Co wabi inwestora

Dla inwestora większą wartością niż ulgi i zwolnienia podatkowe mogą być stabilność i odpowiedzialność partnera w przedsięwzięciu, Szybkość i przejrzystość procesu decyzyjnego oraz jakość kapitału ludzkiego na terenie, na którym rozważana jest lokalizacja inwestycji.

Dla inwestora większą wartością niż ulgi i zwolnienia podatkowe mogą być stabilność i odpowiedzialność partnera w przedsięwzięciu, Szybkość i przejrzystość procesu decyzyjnego oraz jakość kapitału ludzkiego na terenie, na którym rozważana jest lokalizacja inwestycji.

Gmina Grodzisk Mazowiecki jest jedną z najszybciej rozwijających się w gmin w Polsce. Dotychczas w dwóch strefach przemysłowych, zorganizowanych przez władze miasta, inwestycje poczyniło kilkadziesiąt dużych firm. Łączna wartość tych inwestycji sięga 500 mln zł. Pod koniec ubiegłego roku zainaugurowano działalność trzeciej strefy przemysłowej, Podwarszawskiego Parku Przemysłowego Grodzisk Mazowiecki (PPPGM), której "zapełnienie" planowane jest do 2010 r. Grodzisk nie funkcjonuje na zasadach specjalnej strefy ekonomicznej, ale nie stanowi to bolączki dla władz samorządowych, sprawujących kontrolę nad rozwojem gospodarczym. "Inwestycje, które przyciągnęliśmy bez statusu specjalnej strefy ekonomicznej, są indywidualnie za małe, aby spełniać warunki określone ustawą, to jest stworzenie 500 miejsc pracy, wartość projektu co namniej 40 mln euro" - mówi burmistrz Grzegorz Benedykciński, od 1994 r. sprawujący urząd włodarza Grodziska Mazowieckiego. "Takie warunki spełniają tylko najwięksi inwestorzy. Zresztą my mamy swoje cele, chcemy być partnerem w interesie, chcemy, żeby miasto i gmina zarabiały i korzystały z rozwoju przemysłu na naszym terenie".

Zobacz również:

Jasne oczekiwania

Trzeba jednak zaznaczyć, że Grodzisk Mazowiecki nie jest partnerem, który nie stawia inwestorom specjalnych wymagań. Cele, jakie chce osiągnąć poprzez inwestycje i oczekiwania względem inwestorów, są precyzyjnie określone. Zakłady produkcyjne lokowane w grodziskich strefach przemysłowych mają zapewniać nie tylko wzrost przychodów z podatków i wzrost liczby miejsc pracy, ale również stałą poprawę jakości tych miejsc pracy.

Władzom Grodziska, które nie zmieniają się od kilkunastu lat, zależy na utrzymaniu kontroli nad kierunkiem rozwoju gminy. Dlatego też zdecydowały się na samodzielne, a nie za pośrednictwem wyspecjalizowanego developera, zarządzanie strefami inwestycyjnymi. "Nie kierujemy się tylko jak najszybszą i jak najdroższą sprzedażą działek w obrębie strefy" - mów burmistrz Benedykciński. "Mamy swoje kryteria i prowadzimy selekcję. Nie interesują nas na przykład zakłady przemysłowe uciążliwe dla miasta ani też wielkie hurtownie, których pojawienie się jest równoznaczne z dramatycznym zwiększeniem ruchu kołowego".

Grodzisk poszukuje inwestorów, którzy pomogą obniżyć poziom bezrobocia z obecnych 10% do 5%. Do tego celu doprowadzić ma "zapełnienie" inwestycjami do 2010 r. Podwarszawskiego Parku Przemysłowego. Poziom bezrobocia w Grodzisku wynosił już drugiej połowie lat 90. mniej niż 10%, teraz władze pragną powrotu do tej sytuacji. Równie jasno wyrażone są oczekiwania finansowe związane z organizacją PPPGM. Władze Grodziska zakładają, że do 2010 r. ich przychody z tytułu podatków płaconych przez inwestorów wzrosną o 10 mln zł.

Silny partner

Grodzisk może sobie pozwolić na takie warunki, ponieważ dowiódł już, że potrafi inwestorom pomóc. Aktywa Grodziska Mazowieckiego to przede wszystkim przychylne nastawienie władz samorządowych do inwestorów przemysłowych i przemysłu w ogóle, wysoka jakość kapitału ludzkiego, wreszcie - niebagatelny argument - dogodne położenie, około 30 km od Warszawy. "Od 1995 r. powtarzam wszystkim nowo przychodzącym inwestorom, że za trzy lata będzie tu biegała autostrada A2, może w końcu będę mógł dotrzymać słowa" - śmieje się burmistrz.

Ważnym dowodem przychylności władz dla inwestorów jest współudział finansowy gminy w kosztach uzbrojenia technicznego terenu. Nie są to czcze obietnice. Inwestycje w modernizację infrastruktury technicznej stanowią w budżecie Grodziska około 30% - to średnia roczna z ostatnich kilku lat.

Grodziskie władze deklarują także szybkość w podejmowaniu decyzji i w załatwianiu formalności. Właśnie po to, by inwestorom zaoszczędzić mitręgi i ułatwić życie, stworzono Centrum Obsługi Inwestora. "Co prawda na razie jeszcze działamy głównie na bieżąco, gasimy pożary, ale docelowo Centrum będzie dbać o pozyskiwanie inwestorów, dostarczanie im ekspertyz i opinii przemawiających za lokowaniem tu inwestycji" - mówi Jan Pazio, pełnomocnik burmistrza ds. organizacji Specjalnej Strefy Przemysłowej.

