Pochwała WMS

Obecnie, w świecie zaawansowanej technologii, nikt już nie dyskutuje, czy informatyka w magazynie jest potrzebna. Można dyskutować o tym, jak zaawansowany technologicznie system informatyczny jest niezbędny w danym centrum dystrybucji. O potrzebie informatyzacji decydują koszty.

Obecnie, w świecie zaawansowanej technologii, nikt już nie dyskutuje, czy informatyka w magazynie jest potrzebna. Można dyskutować o tym, jak zaawansowany technologicznie system informatyczny jest niezbędny w danym centrum dystrybucji. O potrzebie informatyzacji decydują koszty.

Trudno wprost sobie wyobrazić nowoczesny magazyn lub centrum dystrybucyjne, którego zarządzanie nie jest wspomagane przez informatyczny system logistyczny. Rosnące wymagania rynku, koncentracja, a także konkurencja wymuszają stosowanie w całym procesie przepływu materiałów i dystrybucji rozwiązań, które są efektywne, szybkie, bezbłędne i per saldo tańsze od tradycyjnych metod zarządzania i pracy magazynu.

Zobacz również:



Kliknij, aby powiększyćZaledwie kilkanaście lat temu dominowały pojedyncze duże zamówienia, raz na jakiś czas towar pojawiał się w sklepach. Były to zamówienia z względnie niewielką liczbą produktów, które nie sprawiały kłopotów w magazynie. Obsługa była prosta i nie wymagała żadnej informatyki. Ale wymagania współczesnego rynku zmieniają się bardzo dynamicznie, rośnie liczba produktów, czyli indeksów obsługiwanych w magazynach, zwiększają się liczba zamówień, asortyment produktów i ich i różnorodność, co jest związanie z coraz większymi wymaganiami klientów. Nowoczesny punkt sprzedaży tworzy głównie to, co leży na półce. Nikt nie może sobie pozwolić na składowanie większej ilości zapasów na zapleczu. W centrach handlowych powierzchnia jest bardzo droga. Handlowcy zmuszeni są zamawiać często małe ilości danego asortymentu. Coraz więcej punktów sprzedaży zamawia paczki z produktami na daną półkę. I tak jedna paczka przychodzi ze szminkami i ołówkami, druga z perfumami, a z płynami do kąpieli jeszcze jedna. Wysyłka zamówień odbywa się codziennie.

Dynamika pracy, tempo przepływu towarów przez magazyn zmienia się radykalnie i ciągle rośnie. Dawniej magazyny były statyczne, dzisiaj powstałe w wyniku koncentracji centra dystrybucyjne można porównać z liniami produkcyjnymi bardzo wydajnie i szybko pracującymi, na których kompletuje się kilka czy kilkanaście tysięcy paczek dziennie. A bezbłędne spakowanie kilkunastu tysięcy przesyłek stanowi duży, skomplikowany problem logistyczny, z którym może sobie poradzić tylko system informatyczny. Obecnie, w świecie zaawansowanej technologii, nikt już nie dyskutuje, czy informatyka w magazynie jest potrzebna. Można dyskutować o tym, jak zaawansowany technologicznie system informatyczny jest niezbędny w danym centrum dystrybucji. Natomiast o potrzebie informatyzacji decydują koszty.

Jak w zarządzaniu przedsiębiorstwem standardem są systemy informatyczne klasy ERP i porównywalne, tak we współczesnej logistyce standardem są systemy logistyczne klasy WMS (Ware-house Management System), które zajmują się zarządzaniem przepływem materiałów. Żadne średnie czy duże centrum dystrybucyjne, które chce skutecznie konkurować na rynku, nie może pracować bez systemu tej klasy. Do świadomości menedżerów dociera, że równie ważne jak systemy klasy ERP są systemy klasy WMS, które łączy się z nimi interfejsami.

W Polsce podążamy tą samą drogą, na którą firmy zachodnie weszły 20 lat temu. Rozwija się cała grupa firm zajmujących się tylko tworzeniem systemów klasy WMS. Wiele osób nadal wierzy, że skomplikowanym procesem logistycznym można zarządzać przy pomocy systemu ERP. Demonstrują tym samym, że nie rozumieją różnicy pomiędzy systemem transakcyjnym, jakim jest system ERP, a systemem pracującym w dynamicznych magazynach klasy WMS, który jest systemem sterowania przepływem materiałów w czasie rzeczywistym. I to jest właśnie podstawowa różnica pomiędzy tymi systemami.

Pierwsze systemy klasy WMS zaczęły wprowadzać przed 10 laty w Polsce duże zachodnie firmy, między innymi Coty Polska, Frantschach Świecie, Mondi, Kronopol. Firmy te zatrudniały specjalistów z dziedziny logistyki, którzy rozumieli potrzebę posiadania nowoczesnych rozwiązań logistycznych, niezbędnych do operowania na coraz bardziej konkurencyjnym rynku. Niedostarczenie czegoś na czas to olbrzymia strata, którą bardzo trudno nadrobić. Na miejsce niesolidnego dostawcy czeka wielu innych. Dlatego tak ważna w logistyce jest jakość.

Zaczęło się, jak wspomniałem, od zachodnich firm, ale w ostatnich latach coraz więcej polskich średnich i dużych przedsiębiorstw sięga po systemy WMS. Ich menedżerowie doceniają fakt, że dobrze zorganizowany przepływ materiałów ma znaczenie dla poprawy pozycji konkurencyjnej. Ważny jest fakt, że mamy w Polsce coraz więcej wykształconych ludzi, którzy rozumieją kwestie logistyki. Zarządy wielu firm przekonały się, że granicą ich rozwoju nie są ani finanse, ani marketing, ani też zarządzanie. Granicą rozwoju staje się coraz częściej logistyka.

Dobrym przykładem średniej wielkości polskiej firmy, która doceniła fakt, że zarządzanie magazynem na odpowiednim poziomie jest warunkiem konkurencyjności, jest firma Szeszycki. Ta hurtownia spożywcza, która zajmuje znaczącą pozycję na rynku Polski zachodniej, po wprowadzeniu systemu klasy WMS zwiększyła wydajność pracy magazynu ponaddwukrotnie. Z dużych polskich firm można wymienić TZMO (Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych), gdzie nowatorski system logistyczny SKM (System Kierowania Magazynem) wraz z radiowym System Kierowania Wózkami (SKW) sprawił, iż z powodzeniem konkuruje ona z potężnymi koncernami międzynarodowymi.

Warto na koniec wspomnieć o kwestii nowych koncepcji i modeli organizacji logistycznej przedsiębiorstwa z perspektywy IT. Pragnę zauważyć, że na poziomie strategicznym każda organizacja musi określić swój cel logistyczny, do którego dopasowuje się odpowiedni model organizacji logistyki. Rozważając znaczące przedsięwzięcia logistyczne we współczesnej gospodarce, dochodzimy do wniosku, że nie znajdziemy jednego modelu logistycznego, dobrego dla wszystkich. Systemy klasy WMS mają tę zaletę, że na ich bazie dla każdego przedsiębiorstwa można opracować dedykowany mu system.

Dr inż. Andrzej Bobiński był współtwórcą Katedry Logistyki PW. Obecnie jest prezesem firmy Logifact-Systems. Przez ponad 20 lat pracował w Niemczech, m.in. w firmach Tchibo, Viessmann, Mercedes. Wykłada na studiach menedżerskich SGH.