E-logistyka w działaniu

Handel internetowy chętnie przedstawiany był jako nowy, rewolucyjny sposób prowadzenia działalności. Intuicyjnie oczekujemy, że organizacja tego handlu, stojący za nim mechanizm realizacji składanych w nowy sposób zamówień, także powinna nieść za sobą wiele nowego.

Handel internetowy chętnie przedstawiany był jako nowy, rewolucyjny sposób prowadzenia działalności. Intuicyjnie oczekujemy, że organizacja tego handlu, stojący za nim mechanizm realizacji składanych w nowy sposób zamówień, także powinna nieść za sobą wiele nowego.

Próbę uchwycenia cech logistyki handlu elektronicznego, e-logistyki, podejmiemy, obserwując dwie firmy. Obie mocno obecne w handlu internetowym, a zarazem w różny sposób z owego kanału sprzedaży korzystające, realizujące różne cele i potrzeby różnych klientów. Merlin - największa polska księgarnia internetowa, kierująca swoją ofertę do klientów indywidualnych. Dell - producent i sprzedawca sprzętu komputerowego omijający, w dużej mierze dzięki wykorzystaniu kanału internetowego właśnie, pośredników. Jak postrzegają i jak indywidualizują logistykę swoich firm? Czym w ich wypadku jest logistyka?

Zobacz również:



Od "Pana jedna sztuka" do "polskiego Amazona"

Najwdzięczniejszym obiektem do podjęcia próby określenia specjalnych cech logistyki e-handlu wydaje się rozwijający się z powodzeniem od niemal 10 lat Merlin.pl. Firma zdecydowanie deklaruje oparcie sukcesu na sprawnej organizacji logistycznej i potwierdza istnienie branżowej specyfiki.

Wyjaśnia to Małgorzata Gunerka, szefowa logistyki w e-księgarni Merlin.pl: jeszcze kilka lat temu panowało takie przekonanie, że aby zaistnieć w handlu internetowym, wystarczy założyć witrynę. Jako jeden z potencjalnych kanałów dystrybucji ten model uchodził bardziej za element marketingu niż logistyki. Tymczasem... "Nic bardziej mylnego. Wiele firm wychodząc z takiego założenia, nie przetrwało nawet pierwszego okresu działalności" - mówi Małgorzata Gunerka. "Klienta przychodzącego z witryny trzeba obsłużyć, trzeba mu towar zamówiony sprzedać i dostarczyć, a to juz logistyka. Obsłużyć na odpowiednim poziomie, odgadnąć i zaspokoić indywidualne potrzeby".

Klient internetowy, w przeciwieństwie do klienta w tradycyjnym handlu, nie jest klientem anonimowym, ale klientem świadomym siły, jaką posiada, i wartości, jaką przynosi sprzedawcy. To on stawia warunki, a logistyka firmy e-handlowej te warunki musi spełnić. "Dlatego dla nas logistyka to 75% zasobów firmy i tego modelu jesteśmy świadomi od momentu powołania firmy i pierwszej sprzedaży. Nie jesteśmy oczywiście firmą logistyczną, ale też nie jesteśmy firmą marketingową ani usługowo-handlową. Te funkcje w modelu e-handlu mocno się przenikają i są ze sobą związane" - mówi Małgorzata Gunerka.

W ciągu blisko 10 lat Merlin w polskiej skali powtarza sukces Amazona. Sukces - ale nie rozwiązania. W jaki sposób zmieniała się logistyka w Merlinie i które wydarzenia można uznać za przełomowe?

Magazyny dla logistyki e-handlu
Rafał Bochenek, Managing Director, Macquarie Goodman (dawnej Eurinpro) w Polsce. Macquarie Goodman zbudował m.in. w Europie trzy magazyny dla Amazon.com.

Tworzone przez Macquarie Goodman rozwiązania magazynowe na miarę powstają w efekcie ścisłej współpracy z klientem, dla którego dedykowany jest obiekt. Proces realizacji każdej inwestycji Macquarie Goodman rozpoczyna od analizy biznesowych i logistycznych potrzeb danego klienta. W konsekwencji powstaje magazyn, który spełnia te indywidualne wymagania i gwarantuje optymalizację wewnętrznego procesu logistycznego.

