Bank bez granic

Z Larsem Christensenem, jednym z założycieli Saxo Banku, rozmawia Jan Mazurek.

Z Larsem Christensenem, jednym z założycieli Saxo Banku, rozmawia Jan Mazurek.

Saxo Bank prowadzi działalność w kilku sektorach rynku finansowego. Jednak rynek walutowy, określany mianem forex, stanowi obecnie podstawę działalności Państwa banku. Doskonale znana jest w świecie, również w Polsce, platforma transakcyjna SaxoTrader. Jaką rolę będzie odgrywać w przyszłości forex na globalnym rynku finansowym?

Lars ChristensenLars ChristensenRynek forex rozwija się szybko już od wielu lat. Ostatnie dane BIS pokazują, że dzienne obroty na rynku walutowym wzrosły od 1,9 bln USD w 2004 r. do 3,2 bln USD w kwietniu 2007 r. To największy wzrost, w ujęciu procentowym, w historii tego rynku, o 70%. Uważamy, że ten trend będzie kontynuowany w najbliższych latach. Rynek walutowy, na którym operują detaliści, będzie rósł jeszcze szybciej. Z wielu powodów przewidujemy silniejszy wzrost foreksu po trzech najbliższych latach, gdy znajdzie on poczesne miejsce wśród innych klas inwestycji. Świadomość ludzi w tym zakresie mocno wzrosła. Na przykład rok temu w Europie niewielu spotkanych na ulicy ludzi wiedziało, co to są operacje carry trade. Dziś większość wie, co oznacza to pojęcie. Operacje carry trade zostały obarczone winą za sierpniowe spadki na giełdach. Gracze stosujący tego typu operacje, którzy inwestują na rynkach rozwijających się, osiągnęli wysokie stopy zwrotu, bo dobrze poznali zasady rynku forex.

Zobacz również:



Innym, bardzo istotnym czynnikiem przyspieszającym rozwój foreksu jest fakt, że duże banki detaliczne, takie jak ABN czy Deutsche Bank, zaoferowały swoim klientom transakcje walutowe.

Saxo Bank istnieje zaledwie 15 lat. Jest znany na świecie, również w Polsce. Konkurencja w tym sektorze jest ogromna. Czemu należy przypisać osiągnięcie sukcesu w tak krótkim czasie?

- Odpowiedź na to pytanie dają nowoczesne technologie. Nasz produkt - uniwersalna platforma transakcyjna - jest kamieniem węgielnym sukcesu. Została uznana za najbardziej efektywną tego typu aplikację pozwalającą na realizację zleceń oraz dostarczającą najświeższych informacji. Dzisiaj Saxo Bank jest światowym liderem we współpracy z brokerami, których jest około 100 na całym świecie (White Label Services). Od lat dostarczamy instytucjom finansowym infrastrukturę oraz platformę transakcyjną, którą mogą oferować z własnym brandem. Szwajcarski Synthesis Bank, przejęty przez nas we wrześniu 2007 r., rozpoczął z nami współpracę jako niezależny broker. Taka forma współpracy ma znaczący udział w naszym biznesie. Widzimy, jak dynamicznie rośnie. Coraz więcej instytucji finansowych docenia jej rolę, skupiając się na zapewnieniu swoim klientom najlepszej jakości usług, które są dostarczane przez głównych organizatorów obrotu.

Wiele instytucji finansowych stawia sobie pytanie: po co mamy budować własną platformę, gdy możemy zaimplementować produkt Saxo Banku i korzystać z 15-letniego doświadczenia w tym biznesie?

Wykorzystanie wiedzy naszych partnerów o rynkach lokalnych i bankowych systemach informatycznych oraz zarządzaniu ryzy-kiem pozwoliło na rozwój bardzo dobrego produktu.

Świat finansowy się konsoliduje i zaczyna operować na globalnym rynku. Czy 15 lat temu, decydując się na założenie firmy, nie obawiali się Panowie porażki związanej z jej budową?

- To nie była łatwa decyzja. Kim Fournais i ja chcieliśmy zapewnić prywatnym inwestorom nowe możliwości i profesjonalizm. Był rok 1992. Świat zaczął entuzjazmować się Internetem. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej, co w sobie kryje ta nowinka technologiczna. Wtedy odkryliśmy tkwiący w niej potencjał dla lepszych i szybszych relacji między źródłem informacji a rynkiem. Tak zdecydowaliśmy się na utworzenie internetowego banku inwestycyjnego. Zatrudniliśmy kilku świetnych informatyków, którzy rozumieli naszą wizję. Pomogli nam budować szereg platform, zapewniających błyskawiczną informację rynkową oraz dostęp do zawierania transakcji przez Internet. Zorientowaliśmy się też, że potrzebujemy solidnego wsparcia ludzkiego. Zaczęliśmy zatem zatrudniać pracowników i firma rosła.

W ten sposób dostarczyliśmy klientom najlepszą technologię, najlepsze ceny oraz szerokie spektrum produktów.

W jaki sposób Saxo Bank konkuruje z dużymi bankami inwestycyjnymi o długiej tradycji, z rozbudowaną siecią globalną?

- Nie patrzę na to w ten sposób. Saxo Bank nie ma konkurencji, lecz potencjalnych partnerów.

Instytucja, która działa w wielu regionach świata, różniących się kulturowo, musi uwzględniać odmienne preferencje i możliwości klientów...

- Współpracujemy z klientami w skali regionalnej oraz w skali globalnej. Regiony pracują niezależnie, w niewielkich zespołach. Pomaga to obsługiwać klientów w ich ojczystym języku, przez pracowników pochodzących z danego kraju, znających lokalne realia.

Znam ludzi w moim kraju, którzy chcieliby tworzyć instytucje finansowe. Niektórzy już podjęli się tego zadania. Co by im Pan radził z perspektywy swoich doświadczeń?

- Przede wszystkim uwierzyć w siebie i być pasjonatem własnej idei. Jeżeli masz dobry pomysł czy unikalny produkt - nic nie jest niemożliwe. Myślę, że ważne przy tym jest, aby nie przesadzać i być pewnym, że wybrana idea ma szansę na sukces i znajdzie uznanie u klientów-partnerów. Bo tylko przez partnerskie traktowanie innych osiągnąć można zakładane cele.

Nigdy też nie należy zapominać o doskonaleniu procesów, procedur oraz swoich działań, będąc pewnym, że praca spełnia odpowiednie standardy i jakość.

Czy doświadczenie brokerskie przydało się przy tworzeniu instytucji bankowej?

- Gdy rozpoczynałem karierę, nie byłem doświadczonym bankowcem. Każdą wolną chwilę wykorzystywałem, aby poznać bankowość. Nie można zarobić, nie mając wiedzy ani doświadczenia.