Najmłodsi pracownicy chętnie wyręczą dział IT

Młodzi pracownicy, którzy rozpoczynają karierę, chętniej niż ich starsi koledzy pomagają rozwiązywać problemy ze sprzętem - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Bogmar.

Może to być dobra wiadomość dla przepracowanego zespołu wsparcia IT. W badaniu przeprowadzonym przez Isurus Market Research and Consulting na zlecenie firmy Bogmar uczestniczyło 400 amerykańskich pracowników biurowych w wieku między 20 a 29 lat. Pytania dotyczyły ich postępowania gdy jakieś urządzenie związane z pracą (laptop, smartfon) przestaje prawidłowo działać. Przepytano także 200 menedżerów IT na temat ich postrzegania i radzenia sobie z pracownikami z omawianej grupy wiekowej. Ponad 80% ankietowanych menedżerów IT uznało, że najmłodsze pokolenie pracowników ma inne lub zupełnie inne oczekiwania w stosunku do technologii niż osoby z dłuższym doświadczeniem zawodowym.

To pokolenie wychowywało się w towarzystwie telefonów komórkowych, wszechobecnego internetu i jest zaprzyjaźnione z elektronicznymi gadżetami. Gdy jego przedstawiciele wkraczają na rynek pracy, oczekują, że technologia w organizacji będzie pracowała w podobny sposób jak w prywatnym życiu, zjawisko to zwane jest często konsumeryzacją IT.

Gdy technologia przestaje prawidłowo pracować, oczekują, że zostanie szybko naprawiona. Ok. 60% respondentów uważa, że powinno to zająć osobom z help desku najwyżej 10 minut. Tego rodzaju oczekiwania mogą stać się przyczyną stresu dla pracowników działu IT. Jednak okazuje się, że młodzi pracownicy chętnie uczestniczą w naprawianiu awarii technologicznych, próbują samodzielnie rozwiązywać problemy, lub pomagają w naprawach, w przeciwieństwie do starszych pracowników, którzy wolą pozostawić rozwiązanie problemu specjalistom IT.

Wielu najmłodszych pracowników w ogóle nie zwraca się z prośbą o pomoc do działu IT, szukają w internecie rozwiązania problemu, lub proszą o pomoc na forach internetowych. Ok. 71% uczestników badania przyznaje, że najpierw szukają rozwiązania problemu w internecie, a dopiero później kontaktuje się z działem wsparcia IT.

Może to znacząco zmniejszyć ilość pracy działu IT, ale przynosi także potencjalne zagrożenia - pracownicy mogą nieumyślnie narazić firmę na utratę wrażliwych danych lub ułatwić hakerom włamanie do systemu.