Kontrakt za granicą: tam i z powrotem

Wyjazd do pracy za granicą przyniesie CIO korzyści, jeśli dokładnie oceni on związane z tym szanse i zagrożenia.



Ostatnia dekada to czas wyjątkowo licznych karier polskich menedżerów za granicą. Wyjazdy w ramach korporacji i kontrakty indywidualne to dwie główne drogi wiodące do zdobycia międzynarodowego doświadczenia. Prowadząc rekrutację wyższej kadry menedżerskiej IT, coraz częściej spotykam się osobami, które z różnych powodów rozważają powrót do Polski. Co skłania do poszukiwania pracy za granicą? Jakie płyną z niej korzyści? Jakie czynniki należy brać pod uwagę, planując wyjazd i... powrót?

Kto i dlaczego chce wyjechać

Wyjazd na kontrakt zagraniczny jest zawsze związany z podjęciem ryzyka. Janusz Buława, dyrektor finansowy Lafarge Cement SA, podkreśla cztery główne jego obszary: współpraca z nowym przełożonym, możliwość rozwoju zawodowego na nowym stanowisku, perspektywy dotyczące kolejnego kroku w karierze oraz - jeśli w wyjeździe bierze udział cała rodzina - aklimatyzacja pozostałych jej członków w nowym środowisku. Próba oszacowania prawdopodobieństwa powodzenia w każdym z wymienionych obszarów powinna ułatwić podjęcie dalszych decyzji. Szczególnie istotne jest wsparcie partnera, który często sam rezygnuje ze swoich planów czy ambicji zawodowych. Bez pełnego, świadomego udziału najbliższych w decyzji o wyjeździe, powodzenie całego przedsięwzięcia jest niepewne.

Innowacyjność i skala projektu to główna motywacja menedżerów podejmujących się zagranicznego kontraktu. Zwraca uwagę fakt, że już nie egzotyka miejsca czy finanse, jak to jeszcze parę lat temu, są najważniejszym argumentem "za". Międzynarodowe korporacje mają rozwiniętą politykę przepływu kadry menedżerskiej, co zapewnia transfer wiedzy wewnątrz organizacji i tym samym jej rozwój. Identyczny cel przyświeca firmom wynajmującym menedżerów spoza swoich struktur. W każdej z tych sytuacji organizacja korzysta i płaci za doświadczenie danej osoby. Przed decyzją o "sprzedaży" swoich kompetencji należy rozważyć, czy czas kontraktu to z kolei inwestycja we własny rozwój zawodowy pod kątem merytorycznym. Mariusz Jarecki, IS Director, Central Europe Danone, uważa, że kluczowe są pytania: Czy będę się uczyć? Jaką wartość będzie miało na rynku moje doświadczenie po zakończeniu zagranicznego projektu?" Jako atrakcyjne są postrzegane głównie wyjazdy do krajów zaawansowanych technologicznie, gdzie menedżer ma perspektywy poszerzania wiedzy w obszarze IT. Praca na rynkach mało zaawansowanych pod kątem technologii może być inspirująca, lecz Mariusz Jarecki zwraca uwagę na pułapkę "złotej klatki", gdzie benefity materialne mają rekompensować brak możliwości rozwoju kompetencji merytorycznych. Po kilku latach może okazać się, że brak dostępu do najnowszych technologii jest trudny do nadrobienia i już nie jesteśmy konkurencyjni na rynku. Kapitałem menedżera, zwłaszcza w dynamicznym środowisku IT, jest przede wszystkim jego wiedza. Ponadto, co trafnie podkreśla Tomasz Staszelis, IT Director Alliance Healthcare, wraz z rozwojem narzędzi komunikacji coraz mniejsze znaczenie ma mobilność menedżera, a coraz większe jego specjalizacja, ekspercki poziom wiedzy i doświadczenie w zarządzaniu zespołami wirtualnymi. Wiele firm tworzy stanowiska regionalne niezależnie od lokalizacji głównej siedziby. Przykładem są kraje Europy Środkowej, gdzie w ostatnich latach powstało wiele wakatów o zasięgu globalnym. Menedżer, który nie buduje swoich kompetencji, a skupia się na sprzedaży raz zdobytych, może w krótkiej perspektywie konfrontować się z pytaniem "co dalej?" i… mieć problem z odpowiedzią.