O potrzebie pilności

IT nie jest przeciwnikiem przetwarzania w chmurze, sieci społecznościowych, mobilności, zarządzania danymi, ale oczekuje gwarancji technicznej.

Wieloletni CIO w CNEP Radwar SA. Ekspert z zakresu systemów CAx, sieci i bezpieczeństwa IT; publikował także o teorii zarządzania. Uczestnik prac nad rządowymi tematami strategicznymi, doradca firm handlu zagranicznego, sektora obronnego i uczelni wyższych.

Nawet pobieżne studiowanie świętych ksiąg dowolnej religii prowadzi do konkluzji, że w perspektywie krótkoterminowej bardziej opłacalna jest krytyka proroków niż zawodowe odkrywanie przyszłości, wyjaśnianie teraźniejszości i przeszłości.

Co w technice IT przewidują wizjonerzy? Podstawowe dla każdego CIO przesłanie brzmi: "Aktualna organizacja IT nie jest w stanie sprostać kombinacji czynników będących podstawą zmian w branży: przetwarzania w chmurze, social media i sieci społecznościowych, mobilności i zarządzania dużymi zbiorami danych". Prorocy wymieniają jeszcze jeden czynnik powodujący przesunięcie kompetencji decyzyjnych poza IT: konsumeryzację.

Zobacz również:

Połączenie chmury, informatyki społecznej i mobilności podniesie wydajność zespołów wirtualnych. Teoria zarządzania w obowiązującej wersji uznaje: "jeśli posiadasz informację, zarządzanie jest proste; jeśli posiadasz ją częściowo, podejmujesz ryzyko, jeśli jej nie posiadasz - zgadujesz". Rozwiązanie upatrywane jest w konsumpcji olbrzymich ilości informacji. Między innymi dlatego cyfrowy wszechświat był w 2011 roku 10 razy większy niż w 2006. Użytkownicy oczekują, że uzyskają dostęp do dowolnych aplikacji i danych z dowolnego urządzenia, w dowolnym czasie i miejscu. Wizjonerzy podkreślają, że współczesne struktury IT klienta instytucjonalnego nie są w stanie sprostać wymaganiom, równoważąc oczekiwania bezpieczeństwa i dostępu. Paradoksalnie, największym zagrożeniem dla handlowej koncepcji zmian modelu ekonomicznego informatyki są osoby kompetentne w dziedzinie IT.

Współczesna koncepcja marketingowa oferty informatycznej nie jest skierowana do działu IT. Jej grupą docelową jest dział finansowy i szerokie rzesze użytkowników końcowych. Współczesny użytkownik przenosi swoje doświadczenia ze świata sieci społecznych do biznesu, oczekując podobnej łatwości stosowania i ignorując zagrożenia. Dział IT zaś za swoje zadania uznaje jednoczesne zarządzanie między innymi: katalogiem i poziomem usług, finansami, ryzykiem i zgodnością z wymaganiami, bezpieczeństwem i ciągłością. Nieuniknione jest zderzenie dwóch światów: świata obietnicy nieograniczonej dostępności do dóbr masowych i świata opisanego prawnie, skodyfikowanego w ramach norm i kodeksów postępowania.

W walce pomiędzy pożądaniem a porządkiem informatyk znalazł się po stronie sił konserwatywnych i wstrzemięźliwych. Zachowanie wpływu na rozwój IT przez CIO będzie możliwe, jeśli zdoła on zagwarantować, że postrzegany będzie jako fragment innowacyjnego rozwiązania, nie zaś problemu. Informatyk nie może zrezygnować z domagania się zapewnienia bezpieczeństwa danych, przejrzystości i jakości rozwiązań.

Wielowiekowa tradycja uczy, że nie każda wygłoszona wizja się sprawdziła, a głosiciele prawdy są nieliczni wśród fałszywych proroków. Warto przypomnieć słowa: "Strzeżcie się pilnie fałszywych proroków, którzy do was przychodzą w odzieniu owczym, a wewnątrz są wilcy drapieżni". Organizacja IT nie jest bowiem przeciwnikiem przetwarzania w chmurze, sieci społecznościowych, mobilności i zarządzania dużymi zbiorami danych. Ale oczekuje uczciwej gwarancji technicznej - nie marketingu.