Niewiele mniejsze lotnictwo

Gdy polski polityk usłyszy słowo: lotnictwo, najczęściej przed oczami stają mu samoloty komunikacyjne i wojskowe, w tym także te, które wożą go za pieniądze podatników. Zazwyczaj nie ma pojęcia, że tak zwane lotnictwo ogólne to przynosząca wiele korzyści gałąź gospodarki, a nie tylko zabawka dla majętnych.

Gdy polski polityk usłyszy słowo: lotnictwo, najczęściej przed oczami stają mu samoloty komunikacyjne i wojskowe, w tym także te, które wożą go za pieniądze podatników. Zazwyczaj nie ma pojęcia, że tak zwane lotnictwo ogólne to przynosząca wiele korzyści gałąź gospodarki, a nie tylko zabawka dla majętnych.

Każdy przyszły pilot wojskowy, podobnie jak każdy pilot lotnictwa komunikacyjnego, zaczyna swoją przygodę z lataniem na pokładzie jakiegoś małego samolotu lub szybowca, należącego do lotnictwa ogólnego. do lotnictwa przyciąga nie tylko obietnica przygody, ale także możliwość uniezależnienia się od katastrofalnej sieci dróg w naszym kraju.Kliknij, aby powiększyćKażdy przyszły pilot wojskowy, podobnie jak każdy pilot lotnictwa komunikacyjnego, zaczyna swoją przygodę z lataniem na pokładzie jakiegoś małego samolotu lub szybowca, należącego do lotnictwa ogólnego. do lotnictwa przyciąga nie tylko obietnica przygody, ale także możliwość uniezależnienia się od katastrofalnej sieci dróg w naszym kraju.Lotnictwo ogólne, nazywane bardzo często GA (od General Aviation), to wszelkie typy lotnictwa, nie wchodzące w zbiory lotnictwa wojskowego i komunikacyjnego - lotnictwo dyspozycyjne, sanitarne, pożarnicze, szkolne, służba granicznych, służb celnych, agrolotnicze - wszystkie samoloty lotnictwa ogólnego, z których tylko jedna czwarta to samoloty małe, wylatują rocznie na świecie ponad 40 milionów godzin! Lotnictwo ogólne na świecie obejmuje około 350 tysięcy samolotów, na których lata aż 700 tysięcy pilotów - dla porównania, globalne lotnictwo komunikacyjne (pasażerskie, czartery i cargo) to zaledwie 60 tysięcy samolotów i 400 tysięcy pilotów.

Zobacz również:



W Polsce mamy nieco ponad 1.100 statków powietrznych General Aviation, czyli jeden przypada na mniej więcej 35 tysięcy mieszkańców, i w prawie każdym innym kraju jest znacznie lepiej. W USA jeden samolot przypada na 1.400 osób (!), w Niemczech na 10.500 osób, a nawet w Czechach wynik ten to jeden na 15 tysięcy mieszkańców. Roczny przychód lotnictwa ogólnego w USA to ponad 65 milardów dolarów, z kolei niemieccy eksperci uważają, że jeden mały samolot lotnictwa ogólnego daje zatrudnienie dziesięciu osobom, a jeden śmigłowiec - nawet piętnastu.

Od chwili naszego wstąpienia do Unii Europejskiej także loty własnym samolotem za granicę przestały być wielkim problemem.Kliknij, aby powiększyćOd chwili naszego wstąpienia do Unii Europejskiej także loty własnym samolotem za granicę przestały być wielkim problemem.Oczywiste jest, że każdy późniejszy pilot wojskowy i pilot lotnictwa komunikacyjnego zaczyna swoją przygodę z lataniem na pokładzie jakiegoś małego samolotu lub szybowca, należącego do lotnictwa ogólnego - więc każdy dziennikarz czy polityk, który nawołuje do zwalczania tego, co w swojej ignorancji nazywa "awionetkami", powinien być uczciwy wobec swoich poglądów i zaniechać korzystania z samolotów pasażerskich, a będąc poszkodowanym w wypadku - odmówić pomocy ze strony Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Pierwszy tysiąc

W Polsce mamy nieco ponad 1.100 statków powietrznych General Aviation, czyli jeden przypada na mniej więcej 35 tysięcy mieszkańców.  W USA jeden samolot przypada na 1.400 osób (!), w Niemczech na 10.500 osób, a nawet w Czechach wynik ten to jeden na 15 tysięcy mieszkańców.Kliknij, aby powiększyćW Polsce mamy nieco ponad 1.100 statków powietrznych General Aviation, czyli jeden przypada na mniej więcej 35 tysięcy mieszkańców. W USA jeden samolot przypada na 1.400 osób (!), w Niemczech na 10.500 osób, a nawet w Czechach wynik ten to jeden na 15 tysięcy mieszkańców.Niezrozumienie istoty lotnictwa ogólnego, którego trzy czwarte działalności stanowią loty szkoleniowe, to także powód dziwnego stosunku władz lotniczych, zwłaszcza Urzędu Lotnictwa Cywilnego, do… lotnictwa właśnie. Jakiś geniusz wymyślił na przykład, że urząd ów będzie w całości finansował się z opłat pobieranych od użytkowników naszego, pożal się Boże, tysiąca statków powietrznych. Stąd mamy w Polsce rekordowo wysokie opłaty za wszelkie czynności związane z lataniem.

Mimo trudności i przeciwności, coraz to nowi ludzie chcą zdobyć turystyczną licencję pilota - chociaż według statystyk liczba czynnych pilotów w Polsce stale spada. Ludzi tych kusi nie tylko lotnicza przygoda, ale także możliwość uniezależnienia się od katastrofalnej sieci dróg w naszym kraju, której stan, według rządowego projektu, ma się poprawić dopiero około 2025 r. Od chwili naszego wstąpienia do Unii Europejskiej także loty własnym samolotem za granicę przestały być wielkim problemem. Każdy, kto nie jest zatwardziałym marksistą i wierzy w prawa rynku, wie, że lotnictwo ogólne będzie powoli rozwijać się także w Polsce - bo to i znaczna wygoda, i po prostu dobry biznes.