Chcemy szukać na dobrych stronach

Wywiad z Arturem Banachem, twórcą i prezesem spółki NetSprint, oferującej krajowe rozwiązania wyszukiwawcze.

Wywiad z Arturem Banachem, twórcą i prezesem spółki NetSprint, oferującej krajowe rozwiązania wyszukiwawcze.

Niektóre polskie spółki internetowe zadeklarowały, że nie będą współpracować z Google, głównie w obawie o to, że amerykański gigant może zmonopolizować rynek. Jaką strategię ma Pana spółka?

Zobacz również:

- Systematycznie staramy się oferować rozwiązania dla użytkowników i partnerów, które lepiej uwzględniają potrzeby lokalne. Na to w głównej mierze stawiamy. W przypadku wielu produktów - wymienię chociażby wyszukiwarkę Internetu z jedynym w swoim rodzaju algorytmem Traffic Index, wyszukiwarkę aktualności przeszukującą co 15 minut 100 najbardziej opiniotwórczych polskich serwisów czy rozwijany wspólnie z WP.pl system reklamy kontekstowej Adkontekst - nasza propozycja tworzy realną alternatywę dla kalifornijskiego giganta. Sądzę, że podejście "kontra

Google" części podmiotów wynika rzeczywiście z realnej obawy o zmonopolizowanie rynku internetowego.

Czego w takim razie rynek może się spodziewać po NetSprincie?

Artur Banach

Artur Banach

- NetSprint, zgodnie ze swoim hasłem reklamowym, chce w coraz wygodniejszy dla użytkownika sposób przeszukiwać "najwięcej dobrych stron". Nasza wiedza na temat zasobów polskiego Internetu jest coraz większa, stąd jesteśmy w stanie coraz precyzyjniej go uporządkować. Dla użytkownika oznacza to z całą pewnością dużo łatwiejsze dotarcie do różnego rodzaju treści. Osobnym tematem jest reklama w wyszukiwarkach. Mamy tu przyjętą wspólnie z WP.pl strategię rozwoju naszych produktów, która powinna zdecydowanie przyczynić się do dalszej popularyzacji tej usługi w sektorze MSP.

Czy NetSprint myśli o poszerzeniu, czy raczej zmianie charakteru swojej działalności - mam tu na myśli prowadzenie podobnej strategii do Google, czyli wdrażanie produktów typu poczta, telefonia internetowa, serwis z wiadomościami etc?

- Powiem tak: bycie dobrą wyszukiwarką jest wystarczającym wyzwaniem. NetSprint w najbliższych latach zdecydowanie tylko i wyłącznie nią pozostanie. Koncentrując nasze zasoby na najbardziej atrakcyjnych dla nas obszarach, możemy rywalizować z globalnymi gigantami.

Analitycy internetowi podkreślają, że reklama w wynikach wyszukiwania będzie coraz popularniejsza. W przyszłym roku udział tego formatu w torcie reklamowym ma wzrosnąć do 42%, a w przyszłym roku stanowić już takie same udziały jak reklama wizualna (bannery, multimedia).

Czy przy takim rozwoju dojść może do podziału: portale kontra firmy wyszukiwawcze?

- Nie widzę takiej możliwości. Na rynku płatnych odnośników w Polsce realnie liczy się Google, który już jest traktowany jako jeden z głównych konkurentów przez największe portale, WP z NetSprintem i naszymi partnerami oraz Onet. Ten układ nie powinien się w najbliższym czasie zmieniać. Oczywiście, wraz ze wzrostem rynku może się nasilać konkurencja pomiędzy tymi graczami, ale sądzę, że przeważy współdziałanie ukierunkowane na zwiększanie rynku. Jeżeli tak się stanie, wydaje się, że rynek wyszukiwania w Polsce może systematycznie rosnąć w tempie znacznie przekraczającym 50% przez wiele kolejnych lat.

Informacje o tym, jakich rzeczy szukają w sieci użytkownicy, stały się ostatnio przedmiotem zainteresowania instytucji rządowych. Amerykańskie władze chcą mieć dostęp do zapytań wypisywanych w wyszukiwarki. Czy polski rząd przejawiał też zainteresowanie tego typu danymi?

- Przyznam, że nie mieliśmy nigdy do czynienia z takim zapytaniem.

Jak Pana zdaniem wyszukiwanie wpływa na zachowania konsumentów? Czy możliwość dotarcia do informacji o produktach lub usługach przez wyszukiwarkę ma duży wpływ na ich kupno i sprzedaż?

- Polscy użytkownicy coraz częściej traktują wyszukiwarkę jako punkt wyjścia do przeprowadzenia transakcji w sieci. Potwierdza to analiza branżowa naszych reklamodawców, z których w 2005 r. 52% reprezentowało branżę usługową, ponad 30% zaś stanowiło szeroko rozumiany e-commerce. Każdy z reklamodawców indywidualnie dokonuje weryfikacji jakości ruchu pochodzącego z wyszukiwarek. Jeżeli większość z nich niezmiennie (ponad 70%) przedłuża kampanie reklamowe, oznacza to, że zapytania często kończą się przeprowadzeniem transakcji lub nawiązaniem relacji handlowych.

Czy wyszukiwanie ma jakiekolwiek przełożenie, wpływ na zachowania społeczne Polaków?

- Polacy łatwiej docierają do poszukiwanych informacji, oszczędzają mnóstwo czasu. Bardzo duża cześć serwisów jest odkrywana właśnie za pośrednictwem wyszukiwarek. Żyje nam się trochę łatwiej.