Bogaty może więcej

Dzisiejsi krezusi finansowi aktywnie poszukują właściwych dla siebie form zarządzania finansami.

Dzisiejsi krezusi finansowi aktywnie poszukują właściwych dla siebie form zarządzania finansami.

Wraz z rozwojem cywilizacji wzrasta bogactwo świata, a z nim liczba ludzi zamożnych. Od zarania dziejów to właśnie ludzie gromadzący fortuny byli główną siłą napędową świata. Nie zważając na to, jakie szanse ma wielbłąd, aby przejść przez ucho igielne, bogaci zawsze będą starać się gromadzić coraz większe ilości kapitału, żeby stawać się jeszcze bogatszymi. Pewne działania, jakie miały miejsce w ubiegłym stuleciu, a których celem miała być budowa równości społecznej, spełzły na niczym. Pieniądz będzie więc dalej stanowił podstawowy środek dla rozliczeń efektów pracy ludzkiej, intelektu i dobrych chęci. Kapitał daje potencjał dla rozwoju cywilizacji. Dzięki niemu następuje rozwój gospodarek, powstają nowe miejsca pracy, poprawia się jakość życia, rozwijają się nowoczesne technologie, następuje rozwój medycyny i zdrowotności ludzi, budowana jest infrastruktura. Rozwój technologiczny pociąga za sobą wzrost gospodarczy państw i w efekcie determinuje wzrost bogactwa na świecie. Jeżeli będzie następować rozwój ekonomiczny i cywilizacyjny, poprawi się sytuacja przedsiębiorstw, a zatem wzrośnie wartość ich akcji. W konsekwencji coraz większe profity będą osiągali ich właściciele. W podziale bogactwa będą najbardziej partycypować autorzy postępu, co uważam za sprawiedliwe. Zapewne narażę się podobnym stwierdzeniem tym, którzy chcieliby zbić kapitał osobisty na głoszeniu populistycznych haseł. Proszę jednak pamiętać, że wszelkie próby równania ludzi legły w gruzach, a ich wysokie koszty ponosili ci, którym rzekomo chciano pomóc. Na taką sytuację zanosi się obecnie w naszym kraju. Praktyka pokazuje, że jedynie sektor prywatny jest najpoważniejszym gwarantem efektywnego wykorzystania kapitału dla tworzenia wartości dodanej, dającej podstawy rozwoju gospodarek świata i korzyści dla ludzkości. A mogą być one wszechstronne. Nie sposób nie zauważyć, że na przykład to właśnie imperium biznesowe najbogatszego człowieka świata Billa Gatesa pozwoliło na stworzenie bezpośrednio 71 tysięcy miejsc pracy w 103 krajach (żródło http://www.microsoft.com ).

Ameryka górą

Kliknij, aby powiększyćWedług "World Wealth Report 2006", opracowanego przez Capgemini oraz Merrill Lynch, liczba osób na świecie, dysponujących majątkiem finansowym o wartości powyżej jednego miliona dolarów, szacowanym bez uwzględnienia wartości aktywów materialnych, osiągnęła w 2005 r. 8,7 mln i była dwukrotnie wyższa niż 10 lat wcześniej. Osoby takie określane są w języku angielskim mianem High-Net-Worth-Individuals (HNWI). Jednocześnie w tym okresie wartość aktywów finansowych należących do tych osób wzrosła o ponad 100%, osiągając niebagatelną kwotę 33,3 bln dolarów, z tego blisko 60% przypadało łącznie na Amerykę Północną i Europę. Szacunki dotyczące bieżącego roku mówią już o kwocie bliskiej 40 bln dolarów. Wśród milionerów wyróżnia się grupę określaną mianem Ultra-High-Net-Worth-Individuals, to jest osób dysponujących aktywami płynnymi wartości ponad 30 mln dolarów. Na koniec 2005 r. było ich 85,3 tys. osób, a ich liczba wzrosła w ciągu roku o 1/10. Szczególną grupę bogatych tego świata stanowią miliarderzy, których liczba wg rankingu amerykańskiej edycji Forbesa z 2007 r. osiągnęła 946 osób, o 178 więcej niż rok wcześniej. Wartość majątku miliarderów świata na koniec ubiegłego roku sięgnęła niebotycznej kwoty blisko 3,5 bln dolarów. Aż 405 miliarderów mieszka w Stanach Zjednoczonych, dysponując majątkiem wartości 1,35 bln dolarów. Na szczycie piramidy bogactwa stoi obecnie 67 osób, z których każda dysponuje aktywami finansowymi szacowanymi na co najmniej 10 mld dolarów. Ich łączna wartość to 1,15 bln dolarów. Od 13 lat palmę pierwszeństwa dzierży William Gates III, Amerykanin, znany wszystkim użytkownikom Windows, którego majątek oszacowano na 56 mld dolarów - wzrost w ciągu roku o 6 mld dolarów. Drugi w rankingu to Warren Buffet, także Amerykanin (52 mld dolarów), mistrz inwestycji w akcje. Trzeci to obywatel Meksyku Carlos Slim Helu, syn libańskiego imigranta (49 mld dolarów), król tamtejszego imperium telekomunikacyjnego. Pierwszą piątkę dopełniają Szwed Ingvar Kamprad, właściciel znanej także u nas sieci hipermarketów IKEA (33 mld dolarów), oraz Lakshmi Mittal z Indii, reprezentujący branżę hutniczą (32 mld dolarów), zainwestował również w polskie hutnictwo. Średnia wieku wszystkich miliarderów świata znajdujących się na liście amerykańskiego Forbesa wynosi 62 lata.

