Informatyk na rynku pracy

Wzrost bezrobocia sprawia, że warunki na rynku dyktują pracodawcy. Choć informatycy przechodzą podobną drogę poszukiwania pracy jak fachowcy z innych branż, to w jednym mają łatwiej: jest dla nich więcej ofert.

W ciągu ostatniego roku (od kwietnia 2009 do kwietnia 2010) firmy najczęściej poszukiwały wysoko wykwalifikowanych księgowych i informatyków. Zgodnie z danymi uzyskanymi z serwisu oto.Praca.pl, oferty skierowane do informatyków stanowiły aż 10% wszystkich propozycji zatrudnienia. Informatycy poszukujący pracy chętnie biorą udział w programach zwolnień monitorowanych

Świadomość praw i przywilejów

Coraz więcej menedżerów wskazuje na realną wartość outplacementu - traktują go jako jeden z elementów zmiany pracy. Twardo negocjują gwarancje takiego programu z nowym pracodawcą, bo przecież nie jest to usługa powszechna. Tym samym tworzy się świadoma grupa zatrudnionych, dla których pieniądze i odprawy nie są jedynymi wyznacznikami satysfakcjonującej pracy. Te osoby zmianę traktują jako coś naturalnego i podchodzą do niej w sposób profesjonalny. Potwierdzają to statystyki.

Zobacz również:



Z danych za ubiegły rok uzyskanych przez firmę DBM Polska wynika, że wzrost liczby realizowanych programów tzw. zwolnień monitorowanych jest znaczący. Rośnie bowiem liczba firm, które zamawiają taką usługę dla swoich pracowników. W 2009 r. z programów outplacementowych (indywidualnych i grupowych) skorzystało o 17% więcej firm niż w roku 2008. Najdynamiczniej wzrosła liczba firm, które wykupiły projekty grupowe (aż o 108%). Z programów indywidualnych skorzystało o 14% więcej firm niż w roku poprzednim. Dane te jako wyraźną tendencję można odnieść do całego kraju.

Powodów tego wzrostu zapewne jest kilka: ciągle widoczne "echa" kryzysu, liczne restrukturyzacje i fuzje, ale także większa świadomość roli outplacementu u zarządzających (także wizerunkowych korzyści dla firmy), dostrzeżenie znaczenia tego typu pomocy przez samych szukających pracy.

Outplacement dla informatyków

Wśród realizowanych projektów outplacementowych są programy skierowane do branży IT. Choć informatycy przechodzą podobną drogę poszukiwania pracy jak fachowcy z innych branż, to w jednym mają najczęściej łatwiej: jest dla nich więcej ofert. Head hunterzy częściej szukają specjalistów IT niż pracowników i menedżerów z innych branż. Oczywiście liczba ofert uzależniona jest od regionu i poziomu stanowiska. Młodych informatyków poszukuje się najczęściej tam, gdzie zlokalizowane są duże centra outsourcingowe, np. w Krakowie i we Wrocławiu. Co nie znaczy, że doświadczony menedżer, szef projektu czy dyrektor IT, szybko znajdzie tam pracę. Chyba że jest specjalistą od systemów SAP, o których ostatnio zabiega coraz więcej firm. "Na pewno najłatwiej dziś znaleźć pracę specjalistom od wdrażania SAP. Jest też dużo ogłoszeń dla programistów ze znajomością konkretnych języków programowania, narzędzi i technik. Jeśli chodzi o region, to w kwestii liczby ofert wyróżniają się: Poznań, Wrocław, aglomeracja Śląska, no i oczywiście Warszawa" - mówi informatyk szukający pracy, który pragnie pozostać anonimowy. "Teoretycznie ofert pracy dla informatyków jest dużo, praktycznie niewiele. Wystarczy spojrzeć na wymagania. Firmy poszukują człowieka-orkiestry, który będzie miał zdolności trzech specjalistów. Jeśli nawet taką osobę znajdą, to proponują mu zarobki w wysokości 70% tego, co zarabiał poprzednio. Najwięcej ofert widzę dla programistów JAVA i .NET. Specjaliści z tych obszarów mogą nie martwić się o pracę" - mówi były menedżer IT w dużej korporacji, obecnie ma własną firmę.

Wśród narzędzi pomagających w poszukiwaniu pracy menedżerowie i specjaliści IT wskazują przede wszystkim networking. Doceniają także rolę outplacementu, dzięki któremu uzyskują dodatkowe kwalifikacje, otrzymują potrzebne certyfikaty, poznają swoje mocne i słabe strony, mogą z większą swobodą poruszać się po rynku pracy. Zdaniem menedżerów IT - klientów firmy DBM - najważniejsze to nie tracić kontaktu z tym, co się dzieje na rynku w branży, a przecież w IT zmiany dokonują się każdego dnia. Trzeba więc być na bieżąco, żeby pracy w nowej firmie nie zaczynać od nadrabiania zaległości.

Autorzy reprezentują firmę DBM Polska.