A jednak warto...

Bycie liderem to zajęcie wyczerpujące, często nie dające oczekiwanej gratyfikacji.

Nieustanne uczenie się, prowadzenie badań, dzielenie się wiedzą, otwartość na nowe doświadczenia, wspieranie różnorodnych organizacji i stowarzyszeń to tylko część z długiej listy codziennych obowiązków firm, będących w czołówce. Czy warto? Na to pytanie każda z firm musi odpowiedzieć sobie sama, tak samo jak każdy człowiek musi sobie odpowiedzieć na pytanie, jakim człowiekiem chce być, czy chce siebie poznawać, co chce dać z siebie innym, jaką rzeczywistość chce kształtować. Pewne jest, że nie warto zabiegać o pozycję i zaszczyt bycia liderem, jeśli nie mamy marzeń i ambicji, świat postrzegamy jako obcy i nieprzyjazny, a o ludziach sądzimy jak najgorzej.

Z potrzeby sensu

Nie ma jeszcze w polskim biznesie zbyt dużej motywacji do działań społecznych czy charytatywnych.

Po prostu nasz biznes jest na to zbyt niedojrzały, jeszcze nie umie myśleć perspektywicznie, nie potrafi uchwycić wszystkich czynników ważnych dla jego trwania i rozwoju, nie ma też wiedzy i modelu współpracy z organizacjami pozarządowymi. Z tych powodów wątki społecznej odpowiedzialności nie są na ogół fragmentem spójnej, humanistycznej koncepcji biznesu, choć są przykłady wzorowej współpracy firm z organizacjami pozarządowymi.

Widzę trzy główne powody zaangażowania firm w działalność społeczną i charytatywną. Pierwszą przyczyną jest postawa właścicieli i menedżerów. Oni uważają, że posiadanie pieniędzy zobowiązuje do dzielenia się.

Drugą przyczyną jest dbałość o swój wizerunek wobec klientów czy administracji. Firmy, które sobie wyrachują, że tym sposobem zyskają przychylność opinii publicznej, są skłonne wydać pewne kwoty, zwłaszcza gdy sprzyjają temu rozwiązania podatkowe. Nie oceniam tego negatywnie.

Trzecia grupa firm jest najciekawsza i sądzę, że najbardziej wartościowa. Pracownicy tych firm po zapoznaniu się z naszymi pracami decydują się stale przeznaczać pewien odsetek swojego wynagrodzenia na PAH, a wówczas firma dokłada drugie tyle, co zebrane przez pracowników.

W ten sposób i firma okazuje szacunek dla swoich pracowników, i pracownicy widzą "ludzką" twarz firmy, co na pewno nie jest bez znaczenia dla ich postawy w pracy. Są firmy, np. reklamowe, które bezinteresownie i bez afiszowania się pomagają takim organizacjom jak nasza czy angażują się w kampanie społeczne. Robią to z potrzeby sensu, którego nie daje wykonanie setnej reklamy proszku do prania. Jeszcze inne zachęcają klientów, aby dzieliły się z nami jakąś częścią korzyści, które od nich uzyskały, np. na stacji benzynowej mogą oddać część swoich punktów w programie lojalnościowym.

Janina Ochojska, prezes Polskiej Akcji Humanitarnej

<hr size="1" noshade>Informacje o Programie i Konkursie Lider Zarządzania CXO i formularz zgłoszeniowy znajdują się na stroniehttp://www.cxo.pl lub pod telefonem (+12) 388 79 60 u autorki powyższego artykułu.