Giełda wypływa na szerokie wody

Upływa rok, od kiedy stanowisko prezesa zarządu GPW objął Adam Maciejewski. Rok, w którym dokonały się istotne zmiany, także w wymiarze technologicznym, umożliwiające zdefiniowanie przyszłych kierunków rozwoju. Swój wyraz znalazło to w ogłoszonej właśnie strategii GPW.2020.

Adam Maciejewski, prezes zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie SA

Absolwent Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, podyplomowych studiów podatkowych w Szkole Głównej Handlowej, studiów podyplomowych MBA w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania. Ukończył International Institute for Securities Markets Development organizowany przez Securities and Exchange Commission w Waszyngtonie.

Od 1994 r. pracuje na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, m.in. na stanowisku dyrektora Działu Notowań oraz dyrektora Działu Notowań i Rozwoju Rynku. Od 2006 r. jest członkiem zarządu, a od początku 2013 r. pełni funkcję prezesa zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie SA.

Żonaty, ojciec dwóch córek. Hobby: ekstremalne podróże w najdziksze zakątki świata, off-road, organizacja wydarzeń kulturalnych, poezja, także we własnym wydaniu.

CIO: Z Giełdą Papierów Wartościowych w Warszawie SA jest Pan związany zawodowo od 20 lat, a od roku pełni Pan najwyższą funkcję w zarządzie. Dokąd zmierza GPW z Panem u steru?

To wynika z nowej strategii GPW.2020, którą właśnie przyjęliśmy. Będziemy przede wszystkim służyć gospodarce i społeczeństwu, ale równolegle będziemy budować wartość dla akcjonariuszy naszej spółki. Nowa strategia GPW zakłada kontynuację wysiłków w obszarze wspierania przedsiębiorczości i efektywnej alokacji kapitału, ale wprowadza też nowe elementy mające zapewnić giełdzie, jako spółce notowanej na rynku publicznym, stabilność finansową i źródła wzrostu. Giełda musi być organizacją silną ekonomicznie, by zapewnić właściwy poziom usług dla swoich klientów. Zatem wypływamy z Polski na szerokie wody. Nasz biznes będzie zdywersyfikowany geograficznie, produktowo i zgodnie z potrzebami klientów. Największą aktywnością obejmiemy Europę Środkowo-Wschodnią, ale będziemy też realizować inicjatywy w pozostałej części Europy, a niektóre również na innych kontynentach. Mimo że rynki kapitałowe są w dużym stopniu umiędzynarodowione, to czasami nie da się (lub nie ma to sensu) ściągnąć spółek lub kapitału do jednej lokalizacji. Czasami trzeba po prostu być tam, gdzie są te spółki lub kapitał. Ale my nie będziemy zajmować się wyłącznie prowadzeniem giełdy. Będziemy aktywnie budować grupę kapitałową oraz wykorzystywać możliwe synergie. Mamy razem, jako zespół świetnie rozumiejących się ludzi, pracować na silną markę GPW.

Zobacz również:

  • Kto ponosi winę za postęp?

CIO: To ambitna strategia. Jak opisałby Pan charakter wyzwań związanych z jej wprowadzeniem?

Strategia przetrwania mnie nie interesuje. Przez 20 lat bardzo aktywnie uczestniczyłem w budowaniu tego, co już mamy. W tym czasie bacznie obserwowałem zmiany w otoczeniu krajowym i zagranicznym. Teraz mam głębokie przekonanie, że trzeba sobie postawić wyzwania, które kiedyś nie przychodziły nam nawet do głowy. Należy usunąć bariery z naszych głów i postawić sobie prawdziwe wyzwanie. My, jako zarząd Giełdy, takie wyzwanie właśnie sobie rzuciliśmy. Strategia GPW.2020 jest bardzo trudna, ale możliwa do zrealizowania.

