Stanowczość i troska. Wizja menedżerska, o którą warto walczyć

Kiedy stolarz chce zbudować stół, najpierw go sobie wyobraża. Potem rysuje. Dopiero wtedy tnie, skleja, zbija, szlifuje i maluje. Tworzy produkt odpowiadający oczekiwaniom klienta oraz zachowuje kontrolę nad kosztami i czasem.



W życiu jest jak w zakładzie stolarskim. Wszystko, co ważne zaczyna się od wizji. Umiejętność jej tworzenia wydaje się jedną z podstawowych cech, która nas wyróżnia. Przeszłość podpowiada ci kim jesteś, przyszłość każe pytać, kim chcesz być. To pytanie o osobistą wizję. Trudne pytanie. Wymaga samoświadomości i odwagi. Dlatego wielu woli go nie zadawać. Przechodzą w dryf. Wolą trwać w tym, co jest, niż zabiegać o to, czego pragną. Tracą więcej, niż im się wydaje. Jak mówi Konfucjusz: "Żaden wiatr nie jest dobry dla okrętu, który nie zna portu swego przeznaczenia". Najbardziej szkoda wiatru, który wieje dla ciebie. Dlatego warto przygotować się na swój wiatr.

Wizja jest użyteczna

Wizji potrzebuje każdy z nas. Im lepiej wiesz, czego chcesz, tym większa szansa, że to osiągniesz. Ludzie świadomi wizji lepiej znają i rozumieją swoje priorytety. Wiedzą, komu i czemu powiedzą "tak", a komu i czemu "nie". Wiedzą, czym się zajmą, dokąd pojadą, z kim się spotkają i po co.

Są chwile, kiedy się o tym myśli znacznie intensywniej. Urodziny, Sylwester każą zapytać, gdzie jesteś, czego pragniesz, na ile dobrze wykorzystujesz swój czas, co ważne, a co mniej. Marzenia, postanowienia, zmiany, modyfikacje. Życie przypomina wizytę w sklepie, dobrze mieć listę zakupów, bo bez niej wydasz za dużo, nachodzisz się między półkami, kupisz mnóstwo niepotrzebnych rzeczy, ulegniesz promocjom, a o najważniejszych zakupach i tak zapomnisz. Na pewno nie chcesz, żeby tak było.

Biznesowy świat doskonale rozumie, jak ważna jest wizja. Każda firma powinna ją mieć. Wpisaną gdzie się da, zawieszoną na ścianie, a najlepiej "uwewnętrznioną" - żeby ją każdy pracownik znał, rozumiał i utożsamiał się z tym, co w niej jest. Są na to wszystko procedury i metody. Są wyspecjalizowane firmy, które fachowo pomogą. Dobrze, że są. Dzięki temu lepiej wiecie, jaki stół razem tworzycie w waszej stolarni i dla kogo on jest. Firmowa wizja opisuje najgłębszy sens tego, co razem robicie - żeby każdy wiedział, żeby nowi szybko dostali to, co najważniejsze, żeby było się do czego odwołać, gdy się pojawią trudne dylematy.

Skąd się bierze wizja w firmie?

Na początek trzeba sobie uświadomić rzecz zaskakującą: wizja w firmie zawsze jest, nawet jeśli o niej nikt nie wspomina. Docieranie się ludzi w każdym zespole tworzy nieformalną wizję, genotyp grupy. Wtedy wizja rodzi się z przypadku, jest poza kontrolą, opiera się na trwaniu i utrwalaniu świętego spokoju, status quo, poczucia komfortu i samozadowolenia. W takiej sytuacji wszelkie postulaty zmian i próby wzbudzenia "nowego" zostaną zgaszone przez utrwalone nawyki i stare wartości. Dlatego tak trudna jest zmiana…