Rynek w stadium początkowym

Rozwiązania BPM (Business Process Management) pojawiły się w Polsce ok. 2002 roku, mimo to polski rynek jest nadal w początkowej fazie rozwoju.

Rozwiązania BPM (Business Process Management) pojawiły się w Polsce ok. 2002 roku, mimo to polski rynek jest nadal w początkowej fazie rozwoju.

Dlaczego warto zastosować BPM
Z badań wynika, że zorientowany na obsługę procesów BPM system ERP pozwala na zmniejszenie o ok. 60% czasu odpowiedzi i redukcję do 50% cyklu realizacji zleceń klientów, a cykle produkcyjne mogą się zmniejszyć do 40% wraz ze zwiększeniem obrotowości zapasów do 40%. W przypadku aplikacji znanych i dobrze zdefiniowanych, takich jak ERP lub skomputeryzowana obsługa remontów, przydatność BPM jest ograniczona, ponieważ zmiana istniejących procedur obsługi procesów zwykle niewiele daje, zwłaszcza w ramach przedsiębiorstwa jednozakładowego.

Źródło: ERP Standard
Obecnie używa ich 16% przedsiębiorstw, a oferuje je około 30 lokalnych firm informatycznych i oddziałów globalnych producentów IT. BPM jest tą klasą systemów, która podbija obecnie zarówno wielkie korporacje, jak i duże firmy lokalne. Według badań Aberdeen Group, 57% z 10.000 największych światowych organizacji używa narzędzi Business Process Management, podczas gdy w Europie wykorzystuje je 41% firm. Nad Wisłą sytuacja wygląda inaczej - systemy BPM dopiero wchodzą na polski rynek. I chociaż jak wykazało badanie wykonane przez Instytut Ipsos na zlecenie firmy archITec, w Polsce narzędzi BPM używa 16% ankietowanych firm, sytuacja nie jest aż tak dobra. W badaniu bowiem wzięły udział firmy duże i korporacje z najdynamiczniej rozwijających się sektorów rynku, takich jak: bankowość, telekomunikacja, energetyka, sektor ubezpieczeniowy. Oznacza to, że tak naprawdę procent firm używających narzędzi BPM jest o wiele mniejszy. Wiele przedsiębiorstw dużych i średnich rozwijających się ma jeszcze przez sobą podjęcie decyzji o wdrożeniu narzędzi czy aplikacji do zarządzania procesami. Wiele z nich nie będzie o tym myśleć jeszcze przez najbliższe lata. Powodami są z jednej strony niewiedza, w jaki sposób tego typu narzędzia mogą zoptymalizować działania firmy, z drugiej zaś wysokie koszty licencji. Najistotniejsza jest jednak niedojrzałość rynku, na którym zarządzanie procesowe i ich optymalizacja to często bajka o żelaznym wilku.

Zobacz również:

Podobnie jak w przypadku systemów ERP, z których wdrażaniem jeszcze pod koniec lat 90. firmy się nie spieszyły, a które obecnie stały się w przedsiębiorstwach standardem, tak w przypadku systemów BPM ich wdrożenie przyspieszy paląca potrzeba integracji danych w hybrydowych systemach i konieczność optymalnego zarządzania nimi.

Jak pokazują przeprowadzone w zeszłym roku badania, w latach 2007-2008 liczba przedsiębiorstw polskich korzystających w różnym zakresie z rozwiązań klasy BPM może wzrosnąć nawet do 26%. Dodatkowym problemem dla firm jest brak jasnych definicji w ramach obszaru zarządzania procesami biznesowymi, co powoduje, że rynek pełen jest ofert aplikacji i systemów określanych wspólnym mianem BPM czy BPMS. Tyle tylko, że fundamentalnie różnią się one funkcjonalnościami. Często nie można nawet porównać ofert. Powoduje to trudności klientów ze znalezieniem takiej technologii i rozwiązań, które mogłyby zaspokoić ich potrzeby. Ponieważ BPM to systemy, w których IT jest tylko narzędziem do wspomagania biznesu, zazwyczaj menedżerowie i zarządy firm wychodzą z inicjatywą ich implementacji. Oznacza to, że jeśli w firmie brak jest wiedzy na temat zarządzania i wyższej kultury organizacyjnej, to raczej nie sięgnie ona po tę klasę systemów. Nawet jeśli dyrektorzy IT są świadomi takiej konieczności, trudno przebić się z kosztownym projektem i wytłumaczyć, jaki zysk odniesie organizacja z wdrożenia.

Wspomniany już Instytut Badawczy Ipsos we wrześniu 2006 r. na zlecenie firmy archITec przeprowadził wśród dużych przedsiębiorstw polskich (zatrudniających ponad 250 pracowników lub notujących obroty powyżej 200 mln zł rocznie) oraz podmiotów administracji publicznej ankietę dotyczącą zastosowania technologii BPM. Z badań tych wynikało jasno, że wykorzystanie technologii Business Process Management w niewielkim stopniu wiąże się ze specyfiką danej branży. Procent wskazań na przedsiębiorstwa stosujące tę technologię w poszczególnych sektorach gospodarki był bowiem bardzo zbliżony - od 13 do 19%. Jednak tylko 8% przedsiębiorstw planuje zakup i wdrożenie technologii BPM w ciągu najbliższych dwóch lat. Najczęstszymi obszarami zastosowań technologii BPM są: obsługa klienta (82%), administracja (75%) i księgowość (73%).

