LegalTech – cyfrowa rewolucja w skostniałym świecie prawa?

LegalTech ostatnio coraz bardziej kojarzy się z prawniczymi startupami, które w USA i Europie, także w Polsce, wyrastają jak grzyby po deszczu. Młodzi prawnicy szukają nowych - cyfrowych sposobów na świadczenie usług i dotarcie do klienta. Czy LegalTech zmieni obraz rynku usług prawnych?

Świadczenie usług prawnych kojarzy nam się dziś w pierwszej kolejności z radcami prawnymi oraz adwokatami rezydującymi w kancelariach, położonych w reprezentacyjnych, centralnych dzielnicach miasta, najlepiej w pobliżu budynku Sądu. Wizyta w kancelarii kojarzy się z z wysokim rachunkiem i brakiem miejsca parkingowego. Młodzi prawnicy starają się dziś zmienić takie postrzeganie świadczenia usług prawniczych, wykorzystując do tego Internet i najnowsze technologie.

Zgodnie ze światowymi trendami polskie startu'py umożliwiają oczywiście konsultacje online z prawnikami, ale skupiają się raczej na tworzeniu aplikacji eliminujących udział prawnika i pozwalających na samodzielne stworzenie szablonu umowy, regulaminu czy stosownego pisma. Powyższe napotyka jednak opór środowiska prawniczego, które jest raczej konserwatywne w kwestii sposobów kontaktu z klientami. Takie podejście ma swoje uzasadnienie, bowiem pewna część spraw wymaga jednak dokładnej analizy dokonanej przez prawnika, jako przykład można zaś podać większość spraw o charakterze karnym.

Zobacz również:

Rynek stoi otworem

Są jednak sprawy, które nie wymagają bezpośredniego zaangażowania prawnika i mogą zostać zautomatyzowane. Do tych spraw należą z całą pewnością: tworzenie rozmaitych regulaminów (pracy, sklepu internetowego, etc.), generowanie typowych umów handlowych (sprzedaży, dostawy, pożyczki, etc.), generowanie prostych pism do kontrahentów, urzędów, a nawet pozwów w sprawach cywilnych. Tego typu usługi mogą być świadczone zarówno na rzecz konsumentów, jak i osób prowadzących działalność gospodarczą, ze szczególnym uwzględnieniem mikroprzedsiębiorstw oraz firm stricte jednoosobowych. Dzięki tej automatyzacji usługi prawnicze mogą stać się tanie, powszechne i łatwo dostępne dla każdego.

LegalTech otwiera rynek prawny

Dopiero rozwój LegalTech daje potencjał istotnego poszerzenia grona klientów usług prawnych w Polsce.

Ma to niebagatelne znaczenie w takich krajach jak Polska, gdzie usługi prawnicze są drogie w stosunku do mediany płac. Wprawdzie reformy dotyczące zawodów prawniczych otworzyły prawnicze korporacje na nowych adeptów sztuki prawniczej, a w związku z pojawieniem się coraz większej ilości adwokatów i radców prawnych na rynku ceny spadły, ale dopiero rozwój LegalTech daje potencjał istotnego poszerzenia grona klientów usług prawnych.

Możliwe bariery

Dziś Polacy porad prawnych najchętniej szukają w Internecie, a prym wiodą te bezpłatne. Niestety wciąż dużym problemem jest brak możliwości weryfikacji trafności porad prawnych, a przecież znakomita część spraw wymagających porad prawnych może mieć dla konsumenta bądź przedsiębiorcy negatywne skutki, również finansowe. Według przeprowadzonego kilka lat temu badania, tylko 1% Polaków potrzebuje pomocy prawnika – reszta twierdzi zaś, że doskonale radzą sobie w świecie prawa, bez pomocy prawników. Powyższe najprawdopodobniej jest skutkiem niskiej świadomości prawnej Polaków, która jest efektem zaniechania prowadzenia edukacji prawnej przez poszczególne rządy. Generalnie od Polaków wymaga się znajomości prawa, ale tego prawa się ich nie uczy. Duża zmienność prawa nie jest tutaj przeszkodą, bowiem bardzo ważnym jest nauczenie zasad rządzących prawem i nauka interpretacji przepisów.

Internet edukuje

Świadomość prawna Polaków rośnie, głównie dzięki rozwojowi poradnictwa prawnego w Internecie, który służy za bazę wiedzy o polskim prawie.

