Brak zaufania kosztował 281 mld zł utraconych korzyści w 2014

Klimat dla biznesu w Polsce: 47% polskich przedsiębiorców rezygnuje z umów, ponieważ nie ma zaufania do potencjalnych kontrahentów. Efekt – 281 miliardów złotych utraconych korzyści w 2014 r., równowartość 13% polskiego PKB. Brak zaufania druzgocąco wpływa także na innowacyjność.

Według badaczy istnieje silna korelacja pomiędzy poziomem kapitału społecznego, a dynamiką wzrostu gospodarczego. Narody charakteryzujące się wysokim poziomem kapitału społecznego mierzonego zaufaniem do obcych są zamożniejsze. W Polsce, pionierskiego pomiaru tej korelacji podjął się zespół pod kierunkiem prof. Jana Fazlagicia z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu na zlecenie Krajowego Rejestru Długów i Rzetelnej Firmy. "Dotychczas nikt nie badał jaki jest poziom zaufania między przedsiębiorstwami ani w jaki sposób przekłada się to na gospodarkę. Z naszego doświadczenia wynikało, że jest on niski, postanowiliśmy więc to zmierzyć" – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Trzeba ciągle uważać, żeby nie zostać oszukanym

Badanie ankietowe przeprowadzone na przełomie 2014 i 2015 roku na reprezentatywnej próbie 1115 przedsiębiorstw ze wszystkich sektorów gospodarki potwierdziło niestety niski poziom zaufania w relacjach między firmami. 73,5% respondentów twierdzi, że prowadząc działalność gospodarczą musi ciągle uważać, aby nie zostać oszukanym. 53,2% utrzymuje, że „trzeba nieustannie gromadzić dowody swojej uczciwości – w przeciwnym razie partner będzie chciał udowodnić Twoje zaniedbania”, 52,5% z kolei jest przekonanych, że inni przedsiębiorcy wykorzystają lukę prawną w umowie, aby uzyskać dodatkowe korzyści z kontraktu kosztem drugiej strony. "Jeśli ktoś prowadzi działalność gospodarczą i chce rozwijać firmę nie może zamykać się na współpracy tylko z dotychczasowymi, sprawdzonymi kontrahentami. Ci zresztą też mogą zawieść. Konieczne jest stałe poszerzanie rynku zbytu, szukanie nowych partnerów handlowych. Kiedy przedsiębiorcy się tego boją, cierpi wymiana handlowa, a tym samym cała gospodarka. Przedsiębiorcy zrzeszeni w Programie Rzetelna Firma, a jest ich 50 tysięcy, bardzo często to podkreślają" – komentuje Waldemar Sokołowski, prezes Rzetelnej Firmy.

Zobacz również:



A straty są olbrzymie. 47,1% przedsiębiorców deklaruje, że część transakcji nie dochodzi do skutku, ponieważ nie ma zaufania do potencjalnych kontrahentów. 27,1% idzie o krok dalej i w ogóle zamyka się na współpracę tylko ze sprawdzonymi klientami. 35,2% z kolei twierdzi, że wiele transakcji nie dochodzi do skutku ponieważ są traktowani przez innych jako niesprawdzeni, czy nierozpoznawalni.

Jak oszacował zespół prof. Jana Fazlagicia, jeśli odnieść te wskaźniki do wszystkich działających w Polsce firm, to wartość tych niezawartych transakcji waha się od 145 do 215 mld zł, co stanowi równowartość 10% polskiego PKB z 2014 roku. Jednocześnie ankietowani zostali zapytani, czy gdyby podjęli dodatkowe działania podnoszące ich wiarygodność, to wtedy wpłynęłoby to na wzrost sprzedaży, poproszono ich też o oszacowanie jej wartości. Te transakcje zostały wyliczone na 66,3 miliarda złotych, czyli 3% PKB. Łącznie, w najbardziej pesymistycznym wariancie, w 2014 r. polska gospodarka straciła 281 mld zł przez deficyt zaufania.

Innowacja wymaga zmiany klimatu

Znacznie groźniejsze i bardziej długofalowe skutki ma jednak wpływ braku zaufania w relacjach między firmami na innowacyjność gospodarki. "Im niższy poziom zaufania, tym mniejsza skłonność go kooperacji. Bez tego małe i średnie firmy nie będą w stanie łączyć się, by finansować badania na tworzenie nowych produktów i usług. Tak działają klastry przemysłowe, które w USA i Europie Zachodniej są rozsadnikiem nowych pomysłów w biznesie. W Polsce to wciąż fikcja" – mówi Adam Łącki.

Nasz wzrost gospodarczy to w sporej części zasługa taniej siły roboczej. Tym konkurujemy z Zachodem. To z tego powodu lokowane są w Polsce mniejsze i większe fabryki, które tak naprawdę spełniają rolę montowni. Ale ta przewaga cały czas się zmniejsza. "Jak wynika z najnowszych danych Eurostatu w ciągu ostatniej dekady koszt siły roboczej w Polsce wzrósł o 75%, w 2042 r. ma osiągnąć średnią unijną. Inwestorzy wtedy przeniosą się tam, gdzie taniej. Jeśli do tego czasu nie stworzymy gospodarki opartej na wiedzy, to skończy się wzrost gospodarczy. Konieczne są skoordynowane działania podnoszące poziom zaufania w Polsce" – komentuje Waldemar Sokołowski.

Kapitał społeczny powstaje na styku dwóch czynników: kultury i instytucji publicznych. Z jednej strony, ludzie mają lub nie, wpisaną w siebie pewną skłonność do obdarzania ludzi zaufaniem i życzliwością, z drugiej, chodzi o efektywność instytucji, które potrafią karać za naruszanie norm społecznych i prawnych. W przypadku instytucji to w pierwszej kolejności sprawne i efektywne sądownictwo, ale także wszelkie pozasądowe, lecz działające w oparciu o ustawy, formy nacisku na nierzetelnych kontrahentów, aby przestrzegali obowiązujących zasad. Niezmiernie ważne jest także wspieranie i angażowanie się we wszelkie inicjatywy pozarządowe promujące tych, którzy działają uczciwie.