Konkurencja nie śpi

Jeśli chcemy, aby nasze Państwo nie tylko w rankingach, ale również pod kątem zasięgu działania naszych film było mocne, musimy postawić na tworzenie nowych technologii – mówi Sławomir Olejnik, minister ds. rozwoju współpracy nauki i biznesu w Gospodarczym Gabinecie Cieni BCC w rozmowie z Łukaszem Ziają.

Innowacyjność jest uważana przez licznych ekspertów za silnik napędzający gospodarkę. Pan również tak uważa?

Bezsprzecznie innowacyjność jest jednym z motorów napędowych gospodarki, jak i zwiększenia efektywności funkcjonowania całego ekosystemu jej rozwoju. Co do tego nie powinniśmy mieć żadnych wątpliwości. Mówiąc o innowacyjności gospodarki warto posługiwać się przykładami z codziennego życia. Załóżmy, że przedsiębiorca decyduje się na zwiększenie ekspansji zagranicznej do krajów, w których istnieje silna konkurencja w segmencie jego działalności. Część rynku może zdobyć ceną produktu, jednak jeśli chce znacząco zwiększyć udział w rynku, musi szukać nowych rozwiązań, produktów czy usług lub od razu je oferować – a tego nie da się osiągnąć bez innowacyjności. Bez nastawienia na rozwój, przy międzynarodowej konkurencji, firma prędzej czy później straci rynek.

Zobacz również:

W jaki sposób firma może najkorzystniej zwiększyć swój potencjał czy innowacyjność?

Wszystko zależy od wielkości przedsiębiorstwa oraz jakości pracowników. Cześć rzeczy są w stanie zrobić zatrudnieni specjaliści, jeśli jednak przedsiębiorca chce wytworzyć tańsze rozwiązania oparte na nowopowstających technologiach czy też użyć nowego, niedostępnego na rynku materiału czy technologii to warto zwrócić się z propozycją współpracy do jednostek naukowych. Z doświadczenia wiem, że pracownicy naukowi zawsze chętne opracowują nowe rozwiązania dopasowane dla potrzeb kooperanta. Dla największych przedsiębiorstw najlepszym rozwiązaniem jest stworzenie własnych działów badawczo-rozwojowych współpracujących z jednostkami naukowymi. Coraz popularniejszym rozwiązaniem jest wysyłanie pracowników na doktoraty, w ramach których pracownicy się rozwijają, ale przede wszystkich pracują nad rozwiązaniami dla firmy. A nawet jeżeli taki pracownik nie pracuje nad nową technologią dla pracodawcy, to rozwija się interdyscyplinarnie, nabywa umiejętność patrzenia na problem z innego punktu widzenia. Aby zdobywać przewagi konkurencyjne na nowych rynkach należy oprzeć strategię firmy na innowacyjnym rozwoju produktów czy usług.

Czy Pańskim zdaniem polska gospodarka jest wystarczająco innowacyjna, na tle sąsiednich państw?

Innowacyjność należy rozumieć jako ciągły rozwój, dlatego nigdy żadne gospodarki czy przedsiębiorstwa nie będą wystarczająco innowacyjne. Konkurencja nie śpi, nowe rozwiązania powstają na całym świecie, a stanie w miejscu to tak naprawdę ustępowanie przestrzeni rywalom. Światowe czy chociażby europejskie rankingi innowacyjności plasują Polskę na bardzo odległych pozycjach, nie da się więc ukryć, że nie jesteśmy wystarczająco innowacyjni. Gospodarka żadnego państwa nie będzie innowacyjna bez współpracy z biznesem. Polskie firmy powinni zdecydowanie większe środki przeznaczyć na działalność B&R, czy też inwestując w startupy mogące rozwijać przydatne dla nich nowe rozwiązanie czy technologie.

W opinii publicznej funkcjonuje przekaz, iż jako państwo jesteś w stanie samodzielnie bardzo dużo zrobić w obszarze innowacyjności naszej gospodarki: wystarczy utworzyć kilka ośrodków naukowych, wydać kilka miliardów złotych i to wystarczy, abyśmy mieli wyższe tempo wzrostu gospodarczego.

Na jednym ze spotkań biznesowych zasłyszałem kiedyś takie zdanie: „gdyby nie ludzie i pieniądze, to każdy biznes działałby idealnie”. To zdanie dość trafnie określa przynajmniej dwa główne filary, na których opiera się działalność większości przedsiębiorstw i organizacji. Ważne są ośrodki naukowe, budynki i miliardy złotych, ale nic się nie stanie bez czynnika ludzkiego. A żeby człowiek był twórczy powinien w sobie rozwijać postawy innowacyjną i przedsiębiorczą. Za ich kształtowanie w znacznym stopniu odpowiedzialny jest system edukacji od przedszkola do szkoły wyższej, co pokazują przykłady krajów skandynawskich. I tym samym jeśli ten system nie będzie ukierunkowany w sposób wspierający rozwój tych postaw, to nie wytworzy się potencjał innowacyjny. Poruszam tutaj oczywiście tylko jeden z wątków, a problem jest dużo bardziej złożony. W całym procesie tworzenia innowacji najważniejszy jest człowiek, odpowiednie możliwości dla jego rozwoju oraz pieniądze, zaplecze badawcze, a tym samym i ośrodki naukowe. Bez tego nigdy nie będziemy mogli określić naszej gospodarki mianem innowacyjnej.

