Jak pożenić popyt z podażą

Ze Stanisławem Popowem, partnerem zarządzającym polskiego oddziału Finacorp, firmy doradztwa inwestycyjno-finansowego, rozmawia Jacek Kittel.

Ze Stanisławem Popowem, partnerem zarządzającym polskiego oddziału Finacorp, firmy doradztwa inwestycyjno-finansowego, rozmawia Jacek Kittel.

Maleją stopy procentowe, tanieje kredyt, choć o wiele wolniej. Jednocześnie wiele firm narzeka na trudności w pozyskaniu kapitału obrotowego i inwestycyjnego. Czy słusznie?

Zobacz również:

Stanisław Popow, partner zarządzający polskiego oddziału Finacorp.

Stanisław Popow, partner zarządzający polskiego oddziału Finacorp.

Mamy obecnie dość paradoksalną sytuację. Malejące stopy procentowe i niska inflacja osiągnęły poziom, który był do niedawna w sferze marzeń polskich przedsiębiorców. Z drugiej strony tradycyjne bankowe źródła finansowania stają się bardzo selektywne. Nie znaczy to jednak, że finansowanie dobrych projektów jest poza zasięgiem firm. Dla tych, którzy podejmą wysiłek wyjścia poza utarte szlaki wiodące do banków komercyjnych, istnieją poważne źródła kapitału tak w kraju, jak i za granicą na finansowanie właściwie opracowanych

i zaprezentowanych projektów.

Posiada Pan wieloletnie doświadczenie w pracy w największych instytucjach bankowych w kraju i za granicą. Jakie możliwości pozyskania środków inwestycyjnych są dostępne dla polskiego przedsiębiorstwa średniej wielkości?

Oferta bankowa dla polskiego przedsiębiorcy jest coraz bogatsza, o ile nie ilościowo, to na pewno jakościowo. W tym nasz rynek osiągnął przeciętny poziom europejski. Istotną zmianą jest uaktywnienie się struktur doradztwa inwestycyjnego i finansowego, dotychczas dostępnych zwykle dla dużych firm. Takie firmy doradcze ułatwiają - a czasem nawet warunkują - skorzystanie z bezpośredniego dostępu do źródeł bankowych i pozabankowych w kraju i za granicą, oferując ogólne doradztwo inwestycyjne i finansowe w celu obsłużenia działalności przedsiębiorstw lub konkretnych projektów inwestycyjnych. Tak banki, jak i inni inwestorzy oczekują obecnie od swoich klientów szczegółowo opracowanej dokumentacji finansowej na temat firmy i jej projektu inwestycyjnego. Doradca finansowy powinien być w stanie zaproponować więcej niż pośrednictwo w kontaktach z dotychczasowymi kredytodawcami firmy. Mam tu na myśli umożliwienie organizacji emisji różnorodnych dłużnych instrumentów finansowych, takich jak obligacje zwykłe czy też zamienne lub z warrantami, a także inne papiery wartościowe, zazwyczaj opatrzone opcjami w celu uelastycznienia praw odpowiednio emitenta lub inwestora. Szkopuł jednak nie tylko w samym fakcie dobrania właściwego instrumentu finansowego do potrzeb klienta, lecz w wiedzy na temat skutecznego skojarzenia podaży w formie na przykład obligacji naszego klienta i popytu, który istnieje wśród podmiotów krajowych i zagranicznych. Wiedza na temat potwierdzonego popytu i oczekiwań poszczególnych inwestorów jest więc kluczem do sukcesu w pozyskiwaniu finansowania.

Co można zrobić, żeby zaplanowana inwestycja znalazła uznanie w oczach instytucji finansujących?

Doświadczenie pokazuje, że firma lub projekt inwestycyjny wymagają współpracy z doradcami finansowymi i inwestycyjnymi (a zwykle również prawnymi, podatkowymi czy księgowymi) już na wczesnym etapie przedsięwzięcia, zanim rozpocznie się bezpośrednie jego planowanie, a także wtedy, gdy firma jest w dobrej kondycji, np. w zakresie opracowywania strategii finansowej, strukturyzacji finansowej projektów inwestycyjnych, restrukturyzacji biznesu czy też refinansowania zobowiązań etc. Jest wtedy czas na zbudowanie wzajemnego zaufania, ale też wypracowanie wiedzy i dokumentacji, tak aby owe firmy były zdolne stać się równorzędnym partnerem i rozmówcą dla banków i innych instytucji finansowych.