Zobacz również:



Jak wskazano w "World Wealth Report 2006", podstawowym źródłem bogactwa milionerów i miliarderów jest posiadanie lub sprzedaż udziałów przedsiębiorstw oraz przychody z prowadzenia biznesu. Fortuny pochodzące z dziedziczenia stanowią dziś mniej niż 20%. Najwyższy od 10 lat wzrost liczby krezusów finansowych wynika z trwającego od kilku lat boomu gospodarczego na świecie. Drugi czynnik to wzrost kapitalizacji aktywów finansowych, spowodowany hossą na giełdach oraz wzrostem cen surowców i towarów, co w szczególności sprzyja pomnażaniu fortun właścicieli zasobów naturalnych, na przykład złóż surowców energetycznych czy metali szlachetnych. Pod względem dynamiki wzrostu liczby bogatych nasz kontynent pozostaje w tyle za światem, z wyjątkiem Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Największy przyrost liczby milionerów w 2005 r. odnotowano w Korei Południowej (21,3%), Indiach (19,3%), Rosji (17,4%) i Południowej Afryce (15,9%). Przewiduje się, że przy rocznym wzroście na pozio-mie 6% w 2010 r. stan bogactwa najzamożniejszych (HNWI) na całym świecie osiągnie kwotę 44,6 bln dolarów.

Kliknij, aby powiększyćW dzisiejszych czasach stanie się zamożnym człowiekiem wygląda inaczej niż w przeszłości. Niegdyś fortuny były budowane przez wiele pokoleń, a następnie dziedziczone. Obecnie większość milionerów nie otrzymała w spadku lub w postaci darowizny bogactwa, a wszystko, co bogacze posiadają, osiągnęli samodzielnie w czasie swego niezwykle pracowitego i owocnego życia. Wielu zaczynało od zera. Billowi Gatesowi każdy dzień biznesowego życia dawał pięć mln dolarów. A jak przedstawia się rozkład bogactwa na Starym Kontynencie? Według BCG Global Wealth Report 2005, największą liczbę najbogatszych gospodarstw domowych (aktywa w zarządzaniu > 1 mln dolarów) zgromadzono w Wielkiej Brytanii (1,5 bln USD). Później są Niemcy (1,3 bln USD), Włochy (1 bln USD), Francja (0,8 bln USD).

Krezusi znad Wisły

Wraz z rozwojem gospodarczym oraz wzrostem kapitalizacji spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie zwiększa się również liczba osób zamożnych w Polsce. W 2006 r. indeks polskiego parkietu wzrósł o 41,6%, a kapitalizacja wszystkich notowanych spółek osiągnęła wartość 438 mld zł, dla porównania rok 2005 zamknął się kwotą 308 mld zł. Wzrost gospodarczy przyczynił się również do poprawy sytuacji większości przedsiębiorstw, także nienotowanych na GPW, a więc ich wyższej wyceny. To spowodowało, że wartość akcji i udziałów w portfelach naszych krezusów finansowych znacznie wzrosła, co w efekcie wpłynęło na wycenę ich majątku. Jak wynika z tegorocznej listy polskiej edycji Forbesa stu najbogatszych Polaków już osiemnastu może poszczycić się majątkiem o wartości ponad miliard złotych - jest to o sześć osób więcej niż rok temu. Łączna wartość majątku naszej najzamożniejszej setki stanowi 82 mld złotych, co jest kwotą o 44% wyższą niż rok temu - stwierdzono w kwietniowym numerze polskiej edycji Forbesa. Dla porównania, stanowi to ponad 1/3 planowanych dochodów budżetu polskiego państwa, a za nią można by było wybudować 4000 km autostrad. Listę otwiera Michał Sołowow (2,3 mld dolarów). Kolejni to Leszek Czarnecki (2,0 mld dolarów), Roman i Grażyna Karkosikowie (1,8 mld dolarów), Zygmunt Solorz-Żak (1,5 mld dolarów), Jan Wejchert (1,2 mld dolarów). Te osoby trafiły na listę amerykańskiego Forbesa, obejmującą miliarderów dolarowych. Zajmują oni tam odpowiednio miejsca: 407, 488, 557, 664, 799. Polscy miliarderzy są niezwykle młodzi na tle światowej elity - najstarszy z nich ma 57 lat, a najmłodszy, a zarazem najbogatszy, 44 lata, średnia wieku to 51 lat. Rozpiętość stanu posiadania polskich krezusów wyrażona w polskiej walucie to 165 mln - 7 mld złotych.

Jak zarządzać

Wraz z gromadzeniem majątku pojawia się problem jego zabezpieczenia i należytego zarządzania. Niezwykle trudno właściwie postępować z tak ogromną ilością bogactwa. Żydzi uważali, że najlepszym sposobem jest podzielenie go na trzy części: ziemia, złoto i bydło. Ta strategia zarządzania jest aktualna również dziś i nosi nazwę dywersyfikacji.

Dzisiejsi krezusi finansowi aktywnie poszukują właściwych dla siebie form zarządzania finansami. Największym powodzeniem cieszą się zakupy akcji spółek, funduszy inwestycyjnych, nieruchomości. Wzrost zasobności stanowi wielkie wyzwanie dla sektora usług finansowych. Z pomocą przychodzą banki oraz firmy doradcze oferujące usługi bankowości prywatnej - private banking, wealth management, family office oraz concierge, którym jest poświecony dodatek do CEO.