Firmy, które już korzystają z rozwiązań, oceniają je jako bardzo zaawansowane. Osoby potrafiące wskazać korzyści zastosowania technologii mówią najczęściej o usprawnieniu procesów w przedsiębiorstwie (18%), redukcji kosztów (9%) oraz poprawie dostępności i dokumentów (9%). Ponad połowa badanych przedstawicieli firm nie potrafi jednak wskazać żadnych korzyści wynikających ze stosowania technologii BPM (55%) albo odmawia odpowiedzi (12%). Nie jest to nic dziwnego, ani też specyficznego tylko dla lokalnego polskiego rynku. W przeprowadzonym przez firmę Vanson Bourne badaniu, zleconym przez FileNet w 2006 r. w dużych organizacjach w krajach Europy Zachodniej, menedżerowie nie byli w stanie ocenić wpływu zmiany procesu na działanie firmy przed jego wdrożeniem.

Firmy większe lub oddziały dużych korporacji wybierają wdrażane narzędzia BPM spośród tworzonych przez liderów tego rynku. Decydują tutaj dyrektorzy IT w przedsiębiorstwach, którzy mają dostęp do analiz rynkowych; są w stanie sprawdzić, które systemy działają na rynku od lat i ich implementacja daje bezpieczeństwo inwestycji. Przy wyborze istotne jest bowiem, by system miał już działające wdrożenia w Polsce. Zwraca się uwagę, aby na lokalnym rynku działały firmy partnerskie, które mają doświadczenia we wdrażaniu danego systemu; koszt jego wdrożenia i utrzymania jest wtedy niższy. Dodatkowa korzyść, którą może przynieść BPM, polega na tym, że dane dotyczące zaprojektowanych, sprawdzonych i działających procesów mogą być później wykorzystane i przyspieszyć wdrożenie architektury SOA lub rozwiązań SaaS (Software-as-Service).

<hr>

Jesteśmy na etapie korzystaniaz dobrych narzędzi

Waldemar Ziomek, prezes zarządu archITecWaldemar Ziomek, prezes zarządu archITecRynek BPM w Polsce rozwija się w bardzo podobny sposób, jak działo się to wcześniej na Zachodzie. W tej chwili jesteśmy na etapie, w którym BPM-em najczęściej nazywamy systemy DMS, czyli Document Management Systems. Realizowane dzisiaj kontrakty wynikają głównie z potrzeby zarządzania dokumentem, choć stosowane technologie w wielu przypadkach oparte są na takich silnikach procesowych, jak FileNet czy rozwiązania EMC. Na razie powstają zaledwie pojedyncze rozwiązania, w których implementuje się czysto BPM-owe narzędzia do zarządzania procesem. W obecnej chwili rynek rozwiązań BPM jest rynkiem głównie korporacyjnym, poza sporadycznymi przypadkami wdrożeń DMS w zasadzie nie istnieje w segmencie średnich firm. W Polsce działa 10 podmiotów, które produkują systemy DMS blisko "spokrewnione" z BPM i z pewnością będą się one dalej rozwijać. W ciągu 2 - 3 lat na rynku średnich przedsiębiorstw pojawi się dużo pieniędzy do pozyskania przez dostawców systemów do zarządzania procesami, z pewnością więcej niż na rynku korporacyjnym, który nasyca się bardzo szybko.

Rynek dorasta do myślenia procesowego

Artur Wyszyński, kierownik subcentrum DMS/BPM ComArchArtur Wyszyński, kierownik subcentrum DMS/BPM ComArchAby odpowiedzieć na pytanie, jak wygląda polski rynek systemów BPM, należałoby wstępnie wyjaśnić ideę, która kryje się pod tym pojęciem. Obecnie na rynku polskim możemy znaleźć całkiem sporą liczbę systemów, które próbują być przedstawiane jako narzędzia klasy BPM. Nie można przy tym zakwestionować prawa do używania tego pojęcia, gdyż jest ono bardzo szerokie. Najczęściej jednak stosuje się je do określania tylko pewnego wycinka tzw. workflow dokumentów, czyli obiegu dokumentów w firmie. Oferowane są również systemy do mapowania i rysowania dowolnych procesów biznesowych, jednak nie są to nadal narzędzia przedstawiające kompletny zakres BPM. Przywołajmy jednak samą definicję BPM: Business Process Management jest to kompleksowe zarządzanie, automatyzacja, integracja i optymalizacja procesów biznesowych. Biorąc po uwagę powyższą definicję, można wskazać zaledwie kilka systemów z tzw. najwyższej półki, spełniające w całości założenia BPM. BPM jako rozwiązanie lub produkt oferowane jest obecnie zarówno przez firmy małe, średnie (raczej obszar workflow niż BPM), jak i te największe, np. IBM czy EMC. Najczęściej jednak wielkość firmy wiąże się też z zakresem funkcjonalnym oferowanego systemu klasy BPM. Można stwierdzić, że rynek polski powoli dorasta do myślenia procesowego i pozostałych obszarów BPM. Ostatnie miesiące pozwalają mi jednak twierdzić, że praktycznie każda branża zastanawia się nad tego typu systemami. Czy firmy wybierają rozwiązania lokalnych dostawców, czy raczej rozwiązania dostawców globalnych? Myślę, że wszystko zależy od polityki i wielkości danego przedsiębiorstwa. W wielu przypadkach mamy do czynienia z oddziałami zagranicznych spółek, które pokazują jednoznacznie swoje preferencje, narzucając często "jedyne właściwe" rozwiązanie. W przypadku firm typowo polskich najważniejszym aspektem jest cena. Duże korporacje najczęściej wybierają duże sprawdzone na całym świecie systemy, klienci z sektora MSP są bardziej skłonni do eksperymentowania.

<hr>