Giełdą można kierować na różne sposoby. Trzeba zadać sobie pytanie o cele, jakie stawiamy sobie jako menedżerowie. Jeśli są to cele ambitne, rozwojowe, jeśli chcemy zmieniać rzeczywistość, a nie tylko trwać i administrować powierzonym majątkiem, trzeba wykazać się odwagą, siłą, konsekwencją i oczywiście profesjonalizmem połączonym z innowacyjnością. Odwaga i siła są potrzebne, by stawiać sobie ambitne cele, umieć bronić ich sensu i skutecznie je realizować. Czasami – by przyznać się do błędu.

CIO: Porozmawiajmy jeszcze o tej sile i przywództwie.

Wielu ludzi utożsamia siłę z tzw. twardą ręką, z umiejętnością stosowania autokratycznego stylu zarządzania. Według mnie to nieporozumienie. Ten, kto w ten sposób zarządza, nie chce ponieść wysiłku, by dostrzec coś więcej niż tylko prosty cel zapisany w swojej karcie zadań. Dorabia do tego ideologię i zaczyna w nią wierzyć. Cóż z tego, że coś szybko zbudujemy, jeśli takie zarządzanie potrafi niszczyć tzw. tkankę społeczną. Według mnie siła polega na czym innym. Na umiejętności poskromienia chęci błyszczenia, tak mocno rozwiniętej u autokratów, na poszukiwaniu drogi nie najprostszej i najkrótszej, ale najlepszej z punktu widzenia wielu celów – zarówno mierzalnych, jak i niemierzalnych, niezmiernie ważnych w długim okresie.

CIO: Ubiegły rok obfitował w wiele zmian i innowacji na warszawskiej giełdzie. Które uważa Pan za najważniejsze?

Cieszę się, że przy tych wszystkich zmianach podstawowa funkcja giełdy, czyli sprawna organizacja obrotu, była realizowana perfekcyjnie. Jako jeden z nielicznych parkietów na świecie nie zanotowaliśmy żadnej awarii w dostępie do systemu transakcyjnego. To naprawdę duże osiągnięcie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że zrealizowaliśmy tak złożony projekt wymiany technologii na GPW, angażujący ponad sto podmiotów zewnętrznych. I była to operacja przeprowadzona perfekcyjnie. Przed nami drugi etap tego przedsięwzięcia: implementacja zaawansowanego funkcjonalnie systemu do obsługi rynku terminowego. Bardzo cieszę się z przywrócenia spokoju wokół giełdy jako instytucji, z naprawienia relacji ze środowiskiem domów maklerskich, z wdrożenia indeksu WIG30. Ponadto skuteczna reforma tracącego zaufanie rynku NewConnect, rozwiązanie problemu tzw. akcji groszowych, nowe instrumenty finansowe, przyspieszone umiędzynarodowienie poprzez nabycie znaczących udziałów w nowo tworzonej brytyjskiej platformie obrotu akcjami Aquis Exchange i bardzo dalekie zaawansowanie rozmów w sprawie konsolidacji rynków w Europie Centralnej oraz uruchomienie programu Kapitalna Warszawa – inicjatywy promującej rynek kapitałowy i Warszawę. A na koniec roku oczywiście nowa strategia GPW.2020.

CIO: Był Pan głównym negocjatorem porozumień strategicznych z NYSE Euronext, dostawcy nowoczesnej platformy transakcyjnej UTP. Jaką nową wartość dodaną dla polskiego rynku kapitałowego przyniosło wdrożenie tego systemu?

Modernizacja technologiczna praktycznie wszystkich podmiotów rynku kapitałowego to wzmocnienie ich pozycji konkurencyjnej i likwidacja wielu barier rozwojowych. To możliwość stosowania nowych technik handlu, a przez to droga do zwiększenia płynności i niższych opłat.

CIO: W jaki sposób modernizacja technologiczna wpłynęła na możliwości budowania nowej strategii?

