IT zmienia strategię biznesu

Jednym z najważniejszych wydarzeń podczas Kongresu Lider Informatyki był panel dyskusyjny z udziałem CEO. Jego uczestnicy mówili, czy i kiedy zmienili zdanie o znaczeniu technologii w firmie, o technologiach, które wpływają na strategie firm i swojej wizji biznesowej opartej na technologii. Jednym z najważniejszych wydarzeń podczas Kongresu Lider Informatyki był panel dyskusyjny z udziałem CEO. Jego uczestnicy mówili, czy i kiedy zmienili zdanie o znaczeniu technologii w firmie, o technologiach, które wpływają na strategie firm i swojej wizji biznesowej opartej na technologii.

Strategie zdeterminowane przez rynek

<b>Piotr Czarnecki</b>
prezes, Raiffeisen PolbankKliknij, aby powiększyćPiotr Czarnecki prezes, Raiffeisen PolbankPiotr Czarnecki, prezes Raiffeisen Polbank, odwołał się do kolejnych książek Bretta Kinga. Pierwsza, „Bank 2.0. How customer behavior and technology will change the future of financial services?” była dość obrazoburcza. Banki nie będą funkcjonowały tak jak teraz; w związku z otwarciem na rozwiązania mobilne banki będą przyjmować nowy sposób działania, organizacji. To było w roku 2010. W nowej wersji książki, „Bank 3.0”, wydanej w 2013 r., Brett King pisze, że to stare myślenie. Nowy sposób myślenia to klientocentryzm w rozumieniu technologicznym. Dlatego podtytuł brzmi: „Why banking is no longer somewhere you go but something you do?”. Zarówno z punktu widzenia klienta, jak i banku jest to różnica fundamentalna. Przekłada się na zupełnie inny sposób myślenia, już nie o technologii, ale o całej organizacji oferty banku, sposobu, w jaki należy zaspokoić (to podejście pasywne) bądź kreować (podejście aktywne) u klientów potrzeby i rozumienie zarządzania pieniędzmi i ryzykiem. Zdaniem Piotra Czarneckiego przełożenie tego na codzienność organizacyjną jest wyzwaniem. W szczególności, gdy tak jak w przypadku Raiffeisen Polbank, trwa proces łączenia dwóch banków – kultur, typów firmowej mentalności, świadomości. Kwestią stale obecną jest potrzeba dokonywania zmian dużo szybciej. Strategie są w związku z tym „pływające” i zdeterminowane aktualną sytuacją na rynku. W tym głównym nurcie zmian są także banki i instytucje ubezpieczeniowe. Czy płyną w nim z tą samą szybkością, to osobna sprawa – stwierdza Piotr Czarnecki.

Technologie zmieniają biznes

<b>Adam Maciejewski</b>
prezes, GPWKliknij, aby powiększyćAdam Maciejewski prezes, GPWNa Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie wszyscy wierzą w wykorzystanie narzędzi technologicznych w taki sposób, żeby zmieniały biznes – przekonuje Adam Maciejewski, prezes GPW. Tu technologia zupełnie zmieniła to, co się działo w biznesie. I nie chodzi wyłącznie o inwestowanie w rozwój technologii na giełdzie. Wskutek nowego sposobu myślenia może uda się wprowadzić kolejną rewolucję w Europie. Ostatnio GPW nabyła 30% udziału w platformie Aquis Exchange Limited, która została założona w październiku 2012 r. w celu zorganizowania paneuropejskiego rynku obrotu akcjami w formie wielostronnej platformy obrotu (Multilateral Trading Facility, MTF) oraz rozwijania i oferowania najnowocześniejszego rozwiązania w zakresie technologii giełdowych. To najszybsza platforma w Europie i być może najszybsza na świecie. Prezes Andrzej Maciejewski uważa, że jeżeli są dobre narzędzia, wiara i siła, żeby podejmować trudne wyzwania, to można naprawdę wiele osiągnąć. Dlatego też firma nie ogranicza się do rynku polskiego, do obrony swojej pozycji, ale postanawia wspólnie z najlepszymi ludźmi w Europie walczyć o dużą część rynku europejskiego.

Zobacz również:



Czy IT ma znaczenie?

