IT a budowanie wartości firmy

Mądrze przemyślane projekty Wdrożenia SOA mogą stać się krokiem milowym w jakości i szybkości pracy nowoczesnych finansistów, a tym samym mogą znacząco podnosić wartość przedsiębiorstw.

Mądrze przemyślane projekty Wdrożenia SOA mogą stać się krokiem milowym w jakości i szybkości pracy nowoczesnych finansistów, a tym samym mogą znacząco podnosić wartość przedsiębiorstw.

Nowoczesna gospodarka opiera się na informacji. Kilkanaście lat temu ekonomiści zgodnie twierdzili, że rozpoczyna się epoka informacji. W sytuacji, kiedy walka rynkowa jest nie tylko walką o rozwój, ale walką o byt, informacja jest podstawowym zasobem, który pozwala na poszerzanie wiedzy o otaczającym nas świecie<sup>1</sup>. Dziś nikt nie ma wątpliwości, jakie jest jej znaczenie w obecnej gospodarce. Co więcej, coraz częściej podkreśla się fakt, że jest to już nie tylko epoka informacji, ale epoka wiedzy i komunikacji.

Zobacz również:



Odpowiedzialni za komunikację

Znaczne skrócenie cyklu życia produktów wymusza przygotowanie organizacji na ciągłe zmiany. Wysoka jakość zarządzania zależy od stopnia sprawności komunikacji tych zmian między poszczególnymi elementami organizacji a otoczeniem oraz całością organizacji a otoczeniem. Prawidłowa komunikacja ułatwia sterowanie działalnością przedsiębiorstwa, tak aby pomimo istniejących zagrożeń mogło osiągnąć zamierzone cele.

Umiejętności komunikacyjne są coraz częściej wysuwane na pierwszy plan w ocenie jakości zarządzania finansami firmy. To właśnie dyrektorzy finansowi komunikują informację finansową pracownikom, właścicielom firmy i mediom, a także budują reputację przedsiębiorstwa na rynku kapitałowym. Używane przez finansistów parametry finansowe są efektem zbioru informacji pochodzących z różnych źródeł. Do niedawna największą bolączką dyrektorów finansowych była jakość systemów finansowo-księgowych, gromadzących historyczne dane finansowe. Dziś coraz większego znaczenia nabierają wszelkie parametry ilościowe, wyznaczające trendy na przyszłość, stanowiące założenia do planów strategicznych, do budżetów i raportowania odchyleń. W poszukiwaniu przyszłych możliwości mierzone są procesy w wielu przekrojach, układach, łącząc ilości, czas, asortyment, grupy klientów, kanały sprzedaży itd.

Ze skrajności w skrajność

Finansiści coraz częściej zadają pytania decydentom z różnych obszarów przedsiębiorstwa. Rosną tym samym potrzeby informacyjne menedżerów, którzy nie byli dotychczas wyposażeni w aplikacje ewidencjonujące ich zadania. Rosną wydatki inwestycyjne na systemy informatyczne, a dostawcy prześcigają się w coraz to nowszych możliwościach aplikacji.

<hr>

SOA alternatywą dla systemów erp?

Rafał Zieleziński, dyrektor konsultingu, Partner Icon Consulting Group

SOA nie jest nowym systemem czy aplikacją, ale nowym spojrzeniem na systemy informatyczne i ich integrację oraz architekturę. Nie jest to także alternatywa czy konkurencja dla ERP, ale pewne poszerzenie spojrzenia na procesy, dane i wymianę informacji. Umożliwia uporządkowanie danych, źródeł i pozwala na eliminację dublowania informacji w różnych oddzielnych systemach.

W pewnym sensie jest wzbogaceniem idei systemów zintegrowanych, takich jak większość systemów ERP. W przeciwieństwie do systemów ERP, SOA oferuje szybsze zmiany i łatwiejsze dostosowanie do zmieniających się potrzeb klientów. Ci ostatni w dobie globalizacji, coraz szybciej pojawiających się nowych technologii, także muszą być coraz bardziej elastyczni, by błyskawicznie dostosować się do zmieniającego się otoczenia.

