Cykl drenażu mózgów

Publicyści The Economist opisują typowy nowoczesny brytyjski hotel: duży i całkowicie pozbawiony brytyjskiego personelu.

Publicyści The Economist opisują typowy nowoczesny brytyjski hotel: duży i całkowicie pozbawiony brytyjskiego personelu.

Wśród międzynarodowej siły roboczej wyróżniają się uśmiechnięci i wszechobecni Polacy. Pracują w recepcji, w barze i restauracjach, sprzątają i, czytając podręczniki ekonomii, zarządzają salą gimnastyczną i basenem.

Zobacz również:

"To kwestia etyki pracy. Wielu Brytyjczyków uważa, że branża usługowa to rodzaj służby" - żali się na łamach The Economist John Cotter, menedżer hotelu. Odkąd Polacy dołączyli do Unii Europejskiej, zniknęły jego bóle głowy związane z zarządzaniem personelem. Jest zasypywany podaniami o pracę z Polski. Tania i dobra siła robocza to błogosławieństwo dla wielu pracodawców z Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szwecji - jedynych krajów unijnych, które w pełni otworzyły swoje rynki pracy dla nowych członków. Jednocześnie niektóre kraje Europy Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza Polska, Litwa i Łotwa, zaczęły się obawiać, że zbyt wielu ich najlepszych ludzi wyjeżdża w poszukiwaniu wyższych zarobków i lepszego życia.

Wielkie migracje w Europie nie są niczym nowym. Natomiast trudno jest zmierzyć skalę nowej fali. Oficjalne statystyki zaniżają liczby, być może nawet w znaczącym stopniu. W Wielkiej Brytanii, gdzie przybysze mają się rejestrować, zanim zaczną szukać pracy, ale często tego nie robią - zarejestrowanych jest zaledwie 95 polskich hydraulików. W państwie tym zarejestrowało się 175 tys. pracowników z Europy Środkowej, natomiast niektórzy szacują, że samych Polaków pracuje 300 tys. (i 100 tys. w Irlandii).

Dla krajów, które z lękiem i wbrew woli eksportują "mózgi", pojawiły się dwa duże wyzwania. Pierwsze to znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego ludzie wyjeżdżają. Niskie płace w sektorze publicznym są jednym z powodów, skorumpowane instytucje mogą być kolejnym. Wielu mieszkańców Europy Środkowej twierdzi, że przyciąga ich głównie stosunkowo elastyczny i niezbiurokratyzowany styl życia Brytyjczyków, którego przykładem jest jednostronicowe kwartalne zeznanie podatkowe dla małych firm. Można też szukać związku między emigracją a poziomem życia w poszczególnych krajach.

Drugim wyzwaniem jest pytanie o powrót do ojczyzny w kategorii kiedy, a nie czy w ogóle. Można to osiągnąć przez usunięcie biurokratycznych przeszkód i utrzymywanie więzów miedzy emigrantami a ojczyzną. Władze w Wilnie wierzą, że sponsorowanie nowych litewskich szkół w miastach takich jak Dublin usunie barierę dla rodzin emigrantów, które rozważają powrót. Wszak pieniądze to nie wszystko.

Na podstawie: The Economist "The brain-drain cycle".