<b>Michał Panowicz</b> dyrektor zarządzający, nowy mBankKliknij, aby powiększyćMichał Panowicz dyrektor zarządzający, nowy mBankProdukt, który nowy mBank oddał swoim klientom w tym roku, doskonale obrazuje, że nie ma bardziej nietrafionej tezy niż „IT doesn’t metter” – dzielił się swoimi przemyśleniami Michał Panowicz, dyrektor zarządzający nowego mBanku. Przyznaje zarazem, że jest obecna w świadomości wielu osób. Czy IT ma znaczenie? Oczywiście, że ma znaczenie. To kluczowa ingrediencja procesu biznesowego wykorzystywana w celu oferowania klientowi usługi, która lepiej zaspokaja jego potrzeby przy mniejszym niż dotychczas koszcie. Każdy wkład technologiczny, po który sięga biznes, jest ważny. Komponent inżynieryjny, informatyczny, to czynnik, który wyjątkowo szybko się zmienia. Rosną koszty korzystania z takich rozwiązań. Nikt na przykład nie chce dziś pisać w Cobolu. Banki bardzo potrzebują nowego zakresu ekspertyzy, żeby dokonywać zmian, zwłaszcza że przetwarzają informacje. Michał Panowicz uważa, że większość rozwiązań, które banki sprzedają w formie usługi, to algorytm matematyczny. Aspekt technologiczny jest jego składową. Technologie są powszechnie dostępne, można je kupić, zintegrować, wynająć. Stąd być może poczucie, że bank nie tworzy przewagi konkurencyjnej. Tymczasem technologię trzeba umieć wdrożyć, przetworzyć, przełożyć na usługę, zadbać o to, żeby dokonało się to na czas i w dobrej cenie. W porównaniu do pozostałych branż banki oferują klientom model interakcji, np. w kanałach elektronicznych, który ma 20 lat. Po zalogowaniu klient często obcuje ze światem Yahoo Directory z roku 1996. Jest 20 tys. banków na świecie i wszystkie mają ten sam dominant design intereakcji i prowadzenia relacji z klientami online. Skąd ten brak innowacji? Z badanych przez BSG top menedżerów 600 globalnych firm aż 89% odpowiedziało, że problemem nie są pomysły; 52% stwierdziło, że nie brak im odpowiednich ludzi i pieniędzy, ale zaledwie 12% przyznało, że ma warunki, żeby „wyhodować” innowację. To element, w którym IT ma znaczenie. Dlatego trzeba zrozumieć, zaadaptować, przewidzieć rzeczy, które nastąpią, i później je wdrożyć. Głównym problemem we wdrożeniu jest współpraca pomiędzy biznesem a inżynierami. A jeżeli chce się jeszcze coś zrobić dla klientów, trzeba do całej układanki dołączyć designera, człowieka od tzw. human experience, od user interface. Dopiero w tym trójkącie można wytworzyć innowacyjną usługę.

IT pozyskuje środki dla firmy

<b>Dariusz Stolarczyk</b> COO i członek zarządu, RUCH SAKliknij, aby powiększyćDariusz Stolarczyk COO i członek zarządu, RUCH SAZdaniem Dariusz Stolarczyka, COO i członka zarządu RUCH SA, IT jest bardzo ważnym elementem zarabiania pieniędzy. Kiedy był studentem trzeciego roku informatyki i kiedy szczególnie interesowała go analiza algorytmów, przypadkiem otrzymał zlecenie od drobnego przedsiębiorcy ze Śląska dotyczące napisania programu do obsługi piekarni i hurtowni. Zgodził się, bo to było zadanie ciekawe informatycznie. Męczyły go dyskusje na temat procesów, optymalizacji, jak ma wyglądać faktura. Ale potem był zachwycony, bo okazało się, że zarobił sporo pieniędzy. Wtedy też zaczął się zastanawiać, za co przedsiębiorca zapłacił. Nie za to, że system był świetny architektonicznie, ale za to, że przedsiębiorca na tym zarobił, bo zaoszczędził i zoptymalizował swoją organizację. W firmie Accenture, która była pierwszym pracodawcą Dariusza Stolarczyka, panowało myślenie: ile zarobimy, ale pod warunkiem że klient zarobi na tym więcej. Powstało wiele ciekawych projektów, czy to zmieniających Biedronki, czy budujących pomysły na nową sieć sklepów Reserved. To są przykłady, w których technologia decydowała, że firma średniej wielkości stawała się jedną z najważniejszych w Polsce, jeżeli chodzi o pieniądze i znaczenie ekonomiczne. Potem, jak już przeszedł do biznesu, czyli do Empiku, starał się sobie udowodnić, że skoro tłumaczył klientom, że zarobią więcej dzięki technologii, to teraz sam miał szansę zarobić więcej dzięki technologii.

IT tworzy koncepcje nowych procesów biznesowych i usług

<b>Adam Wojtkowski</b> dyrektor generalny EMC PolandKliknij, aby powiększyćAdam Wojtkowski dyrektor generalny EMC PolandŚwiat tkwi w dwóch paradygmatach: po pierwsze zwiększenia wyniku, po drugie dostarczenia i ukształtowania środowiska – uważa Adam Wojtkowski, dyrektor generalny EMC Poland. Pierwszy paradygmat raczej nie zaniknie, wszyscy właściciele, udziałowcy będą oczekiwali wzrostu (przychodów, zysku itd.). Drugi zaś ciągle się komplikuje. Adam Wojtkowski przedstawił przykład dotyczący zarządzania danymi. Między rokiem 2010 a 2020 przewidywany jest 30-krotny przyrost ilości danych. Wzrost zasobów wyniesie 30%. To znaczy, że obecny model dochodzi do kresu możliwości. W EMC, które zatrudnia 60 tys. osób, podjęto decyzję o całkowitej zmianie sposobu działania. Wskutek tej decyzji została ujednolicona platforma, na której pracuje cała firma. Opracowano technologie, żeby przesunąć siły ludzkie w obszar aplikacji i innowacji. Uzyskano 60–70-proc. oszczędności. Cały zaoszczędzony kapitał i budżet zostały przesunięte w stronę innowacji. To sposób, żeby dać IT więcej przestrzeni do wnoszenia innowacji do firmy. CIO czy, uogólniając, dział IT, nie był dotąd uczestnikiem tego procesu. To się zmienia. Rola działu IT i rola CIO stają się pełnoprawne w podejmowaniu decyzji biznesowych. Ze względu na zasoby i dostępne informacje w przeszłość odchodzi model transakcyjny, CIO i IT mogą generować koncepcje nowych procesów biznesowych i nowych usług.