Pułapki giełdowego debiutu

Strategie giełdowego debiutu po raz drugi stały się tematem panelu dyskusyjnego, który zorganizowaliśmy na warszawskiej giełdzie. Eksperci i zaproszeni goście dyskutowali tym razem nie o strategiach przygotowania do debiutu, ale o rodzajach ryzyka wejścia na parkiet. O tym, jak je minimalizować.

Strategie giełdowego debiutu po raz drugi stały się tematem panelu dyskusyjnego, który zorganizowaliśmy na warszawskiej giełdzie. Eksperci i zaproszeni goście dyskutowali tym razem nie o strategiach przygotowania do debiutu, ale o rodzajach ryzyka wejścia na parkiet. O tym, jak je minimalizować.

Ryzyko minimalizuje dobra strategia firmy. Spółka, przygotowując IPO, nie powinna ograniczać się do myślenia o jednorazowym pozyskaniu kapitału, perspektywicznym celem są kolejne emisje. Dlatego strategia powiązana z debiutem giełdowym powinna określać najlepiej pięcioletni horyzont czasowy (w sektorach związanych z nowymi technologiami może być on nieco krótszy, jednak nie krótszy niż trzyletni).

Zobacz również:

Nader modnym trendem jest wpisywanie do prospektu emisyjnego informacji, że spółka zamierza rozwijać się poprzez przejęcia. Wejście na parkiet zawsze jest związane ze sprzedawaniem obietnic, jednak te muszą być składane wiarygodnie. Dlatego obietnice dotyczące M&A powinny zawierać informacje, z jakiej branży firmy spółka chce przejmować, na jakich warunkach i jakie cele chce osiągnąć poprzez rozwój nieorganiczny, zwłaszcza że są to transakcje obarczone dużym ryzykiem niepowodzenia.

Natomiast zaskakująco małe jest ryzyko związane z niedoszacowaniem ceny akcji przy IPO. To odróżnia GPW od innych giełd w krajach uznawanych za wschodzące rynki. Niedoszacowanie jest tak niskie jak na giełdach w krajach rozwiniętych. Natomiast różnice w kosztach pozyskania kapitału mają względnie utrzymującą się tendencję spadkową.

Szczególnym zainteresowaniem inwestorów powinny cieszyć się małe i średnie spółki, które po IPO znajdą się w WIG-40 i WIG-80. To one dawały najwyższą całkowitą stopę zwrotu (TSR). W budowaniu wartości firmy dla akcjonariuszy jest to nader istotne, dlatego częścią strategii firm, związanej także z IPO, powinna być strategia dywidendy.

Strategie, których należy unikać

Analizując pułapki giełdowego debiutu, prof. Krzysztof Opolski z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego przedstawił podczas naszego drugiego panelu strategie, których należy unikać.

Oto sześć strategii, które prowadzą do pułapki:

  • Strategia "ja też" - polega na kopiowaniu strategii, które okazały się skuteczne w innych organizacjach.
  • Strategia "zabierania innym" - polega na przechwytywaniu klientów innych firm poprzez ciche manipulacje cenowe albo prowadzenie kampanii przeciwko produktowi konkurenta.
  • Strategia "zaślepieńców" - realizowana przez przedsiębiorców przekonanych o genialności własnej idei, produktu albo technologii.
  • Strategia "testowania rynków" - występuje wtedy, gdy przedsiębiorstwo rozwijając nowe możliwości, nie angażuje się w nie całkowicie.
  • Strategia "jednego sukcesu" - pojawia się wówczas, gdy firmy, które odniosły duży sukces rynkowy, zamiast wykorzystać jego efekty, próbują za wszelką cenę odnieść następny wielki sukces, stosując takie same metody.
  • Strategie "nadmiernej konkurencyjności" - mamy z nimi do czynienia, gdy dwie firmy o porównywalnej sile rynkowej konkurują ze sobą.

Zalecenia strategiczne to skoncentrowanie się na obszarach działalności, w których firma zajmuje czołowe miejsce na rynku (lub ma szanse je osiągnąć). To także wycofanie środków finansowych z innych obszarów i skoncentrowanie się w pierwszym rzędzie na gotówce, a nie na zyskach oraz osiąganie przewagi kosztowej nad konkurencją. Kosztami należy manewrować tak, by konkurenci wycofali się z tych segmentów rynku, które dla firmy są najistotniejsze.

Ryzykowne, ale atrakcyjne przejęcia

PricewaterhouseCoopers (PwC) corocznie przygotowuje raport o fuzjach i przejęciach, także w Europie Środkowej i Wschodniej. Emitenci w swych prospektach emisyjnych coraz częściej jako jeden z głównych celów emisji wskazują przeznaczenie pozyskanych środków finansowych na przejęcie innych firm. Ostatnie przykłady to m.in. Krakchemia, Pamapol, Seko, ABM Solid. Jacek Socha, wiceprezes PwC, zwracał uwagę także na to, że przejęcia spółek już notowanych na giełdzie są sposobem wprowadzania firmy przejmującej do obrotu giełdowego "tylnymi drzwiami" (reverse takeover). To typ transakcji stosunkowo szeroko upowszechniony na giełdach zachodnich, szczególnie w Londynie. W Polsce to metoda na razie rzadko stosowana. Taką transakcję przeprowadził NFI Hetman (obecnie NFI Empik Media&Fashion).

Potencjalnie więc IPO stwarza podwyższenie zagrożenia przejęciem. Akcje znajdujące się w wolnym obrocie mogą być kupowane przez konkurencję. To może prowadzić nawet do wrogiego przejęcia. "To istotny powód, dlaczego spółki niechętnie oferują większościowy pakiet swoich akcji w drodze oferty publicznej" - twierdzi Jacek Socha.

W latach 2003 - 2006 debiut na GPW rzadko wiązał się z oddaniem kontroli nad spółką. Tylko 16% debiutantów zdecydowało się na zaoferowanie ponad 50% kapitału. 13 spółek oferowało do 20% kapitału, 29 spółek 20 - 30%, 26 spółek 30 - 40%, 13 spółek 40 - 50%, 9 spółek 50 - 60% i tylko 7 spółek powyżej 60%.