Motorem każdego rozwoju są nasze potrzeby. Technologia, zwłaszcza w ostatnich latach, w sposób niespotykany w dziejach ludzkości ułatwiła to zadanie i jednocześnie wykreowała zapotrzebowanie na nowe rozwiązania, nowe usługi. W świecie giełdowym jest podobnie. Jeszcze do niedawna parkiety roiły się od rozemocjonowanych maklerów, a informacje były zbierane i analizowane przez sztaby analityków. Kto szybciej potrafił dotrzeć do informacji, szybciej przeczytać, zrozumieć i podjąć decyzję, ten wygrywał. Nowe technologie zmieniły nasz świat i ciągle zmieniają. Parkiety giełdowe służą do spotkań i merytorycznych dyskusji, a handel odbywa się na serwerach zlokalizowanych w różnych bezpiecznych miejscach na całym świecie. Inwestorzy i pośrednicy – maklerzy mają często dostęp do wszystkich klas aktywów, nie tylko lokalnych, ale na całym świecie. Pracują z najdalszych zakątków świata i coraz częściej ta praca wygląda inaczej. Nie polega już na siedzeniu przed ekranem, ale na programowaniu swoich strategii inwestycyjnych, testowaniu rozwiązań i parametryzowaniu stworzonych algorytmów, które w ułamkach sekund wykonują wolę swoich właścicieli. Czasami w tej ewolucji przeszkadzają regulacje, które nie nadążają za rozwojem technologicznym i rozwojem usług. Ale oczywiście, regulacje są też potrzebne, bo rozwój nie może być chaotyczny i szkodliwy. We wszystkim musi być równowaga i rozsądek. I tak też patrzymy na naszą strategię. Jest w niej bardzo dużo technologii wykorzystywanej na potrzeby rozwoju usług służących obywatelom i przedsiębiorcom, ale zawsze w sposób zrównoważony.

CIO: Wydaje się, że konkurowanie z innymi podmiotami globalnego rynku kapitałowego opiera się na znakomitej współpracy pomiędzy technologią a biznesem. W jaki sposób wyłonił się taki model? Jak ocenia Pan jego unikalność, skuteczność?

Nie widzę w tym nic unikalnego. Nie wyobrażam sobie innego skutecznego modelu. Technologia czemuś służy, nie samej sobie. Służy nam, obywatelom, i nam, przedsiębiorcom czy pracownikom. Oczywiście, pomijam tu technologię w obszarze rozwoju nauki, teorii.

CIO: GPW prowadzi dialog na temat utworzenia w Warszawie centrum kapitałowego naszego regionu.

Gospodarzem strategii polskiego rynku kapitałowego jest Minister Finansów. My aktywnie uczestniczymy w pracach nad tą strategią. Przede wszystkim planujemy konsolidację rynków kapitałowych CEE i idącą za tym standaryzację, która ułatwi dostęp do rynku kapitałowego i podniesie jego atrakcyjność dla emitentów i inwestorów. Będzie zatem łatwiej, taniej i bezpieczniej. Trzeba też podnieść rozpoznawalność naszych rynków w Europie i na świecie. Ale to nie wszystko.

CIO: Poprzez zakup akcji w brytyjskiej spółce Aquis Exchange stworzona została droga dla polskich inwestorów do inwestycji na konkurencyjnych zagranicznych rynkach. Czy nie będzie to miało negatywnego wpływu na obroty na GPW?

Kapitał musi być lokowany efektywnie. Ograniczenia swobody jego przepływu nie eliminują tego przepływu, ale tworzą mniej bezpieczne metody alternatywne. Oferując naszym inwestorom tani dostęp do rynków europejskich, podnosimy ich komfort i bezpieczeństwo.

CIO: Jakie elementy nowej strategii będą realizowane w roku 2014?

Rok 2014 będzie zapewne kluczowy – wiele inicjatyw już jest w trakcie realizacji lub zaawansowanego przygotowania. Zamierzamy mówić o nich sukcesywnie. Chcemy być liderem regionu CEE, aktywnym graczem w całej Europie i realizować inicjatywy poza Europą. Część z nich będą przeprowadzać spółki zależne na własną rękę lub w partnerstwie z innymi podmiotami.