Galeria typów CIO

Pracowałem jako CIO w dużej firmy finansowej ponad 12 lat i zawsze się dziwiłem, że niektóre moje koleżanki i koledzy po fachu zmieniają firmy co 2-3 lata. Przecież w swojej firmie miałem tyle do zrobienia i ciągle „goniliśmy króliczka"... - pisze Łukasz Neuman, wieloletni CIO w Kruk SA, CIO Roku z roku 2011, obecnie CIO w firmie prowadzonej wspólnie z Przemkiem Federowiczem.

Pracowałem jako CIO w dużej firmy finansowej ponad 12 lat i zawsze się dziwiłem, że niektóre moje koleżanki i koledzy po fachu zmieniają firmy co 2-3 lata. Przecież w swojej firmie miałem tyle do zrobienia i ciągle „goniliśmy króliczka”. I nie była to tylko zasługa szybko rozwijającej się branży, ale również ogromnych szans, jakie stwarzała nam nowa technologia. Ci, którzy zmieniali pracodawcę często, tłumaczyli swoje decyzje nowymi wyzwaniami, większymi pieniędzmi, większą odpowiedzialnością i czy też większym“czymś”. Sporadycznie były to względy osobiste. Zacząłem się wówczas zastanawiać, czy to ambicja jest czynnikiem stymulującym nasze kariery? A może wraz ze wzrostem naszego doświadczenia rośnie nasze EGO, tak bardzo, że ciągle chcemy więcej i więcej, chcemy ciągle udowadniać, że odnosimy sukcesy na różnych polach walki? I jeszcze jedno ważne pytanie: kiedy powiemy sobie dość i czy w ogóle potrafimy sobie powiedzieć dość…?

No cóż, jako długodystansowiec postanowiłem również zmienić COŚ w swoim życiu zawodowym, bez planu, bez przygotowania - totalny spontan - niech mnie niesie rynek… I tak oto postanowiliśmy wspólnie z moim kolegą, również wieloletnim długo i krótkodystansowcem założyć firmę doradczą. Zderzyliśmy ze sobą dwa różne światy: poukładanego i procesowego biznesu z dynamiką zwinnego eCommerce’u. Dzięki temu zacząłem poznawać inne firmy, ich strategię, jakie technologie wykorzystują do tego, by ten biznes wzmacniać. W ciągu niespełna półtora roku pracując z zarządami firm, z przedsiębiorcami, ze strukturami IT, nieraz będąc “interim managerem, CIO” zrobiliśmy to, co robiliśmy wcześniej świadcząc nasze usługi dla jednego pracodawcy. Z perspektywy czasu bardzo mnie to zadziwiło… i zmieniło poglądy na wiele aspektów związanych z szeroko rozumianą technologią i sylwetką szefa IT.

Zobacz również:



Łukasz NeumanŁukasz Neuman

Ostatnie moje doświadczenia współpracy “w kuchni” z szefami IT, przedstawicielami biznesowymi, zarządami różnorodnych spółek zainspirowały mnie do przemyśleń, dokąd zmierza współczesny CIO i jaką strategię rozwoju dla siebie obiera.

Typologia CIO

W trakcie mojej kilkunastoletniej przygody CIO miałem przyjemność i zaszczyt poznać kilkuset szefów IT, z wieloma rozmawiałem o roli CIO i na tej podstawie mogę poddać kilku typów naszych ścieżek zawodowych…

Długodystansowiec. To bardzo popularny typ. Zawsze będzie chciał zarządzać strukturami IT, będzie wspierał biznes, jak tylko może. Jego aspiracje nie wykraczają poza bycie CIO i to najczęściej w jednej organizacji. Ma tu “wygrzaną” posadkę, poukładane podwórko. Cechuje go stabilność, bezpieczeństwo, porządek, przewidywalność. Żyje w tzw. roku budżetowym i „rośnie” wraz z rozwojem przedsiębiorstwa, w którym pracuje. To co zakłóca jego pracę, to pojawiające się od czasu do czasu nowe projekty. Jest partnerem w biznesie o ogromnym zaufaniu.

