Gdy coś nie gra między szefostwem

Szefowie informatyki od dawna już jęczą pod butem skąpych dyrektorów finansowych, tak więc gdy ubiegłoroczna ankieta „Kondycja CIO” przeprowadzona przez magazyn CIO wykazała, że nieco więcej niż co drugi CIO podlega dziś bezpośrednio pod dyrektora generalnego (CEO), powiało nagle optymizmem.

Szefowie informatyki od dawna już jęczą pod butem skąpych dyrektorów finansowych, tak więc gdy ubiegłoroczna ankieta „Kondycja CIO” przeprowadzona przez magazyn CIO wykazała, że nieco więcej niż co drugi CIO podlega dziś bezpośrednio pod dyrektora generalnego (CEO), powiało nagle optymizmem.

Dlaczego CIO nie dogadują się z kierownictwem firm?

Szefowie informatyki od dawna już jęczą pod butem skąpych dyrektorów finansowych, tak więc gdy ubiegłoroczna ankieta „Kondycja CIO” [State of the CIO] przeprowadzona przez magazyn CIO wykazała, że nieco więcej niż co drugi CIO podlega dziś bezpośrednio pod dyrektora generalnego (CEO), powiało nagle optymizmem. Ale czy słusznie powiało? Z innego badania wynika, że, dla odmiany, wielu CIO jęczy teraz pod butem słabo zorientowanych CEO.

Zobacz również:

Z badania ankietowego „CIO o CEO” [The CIO on the CEO], przeprowadzonego wiosną 2002 r. na próbie dwustu szefów informatyki przez John J. Davis & Associates, nowojorską firmę zajmującą się wyszukiwaniem wyższej kadry kierowniczej dla branży informatycznej, okazało się, że prawie 25% CIO przekonanych jest, że CEO, którym podlegają nie są w stanie prawidłowo ocenić ich pracy z powodu braku rzetelnej informacji. Osiem procent respondentów ankiety określiło poziom wiedzy swoich CEO o informatyce jako zupełnie niezadowalający, zaś 16% jako zadowalający w minimalnym stopniu.

Czy więc należy mniemać, że pozostałe 76% dyrektorów generalnych w wolnych chwilach „podciąga” się z informatyki? Otóż niekoniecznie. Respondenci omawianej ankiety kreślą dość przygnębiający obraz stosunków między CIO i CEO:

? 48% CIO stwierdza, że ich CEO zazwyczaj lub czasami demonstrują nierealistyczne oczekiwania w stosunku do informatyki;

? 35% respondentów skarży się, że ich CEO nie wspierają lub tylko trochę wspierają ich pracę i poczynania informatyczne w firmie.

Zdaniem Johna D.Davisa, prezesa firmy, która przeprowadziła powyższe badanie, istniejący ¦ groźny ¦ stan rzeczy wynika po części z panującej recesji rynkowej. CEO oszczędzają na informatyce. „Wygląda na to, że dekoniunktura najboleśniej dotyka właśnie IT” ľ mówi Davis. „Siedzę w tej branży już dość długo, ale takiej mizerii jeszcze w niej nie widziałem”.

Niemniej jednak Davis jest przekonany, że iskrzenie na linii CIO - CEO nie ma nic wspólnego z perturbacjami rynkowymi. Ekspert ten wskazuje na przepaść pokoleniową, jaką muszą pokonywać CEO w obszarze informatyki ľ ludzie ci zazwyczaj rozpoczynali swoje kariery zanim jeszcze IT stała się kołem zamachowym strategii korporacyjnych. Ważniejszą jednak przyczyną istniejącego stanu rzeczy jest, zadaniem Davisa, brak wiedzy CEO na temat wartości i możliwych sposobów wykorzystania technologii informatycznych.

Davis twierdzi, że winą za te braki edukacyjne należy obarczać w równej mierze CIO jak i ich „niekumate” szefostwo: „Może być tak, panie i panowie CIO, że to państwo nie za dobrze przedstawiają zalety rozwiązań informatycznych. Dyrektor generalny ma na głowie mnóstwo innych rzeczy oprócz IT. Jeśli CIO od samego początku nie dbają o odpowiednio podaną informację o IT, to i nie dziwota, że ich CEO są teraz słabo zorientowani w temacie”. Trzeba też przyznać, że gdyby CEO zechcieli czasem przejść krótkie szkolenia w zagadnieniach informatycznych, to łatwiej by im było stać się potężnymi orędownikami informatyki, a nie jedynie potężnymi, acz nieudolnymi jej użytkownikami.

Tłumaczenie Andrzej Lewandowski