Innym atutem przetargowym Grodziska są referencje firm, które zainwestowały tu wcześniej i dziś już prowadzą działalność. Przykładem jest choćby Gefco, operator logistyczny z grupy Citroen Peugeot, który jest obecny w Grodzisku od lat. Zaczynał w jednej z pierwszych stref inwestycyjnych. Teraz, w miarę rozwoju, musiał opuścić pierwszą zbyt już ciasną siedzibę i przenosi się do nowo utworzonego PPPGM.

Kapitał ludzki

Dodatkową wartość w relacje pomiędzy potencjalnymi inwestorami a władzami samorządowymi wnosi bogactwo kapitału ludzkiego gminy. Tę społeczność cechuje wysoki odsetek osób z wyższym i średnim wykształceniem - sięga on obecnie ponad 65% osób w wieku produkcyjnym i 20% w wieku przedprodukcyjnym. To może być szczególnie ważne dla firm sektora przetwórczego, które Grodzisk chce przyciągać. Klimat wokół stref inwestycyjnych tworzy na pewno także nastawienie grodziskiej społeczności do przedsiębiorczości. Grodzisk liczy 35 tysięcy mieszkańców, a funkcjonuje tu ponad 5 tysięcy podmiotów gospodarczych.

Ambicją władz samorządowych jest, by Grodzisk stał się skupiskiem dobrze wykształconych kadr technicznych. Już teraz bliskość Warszawy sprawia, że inwestorzy mają dostęp do wykwalifikowanych pracowników ze stolicy - trzeba ich tylko namówić na dojazdy do pracy w Grodzisku, taka podróż z centrum Warszawy trwa około 40 minut. Ale władze chcą, by te kadry mogły się również kształcić na miejscu i w bardziej trwały sposób wiązać się z miastem i jego przedsiębiorstwami. W tym celu nawiązały współpracę z Politechniką Warszawską. Według wstępnego porozumienia, uczelnia miałaby w mieście utworzyć swoją filię, całkowicie nową katedrę, która z jednej strony korzystałaby z potencjału nowoczesnego know-how, jakim dysponują inwestorzy ze strefy, a z drugiej - mogła dostarczać rozbudowującym się firmom wysoko wykwalifikowanych specjalistów.

<hr size="1" noshade>Adam Jędrzejczak, CFO w Danfoss Polska

Adam Jędzrzejczak

Adam Jędzrzejczak

Na decyzję przeniesienia siedziby firmy i produkcji z Warszawy do Grodziska Mazowieckiego wpływ miały koszty rozwoju, jakie musielibyśmy ponieść w Warszawie. Wybraliśmy Grodzisk nie z powodu ulg w podatku dochodowym - wynikały one wówczas z ulgi inwestycyjnej opisanej w ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych. Ale przyznaję, że nieobojętna była nam wysokość lokalnego podatku od nieruchomości. Inne czynniki przesądzające o wyborze tej lokalizacji dotyczyły sfery pozafinansowej. Interesowała nas na przykład jakość dostępnej infrastruktury. Innym ważnym argumentem było nastawienie lokalnych władz - od początku relacje z burmistrzem Grodziska Mazowieckiego były bardzo dobre. Przełożyło się to na sprawną realizację inwestycji, a długofalowo - na nasze wsparcie dla lokalnych inicjatyw społecznych, wspieramy szpital i tutejsze szkoły. Taka relacja dobrze wiąże firmę z lokalną społecznością. To zupełnie inny rodzaj współistnienia i współdziałania, niż gdy developerem strefy inwestycyjnej jest zewnętrzny podmiot, oderwany od miasta i gminy. Doceniamy to z perspektywy czasu, podobnie jak kwestię jakości kapitału ludzkiego. Danfoss wspiera rozwój zatrudnionych pracowników, co z kolei przekłada się na podwyższanie kwalifikacji oraz korzyści intelektualne społeczności lokalnej. Obecnie struktura zatrudnienia pracowników w firmie pokazuje, że znakomita większość posiada wykształcenie, co najmniej średnie.

Danfoss to duński potentat w zakresie produkcji i sprzedaży komponentów dla chłodnictwa, automatyki ciepłowniczej i napędów mechanicznych.; w Polsce obecny od 1992 r., w Grodzisku Mazowieckim od 1998 r.

Najwięksi inwestorzy zagraniczni w grodziskich strefach inwestycyjnych

Frito Lay Sp. z o.o. (produkcja chipsów ziemniaczanych, chrupek kukurydzianych oraz słonych precli i paluszków), Danfoss Sp. z o.o. (duński producent m.in. termostatów grzejnikowych, urządzeń i automatyki dla chłodnictwa i ciepłownictwa), Raben Mazovia Sp. z o.o. (firma spedycyjna z kapitałem holenderskim), Hiestand Piekarnia Szwajcarska Sp. z o.o. (największa piekarnia szwajcarskiego koncernu w Europie Centralnej, w której działa 6 linii produkcyjnych), Trouw Nutrition Polska Sp. z o.o. (holenderski producent dodatków paszowych), Firmenich (szwajcarski producent zapachów i dodatków spożywczych), Suominen Polska Sp. z o.o. (firma fińska, produkcja opakowań z polietylenu i polipropylenu), Gefco Polska Sp. z o.o. (francuska firma logistyczna), Ravak Polska SA (firma czeska, produkcja i sprzedaż wyposażenia łazienek), Rabugino Sp. z o.o. (firma z kapitałem włoskim, producent komponentów technicznych z tworzyw sztucznych).