Różne spojrzenia na MSSF

Według Europejskich fund menedżerów wprowadzenie Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej było ważnym i pozytywnym wydarzeniem dla rynków kapitałowych.

Według Europejskich fund menedżerów wprowadzenie Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej było ważnym i pozytywnym wydarzeniem dla rynków kapitałowych.

To wniosek z ankiety przeprowadzonej w końcu ubiegłego roku, a więc jeszcze przed publikacją rocznych sprawozdań sporządzonych według nowych zasad, przez PricewaterhouseCoopers i Ipsos Mori. Badaniem objęto 187 fund menedżerów w 17 krajach Europy. Zdecydowana większość badanych (79%) stwierdziła, że wprowadzenie nowych standardów rachunkowości było istotnym wydarzeniem dla rynków kapitałowych, a ponad połowa (52%) - iż MSSF miały wpływ na podejmowane przez nich decyzje inwestycyjne. Nie zawsze zresztą był to wpływ, który zachęcał do danej inwestycji.

Zobacz również:

Jedna piąta zdradziła, że analizując potencjalne inwestycje na podstawie informacji sporządzonych według nowych standardów, podjęła decyzję o nabyciu walorów, a 17% - iż taka analiza skłoniła ich od odstąpienia od danej inwestycji. Jeśli idzie o inwestycje już poczynione, nowe standardy przyczyniły się do korygowania portfela. Co piąty z ankietowanych menedżerów stwierdził, że informacje sporządzone według MSSF wpłynęły na decyzję o sprzedaży walorów, a co dziesiąty, iż dzięki nim postanowił zatrzymać posiadane akcje.

Klarowny obraz ryzyka

Zdecydowana większość, bo trzy czwarte europejskich fund menedżerów, uważa, że międzynarodowe standardy rachunkowości znacznie lepiej pokazują różne rodzaje ryzyka, a dwie trzecie - iż dają one wręcz klarowny obraz ryzyka operacyjnego. Również trzy czwarte badanych stwierdziło, że MSSF mają wpływ na ocenę przez nich wartości spółki, a prawie 30% - iż wpływ ten jest duży.

Zdaniem Yvesa Vandenplesa, szefa europejskiej grupy PricewaterhouseCoopers ds. MSSF, takie opinie fund menedżerów dowodzą, że MSSF prowadzą do lepszej znajomości spółek, a co za tym idzie, do większej gotowości do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Oznacza to, że wysiłek, jaki spółki włożyły, by przestawić się na nowe zasady, nie poszedł na marne. Inwestorzy otrzymali większą przejrzystość informacji i lepszy wgląd w wyniki finansowe przedsiębiorstw.

Potrzeba dalszej edukacji

Wyniki ankiety pokazały, że znajomość nowych zasad rachunkowości jest wśród fund menedżerów na obecnym etapie dość wysoka. Przynajmniej według ich własnej oceny. Prawie trzy czwarte utrzymuje, że wie dużo o MSSF i że dobrze rozumie wpływ zmiany standardów na spółki, w które inwestuje. Jednak tylko 12% badanych oceniło swoją wiedzę w tym zakresie jako bardzo dobrą.

Fund menedżerowie doceniają także wysiłek spółek, włożony we wdrażanie nowych zasad. Zdecydowana większość, bo aż 81%, uważa, że kierownictwa spółek dobrze poradziły sobie z przejściem na międzynarodowe standardy, a 79% bardzo dobrze ocenia użyteczność informacji, zawartych w pierwszych półrocznych sprawozdaniach finansowych sporządzonych według MSSF.

Z tych informacji płyną następujące wnioski: europejskie spółki wkładają wiele wysiłku, by poprawnie zastosować nowe zasady, a fund menedżerowie doceniają ten wysiłek. Jednak jest jeszcze wiele do zrobienia. Kierownictwa spółek muszą dalej pracować nad tym, by dostarczać rynkowi bardziej wartościowych informacji. Potrzeba edukacji dotyczy również odbiorców tych informacji. Niewielu fund menedżerów oceniło swoją wiedzę na temat MSSF jako bardzo dobrą.

W Polsce bez rewolucji

Nie przeprowadzono podobnej ankiety wśród polskich fund menedżerów. Ale w końcu ubiegłego roku, w tym czasie, gdy PwC przeprowadzał europejskie badanie, Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych zorganizowało konferencję, na której swoimi opiniami na temat MSSF dzielili się przedstawiciele polskich analityków i zarządzających funduszami. Pisaliśmy o tym szczegółowo w poprzednim wydaniu magazynu CFO ("Pobieżna lektura"). Opinie przez nich zaprezentowane różnią się od wyników europejskich badań.

Przypomnijmy, że polscy fund menedżerowie wysoko ocenili swoją znajomość MSSF, natomiast wysiłki spółek - raczej sceptycznie. Po publikacji pierwszych półrocznych sprawozdań sporządzonych według MSSF nie dostrzegli oni zmian jakościowych prezentowanych informacji. Przyznali jednak, że nie wgłębiają się w sprawozdania finansowe, bo nie mają wystarczających "zasobów analitycznych". Koncentrują się więc na analizie danych makroekonomicznych i syntetycznych danych ze sprawozdań finansowych. A w ogóle interesuje ich przyszłość, a nie przeszłość, mniej opisy, bardziej liczby. Wyrazili również obawy, że brak wzorca sprawozdania finansowego (MSSF takiego wzorca nie dają) może być dla spółek pokusą do manipulacji.

Z czego wynikają tak różne spojrzenia i oceny? Albo nasze spółki są gorzej przygotowane do wdrażania MSSF niż spółki europejskie, albo nasi fund menedżerowie są gorzej wyedukowani niż ich europejscy koledzy. A może jedno i drugie.