Posiadane doświadczenie w realizacji obiektów magazynowych dla firm zajmujących się handlem elektronicznym (e-commerce), takich jak Amazon, wskazuje, że tego typu obiekty muszą łączyć dwie zasadnicze funkcje, tj. cross-dockingu oraz składowania towarów. Cross-docking wymaga wyposażenia magazynu w odpowiednią liczbę doków załadunkowych i rozładunkowych, z odpowiednio zaplanowaną strefą pakowania oraz przestrzenią pozwalającą na manewrowanie wózkami magazynowymi. Należy bowiem pamiętać, że ten rodzaj biznesu wymaga olbrzymiego i bardzo szybkiego przepływu towarów wewnątrz magazynów.


"Zaczynaliśmy od magazynu na jednej półce biurowej szafki, sami pakowaliśmy zamówienie i sami szliśmy z nim na pobliską pocztę. Nasz kierowca nazywany był przez kontrahentów Pan Jedna Sztuka. Teraz dysponujemy kilkoma magazynami, a w nich setkami tysięcy różnych produktów, które system komputerowy pomaga nam skompletować, zapakować i wysłać. Nadal zdarza nam się zamawiać towary po jednej sztuce, ale to już rzadkość. Współpracujemy z kilkoma przewoźnikami równolegle i ponad 600 dostawcami. Przerabiamy dziennie ponad 200 zróżnicowanych dostaw, które natychmiast po wprowadzeniu na magazyn muszą go opuścić i wyjechać do klienta" - obrazowo kreśli obraz przemian w Merlin.pl Małgorzata Gunerka, szefowa logistyki firmy.

Zmiany logistyki dokonywały się w rytmie wzrostu skali zainteresowania rynku ofertą Merlina - w miarę wzrostu sprzedaży. "Staraliśmy się zawsze budować rozwiązania na miarę potrzeb, żeby nie przedobrzyć i nie ponieść niepotrzebnie kosztów. Zmiany w logistyce następują u nas cyklicznie - dorastamy do decyzji, że zmiana, restrukturyzacja czy wprowadzenie nowej technologii stają się konieczne ze względów kosztowych" - mówi Małgorzata Gunerka.

Największym sprawdzianem jest co roku Boże Narodzenie - od października do stycznia magazyny Merlin.pl pracują pełną mocą, z wykorzystaniem wszystkich implementowanych przez cały rok technologii, przygotowywanych właśnie z myślą o tym okresie.

Wiele z rozwiązań logistycznych Merlin.pl może nosić ślad oryginalnych poszukiwań jego twórców, szczególnie tych z początków działalności. Kiedy Merlin zaczynał pod skrzydłami odnoszącego wówczas duże sukcesy Wydawnictwa Prószyński i Spółka, trudno było o wzorce w Polsce. Warto na marginesie wspomnieć, że, poza Merlinem, pochodną otwartego na nowe modele biznesu wydawniczego, ale w szczególności elektronicznego, jest także inna firma internetowa: wyszukiwarka NetSprint.

W każdym razie na początku Merlin.pl pod każdym względem zdany był na pomysłowość - a niekiedy: domyślność - swoich pracowników. "Niewiele było przykładów znanych na świecie i niewiele o nich pisano. Merlin od początku wzoruje się na Amazon.com, co jest dość proste, ponieważ witrynę można testować i przeglądać - jest dostępna dla wszystkich. Jednak jeśli chodzi o logistykę, to mogliśmy tylko wyobrażać sobie, co dzieje się tam w środku i jakie mechanizmy wspomagają ich sprzedaż" - wyjaśnia Małgorzata Gunerka.

I tak też się to dokonało. Obserwując efekty ukrytych procesów logistycznych, pracownicy Merlina wymyślali, testowali, wdrażali rozwiązania, które wydawały się najlepsze dla ich specyficznych wymagań. "Nie korzystaliśmy nigdy z gotowych rozwiązań, bo takich nie znajdowaliśmy, budowaliśmy je na nasze potrzeby własnymi zasobami" - wspomina szefowa logistyki Merlin.pl.

Obecnie, także w związku z rozwojem rynku, sytuacja się zmienia, jest więcej gotowych rozwiązań, które w miarę potrzeb Merlin, po niewielkich modyfikacjach, przystosowuje do swoich procedur.