzrost PKB. W 2010 r. będzie to 0,9-proc. wzrost, zaś prawdziwego, 3,5-proc. wzrostu PKB można spodziewać się dopiero w roku 2011. Jednak nawet jeśli sytuacja kryzysowa jeszcze nieco zweryfikuje prognozy, nie wygląda na to, by budżety na IT obniżyły się do opcji przetrwania infrastruktury. Rozwiązania IT są bowiem dobrym narzędziem do walki z kryzysem. Także w Polsce, gdzie w tej sytuacji najbardziej liczyć się będą wdrożenia szybkie, związane z bezpieczeństwem prowadzenia biznesu oraz te, które wynikają z unijnych dostosowań. Większość oszczędności wprowadzanych przez banki i instytucje finansowe wciąż oznacza nowe zamówienia dla dostawców sprzętu czy oprogramowania.

Może nie taki kryzys straszny...

Branża teleinformatyczna nie tai, że kryzys na rynku finansowym już ją dotknął. Końcówka 2008 r. upływała m.in. na wycofywaniu się klientów z podpisanych kontraktów. Jednak zdaniem Jacka Kujawy, wiceprezesa firmy Sygnity, fala wycofywania się z umów dotyczyła przede wszystkim tych instytucji, gdzie zamówienia były niewielkie, głównie TFI i domów maklerskich. Chodziło przy tym o inwestycje rzędu 2-3 mln zł. Z inwestycji nie wycofywał się w sposób wyraźny sektor bankowy. Co prawda w I kwartale 2009 r. nastąpiło spowolnienie rozwoju sektora bankowego w Polsce, ale liczono je w odniesieniu do wyników 2008 r. Te zaś były wyjątkowo dobre i prawdopodobnie aż taka koniunktura dla polskiej bankowości nieprędko się powtórzy - nawet w okresie szybkiego wzrostu gospodarczego. Nie można zatem powiedzieć, że polski sektor bankowy znajduje się w kryzysie, ale raczej że odczuwa skutki recesji w innych krajach i spowolnienia w naszej gospodarce. Jeżeli w przyszłym roku nie nastąpi załamanie w sektorze bankowo-finansowym, poziom wydatków na produkty i usługi informatyczne powinien zostać zachowany.

Zarówno bankowców, jak i ich dostawców - w tym firmy IT - pociesza, że kryzysu nie widzą obecnie klienci banków. Portal inwestycje.pl przeprowadził niedawno badanie "Czy uważasz, że kondycja polskich banków jest dobra?". Prawie połowa ankietowanych, 48,24%, odpowiedziała twierdząco. Co ciekawe, o dobrej sytuacji banków najbardziej przekonani są członkowie zarządów i dyrektorzy (60%) oraz menedżerowie i kierownicy (57,30%).


TOP 200
Na ten temat
Magazyny CXO
Partnerzy Klubu CIO
O Klubie

Klub CIO to niezależna organizacja, która istnieje od 2003 roku. Powstał z inicjatywy International Data Group Poland S.A., amerykańskiego wydawnictwa, które prowadzi Kluby CIO w wielu różnych krajach.

Stworzony dla dyrektorów IT Klub CIO, to przede wszystkim dwie wartości najczęściej podkreślane przez samych członków Klubu. Po pierwsze - poszerzanie zakresu swojej wiedzy oraz - po drugie - możliwość spotkania się w swobodnej atmosferze, w gronie znakomitych menedżerów i porozmawianie o tym, co ważne dla każdego CIO.

Jak działa Klub CIO?
  • regularne spotkania w gronie kilkudziesięciu CxO (w większości CIO)
  • 2,5 godziny programu merytorycznego plus 1-2 godziny networkingu
  • spotkania w Warszawie i innch miastach (Gdańsk, Wrocław, i in.)
  • komunikacja w ramach grupy Klub CIO na LinkedIn
  • serwis cxo.pl – służy wymianie wiedzy, doświadczeń, przedstawia historie i dokonania członków Klubu CIO
  • udział w badaniach i dostęp do ich wyników – unikalne źródło wiedzy o opiniach i doświadczeniach innych CIO
Warto brać udział w Klubie CIO, aby
  • rozwijać wiedzę o dobrych praktykach zarządzania IT
  • wymieniać doświadczenia z najlepszymi CIO
  • zyskać uznanie na forum firmy i w społeczności IT
  • poprawiać własną skuteczność w realizacja celów IT i firmy
  • budować lepsze zrozumienie roli i zadań nowoczesnego CIO
  • uzyskać realny wpływ na strategię firmy