Uwaga: czasem traci pozycję przy połączeniu lub przejęciu

Krótkodystansowiec. Ten typ mogę porównać do dobrego project managera z rozwiniętymi kompetencjami biznesowego i technologicznego lidera. Jego rola to trwające do 3 lat okresy, których celem jest zrobić porządek (strategia IT), poukładać obszar IT, wdrożyć określone systemy, przemodelować architekturę IT, zbudować zespół itp… Z góry wie, że w nowej firmie ma do zrealizowania określony zakres prac, pokonanie kolejnych ambitnych wyzwań. W tym relatywnie krótkim okresie, zbiera kolejne doświadczenia, kolekcjonując niczym trofea kolejne sukcesy na swoim koncie. Później pozostają poszukiwania nowych wyzwań i nowe firmy.

Uwaga: z czasem często też wybiera świadomie drogę interim managera

Transformator biznesowy. Posiada odpowiednie kompetencje: znajomość branży, produktów, usług, wszelkich procesów zachodzących w przedsiębiorstwie, mocnych i słabych jego stron aby z dużym prawdopodobieństwem przejąć poszczególne linie biznesowe. Taki CIO staje się kimś w stylu COO, rzadziej CEO firmy. Z powodzeniem może rozwijać biznes, bo ma do tego zaplecze i wiedzę, jakie tkwią w technologii. W połączeniu ze smykałką do przedsiębiorczości może osiągnąć, i zazwyczaj osiąga, ponadprzeciętne wyniki. Znam kilka osób, które przeszły tę ścieżkę, wprowadzając swoje firmy na szczyty branż, w których się poruszają. Mam wielki szacunek dla nich, bo wymaga to, jak wiemy, nie tylko odwagi.

Do tej grupy zaliczam również CIO, którzy stają się prezesami spółek IT, najczęściej spółek usługowych IT dla swoich grup kapitałowych (tzw. shared service). Rzadziej przejmują stery w spółkach technologicznych. Ten kierunek rozwoju charakterystyczny jest głównie dla długodystansowców.

Doradca i konsultant. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że jest to hybryda długo i krótkodystansowca. Doświadczenie i wiedza nabyta w wieloletnim, często mocno rozwijającym się biznesie (czyli przechodzi się przez wiele etapów życia i kryzysów organizacji), wiele zakończonych projektów oraz chęć dużej dynamiki pracy pcha ten typ do tej roli. Tacy CIO głównie piszą recepty, szkicują mapy rozwiązań, dzielą się wiedzą, natomiast przyjemność implementacji rozwiązań zostawiają swoim zleceniobiorcom.

Biznesman. Ten typ, albo nawet – los - jest udziałem tych CIO, którzy wierzą, że mają bardzo atrakcyjny pomysł na biznes, nowy produkt, który wypełni jakąś rynkową niszę - najczęściej z branży IT. Korzystając z okazji wszystkim CIO-biznesmenom bardzo mocno kibicuję i trzymam za nich mocno kciuki.

Zamiast podsumowania

Ostatnia dekada zmusiła CIO do zasadniczej transformacji w kierunku biznesowym i przedsiębiorczym. Informatyka, automatyka procesów a także nieustannie rosnące oczekiwania klientów końcowych nakręcają sprężynę rozwoju wielu firm. Dzisiaj trzeba być zdroworozsądkowo innowacyjnym w biznesie (to wcale nie oksymoron), by myśleć o sukcesie długoterminowo.Odpowiednio dobrana rola CIO jest jednym z czynników warunkujących ten postęp. Trzeba być praktycznie wszystkowiedzącym menedżerem, który posiada wszystkie kluczowe kwalifikacje specjalisty z branży, w której działa firma oraz technologii wspierającej biznes - tylko czy to jest możliwe? A może trzeba mieć tylko - i aż - wspaniały zespół ludzi, którzy wszelkie braki uzupełnia i być dla tego zespołu wspaniały liderem… i być otwartym na zmiany. Umiejętność słuchania innych staje się coraz bardziej istotna.

A dokąd będzie zmierzał CIO? Jestem przekonany, że to zależy tylko i od nas samych i od naszych predyspozycji, osobowości, cech charakteru… Rynek jest na tyle ogromny, że każdy z nas znajdzie zawsze coś dla siebie.