Prof. Stanisław Gomółka w jednym z wywiadów powiedział, że jego zdaniem wszyscy dotychczasowi rządzący nie rozumieli czym jest innowacyjność, dlatego podejmowali nieskuteczne inicjatywy mające na celu zwiększenie innowacyjności polskiej gospodarki. podejmowali nieskuteczne inicjatywy w zakresie innowacyjności, ponieważ nie rozumieli w czym tkwi problem. Czy problem innowacyjności gospodarczy został przez obecnie rządzących, Pańskim zdaniem dostrzeżony?

Moim zdaniem obecnie rządzący, jak i poprzednicy podejmowali inicjatywy pobudzające innowacyjność. Szkopuł w tym, jakie tworzy się narzędzia, systemy i możliwości, aby zrealizować cel, którym w tym przypadku jest zwiększenie innowacyjności w różnych sferach gospodarki. Nie można przecież powiedzieć, że wszystko co zrobił poprzedni rząd było złe. Analogicznie to wygląda z obecnym rządem. Generalnie proponuję popatrzeć na to z perspektywy efektu.

Obecnie rządzący, w dużo większym stopniu niż poprzednicy, skupiają się na tworzeniu ekosystemu rozwoju polskich innowacji. Nie możemy być bowiem innowacyjni we wszystkim, a z drugiej strony warto również wziąć pod uwagę rozwój w miejscach, gdzie do tej pory mamy jako kraj przewagi konkurencyjnie. Rządzący powinni się również skupić na technologiach niszowych, o których nie wiemy zbyt wiele, ale już niebawem staną się codziennością.

Rządzący coraz więcej mówią o współpracy z naukowcami mieszkającymi zagranicą.

Bardzo dobrze świadczy to o rządzących, że dostrzegli ich potencjał. W Izraelu odpowiednia polityka w zakresie zachęcania do powrotu tej grupy ludzi spowodowała zwiększenie ilości powstających startupów oraz w sposób globalny poszerzyła współpracę w zakresie prowadzenia badań, opracowywania technologii czy też pozyskiwania finansowania. Mam nadzieję, że powstające obecnie propozycje ustawy 2.0 wezmą pod uwagę ten duży potencjał. Jego pominięcie byłoby dużą stratą dla naszego kraju.

W chwili obecnej jako państwo przeznaczamy na R&D 1 proc. PKB, co daje ok. 4,5 mld. euro. To tyle, ile na ten obszar przeznacza Microsoft. Czy Pańskim zdaniem winniśmy zwiększać środki na badania, czy raczej przeznaczać te środki na zwiększenie absorpcji światowego dorobku technologicznego?

Zwiększanie absorpcji światowego dorobku technologicznego będzie wspierać w większym stopniu rozwój działalności odtwórczej aniżeli twórczej. Jeśli chcemy, aby nasze Państwo nie tylko w rankingach, ale również pod kątem zasięgu działania naszych film było mocne, musimy postawić na tworzenie nowych technologii. Aby się tak stało powinny powstawać wciąż nowe start-upy oparte na wysokich technologiach wywodzących się z nauki, badań czy też powstałych na styku różnych dziedzin, zamiast adoptować istniejące. Jednocześnie, podobnie jak to czyni nasza konkurencja powinniśmy znaczną część dochodów inwestować w długoterminowy rozwój.

Jakie czynniki spowodują, że polska gospodarka będzie bardziej innowacyjna?

Przede wszystkim dużo większy nacisk powinien zostać położony na edukację nastawioną na rozwój interdyscyplinarnego i myślenia ukierunkowanego na działalność międzynarodową, współpracę międzydyscyplinarną przy rozwiązywaniu złożonych problemów oraz na uczenie myślenia projektowego.

Dziękuję za rozmowę.

Sławomir Olejnik

Sławomir Olejnik

Sławomir Olejnik

Absolwent Politechniki Krakowskiej, doktorant Politechniki Warszawskiej; co-founder firmy szkoleniowej S&O Partners, która od kilku lat wspiera w rozwoju firmy i organizacje; CEO Fundacji Polska Innowacyjna; interim manager w startupach branży IT; minister ds. rozwoju współpracy nauki i biznesu w Gospodarczym Gabinecie Cieci Business Centre Club oraz ekspert ds. innowacyjności w Business Centre Club.