Niemniej jednak świadomość prawna Polaków rośnie, głównie dzięki rozwojowi poradnictwa prawnego w Internecie, który służy za bazę wiedzy o polskim prawie. Barierą dla rozwoju LegalTech mogą okazać się zasady poszczególnych korporacji prawniczych, które nakładają spore ograniczenia na prawników w zakresie reklamy, sposobu kontaktów z klientem, czy nawet sposobu ustalania wynagrodzenia (np. zasady adwokatury wykluczają ustalenie honorarium jako procentu od wartości wygranej sprawy, takie ustalenie może być jedynie dodatkowe, oprócz stałego honorarium). Korporacje prawnicze muszą jednak dostrzec korzyści płynące z używania LegalTech – cyfrowa rewolucja musi nadejść także w skostniałym świecie prawa. Już dziś czołowe kancelarie prawnicze na swoich witrynach internetowych udostępniają bazę wiedzy – artykuły, porady, fragmenty większych publikacji, a w przyszłości mogą zacząć świadczyć usługi online.

Co się zmieni?

Zmieni się kategoria spraw, z którymi będziemy musieli udać się do prawnika, bowiem dzięki LegalTech wiele spraw załatwimy automatycznie, przechodząc po prostu przez proces generowania pisma, regulaminu czy umowy. Oczywistym kierunkiem rozwoju są też konsultacje online zarówno w formie wymiany wiadomości, jak również poprzez wideokonferencje. Zauważalnym już trendem jest specjalizowanie się prawników, mówi się wszak o tzw. kancelariach butikowych, a więc małych kancelariach specjalizujących się w wąskiej gałęzi prawa. Duże kancelarie skupiające kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu prawników mocno wykorzystują specjalizacje nawet przy codziennej obsłudze przedsiębiorstw.

Swatanie z prawnikiem

Rośnie popularność serwisów lawyer-matching (inaczej ACM), które pozwalają na dopasowanie prawnika według potrzeby klienta, do konkretnej sprawy (np. z doświadczeniem procesowym w prawie wekslowym) oraz według określonej lokalizacji (np. miejsca gdzie toczyć się będzie spór sądowy).

Dzięki specjalizacji kancelarie te mogą zaproponować swojemu klientowi najbardziej kompetentnego prawnika do poszczególnych spraw. Na świecie rosnącą popularnością cieszą się serwisy tzw. lawyer-matching (również zwane ACM), które pozwalają na dopasowanie prawnika według potrzeby klienta, to jest do konkretnej sprawy (np. z doświadczeniem procesowym w prawie wekslowym) oraz według określonej lokalizacji (np. miejsca gdzie toczyć się będzie spór sądowy). Serwisy takie pozwalają także na wystawienie prawnikowi oceny za jego skuteczność, zaangażowanie czy adekwatność pobranego wynagrodzenia do wykonanej pracy. Kierunków rozwoju LegalTech jest wiele i trudno dziś przewidzieć wszystkie, bowiem kreatywność startupów jest zadziwiająca.

LegalBoom

Branża LegalTech wciąż rośnie – w 2014 roku w samych USA warta była ponad 250 milionów dolarów, a od tej pory zaliczyła znaczący przyrost klientów i podmiotów oferujących tego typu usługi. Stanford Law School uruchomiła nawet CodeX – inkubator dla startupów z branży LegalTech, który już zaliczył spore sukcesy, np. w sprawie Lex Machina, przejętej ostatnio przez prawniczego giganta – LexisNexis.

e-prawny inkubator

CodeX – inkubator dla startupów z branży LegalTech, który już zaliczył spore sukcesy, np. w sprawie Lex Machina, przejętej ostatnio przez prawniczego giganta – LexisNexis.

Również w Polsce prognozuje się wzrost zainteresowania klientów usługami prawniczymi świadczonymi przez Internet, a dla istniejących podmiotów oferujących usługi prawnicze rozszerzenie spektrum działalności o rozwiązania z gatunku LegalTech mogą okazać się konieczne do przetrwania na dynamicznie zmieniającym się rynku usług. Dla konsumentów i mikroprzedsiębiorców te rozwiązania wydaje się być wysoce interesujące – usługi prawnicze wreszcie wychodzą do klienta, stają się dostępniejsze i przede wszystkim tańsze.

Kamil Kozioł

Kamil Kozioł

o autorze

Kamil Kozioł jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego; ekspertem ds. prawa cywilnego; zawodowo zajmuje się prawem gospodarczym, korporacyjnym, konsumenckim oraz prawem nowych technologii; od 2006 roku aktywny w organizacjach pozarządowych; w 2013 roku ukończył studia podyplomowe z zakresu prawa Unii Europejskiej.