Twórcy rozwiązań typu SaaS (Software as a Service) umiejętnie wykorzystują te tendencje, oferując szybko zmieniające się małe i średnie specjalizowane aplikacje. Dużą karierę robią także systemy oferujące klientom narzędzia do samodzielnej zmiany procesów i reguł biznesowych w aplikacjach. W efekcie takich rozwiązań możliwe jest zmienianie aplikacji niejako w locie i w cyklu nawet tygodniowym dostosowywanie jej do nowych potrzeb. Zbyt częste wprowadzanie zmian może jednak powodować błędy działania aplikacji, a w konsekwencji przestoje i straty. Dlatego też systemy ERP nie odejdą do lamusa i nadal będą sercem całej infrastruktury. Wiadomo, że nie są one odpowiedzą na wszystkie bolączki, wymagają rozwiązań wspomagających integrację z innymi systemami. Punkt ciężkości zostanie jednak przesunięty trochę "na zewnątrz". Tak jak do tej pory istniała tendencja, aby system ERP zaspakajał wszelkie potrzeby i nawet jeśli nie posiadał jakiejś funkcjonalności, to starano się ją w tym systemie "doprogramować", tak teraz korporacje skłaniają się w kierunku uniwersalnego, hermetycznego, a wiec niemodyfikowanego systemu ERP oraz wielu zewnętrznych pomniejszych systemów zintegrowanych z systemem głównym. W momencie, gdy ich cena nie jest wygórowana a wdrożenia szybkie, argument, że warto posiadać spójny system od jednego dostawcy, stracił na znaczeniu.

W efekcie takie podejście daje znaczące oszczędności. Stabilność systemu ERP gwarantuje ciągłość pracy i łatwość przeprowadzania upgradów technicznych. Jednolita architektura rdzenia systemu w obrębie korporacji daje dużą łatwość raportowania finansowego. Duża różnorodność zewnętrznych aplikacji, które łatwo można zintegrować z systemem centralnym, daje możliwość wyboru dostawcy, a co za tym idzie, na pewno niższe ceny i krótsze czasy realizacji projektów.<hr>

Polska jest otwarta na wszelkie nowości technologii informacyjnej z wszystkich krajów wysoko rozwiniętych, chociaż historia naszego systemu gospodarki rynkowej jest znacznie krótsza. Oczekiwania wobec rodzimych finansistów są podobne do tych z krajów Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych. Ważnym odbiorcą informacji finansowej są przecież inwestorzy, często zagraniczni. W efekcie globalizacji reakcja inwestorów może mieć wpływ na sytuację finansową rynków kapitałowych na całym świecie.

Na styku obu zjawisk (najnowsze technologie IT a stosunkowo niewielkie doświadczenia rynkowe) można zaobserwować również dwa zupełnie różne trendy w technologiach informacyjnych przedsiębiorstw. Z jednej strony mamy do czynienia z firmami, które wciąż borykają się z trudnościami w informatyzacji głównych procesów (są to głównie przedsiębiorstwa państwowe lub jednostki publiczne). Z drugiej strony mamy przedsiębiorstwa wykorzystujące wszelkie dostępne najnowsze rozwiązania informatyczne. Branża telekomunikacyjna, ubezpieczenia i bankowość to sektory tej drugiej skrajności.

Dwie skrajności - to wbrew pozorom nie brzmi zbyt optymistycznie. Nawet, a może szczególnie, w przypadku drugiej grupy firm. Przedsiębiorstwo powinno dążyć do optymalnego wykorzystania posiadanych zasobów. Tymczasem często spotykamy się z sytuacją, kiedy firma posiada dziesiątki, a nawet setki różnych systemów informatycznych. Poza "zintegrowanymi systemami" istnieje mnóstwo innych "gotowych do integracji".