Świat dla silnych

Rynek fuzji i przejęć osiągnie szczyt w 2007 roku. Inwestowanie w przejęcia przyniesie wyjątkowe korzyści strategiczne. Jest lepszym posunięciem niż wypłata dywidendy. W ostatnich miesiącach liczba transakcji szybko rosła. Korzystną sytuację na rynku instrumentów dłużnych oraz silną strukturę bilansów korporacji spowoduje dalszy wzrost aktywności.

Rynek fuzji i przejęć osiągnie szczyt w 2007 roku. Inwestowanie w przejęcia przyniesie wyjątkowe korzyści strategiczne. Jest lepszym posunięciem niż wypłata dywidendy. W ostatnich miesiącach liczba transakcji szybko rosła. Korzystną sytuację na rynku instrumentów dłużnych oraz silną strukturę bilansów korporacji spowoduje dalszy wzrost aktywności.

Rynek sprzyja silnym i odważnym. Wyjątkowo! Zdolność spó-łek do pozyskiwania środków w postaci długu jest nadal duża. Ceny w transakcjach M&A nie osiągają jeszcze szczytowych wartości. Sytuacja jest korzystna dla najbardziej spektaku-larnych decyzji menedżerskich. Dlatego KPMG ocenia, że istnieje duża szansa przeprowadzenia przez globalne korpo racje inteligentnych transakcji, co doprowadzi do przerwania dominacji fundu szy private equity oraz funduszy hedgingowych na światowym rynku fuzji i przejęć.

Zobacz również:



Wzrost wolumenu oraz wartości transakcji na rynku fuzji i przejęć będzie wynikał z siedmiu powodów:



  • Z bilansów analizowanych korporacji wynika, że sytuacja spółek jest zdrowsza niż kiedykolwiek przedtem, czego odzwierciedleniem jest bardzo solidny globalny wskaźnik długu netto do EBITDA.


  • Panuje optymizm co do perspektyw generowania zysków przez korporacje.


  • Większość korporacji stosuje konserwatywne podejście do finansowania, co stoi w silnym kontraście do polityki funduszy private equity.


  • Płynność na rynku instrumentów dłużnych utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, a koszty finansowania długiem są nadal konkurencyjne, co wskazuje na wciąż niezaspokojone apetyty na udzielanie finansowania przez banki.


  • Finansowo nadwyrężony sektor private equity, na którym niektórzy gracze osiągają wskaźnik długu do EBITDA rzędu 11, będzie zainteresowany transakcjami realizowanymi wspólnie z inwestorami strategicznymi w celu uzyskania większych korzyści operacyjnych.


  • Globalne otoczenie makroekonomiczne jest w dalszym ciągu korzystne, a większość rynków finansowych korzysta z relatywnie stabilnej sytuacji politycznej.


  • Dane firmy Dealogic ujawniają sześć kolejno następujących po sobie wzrostów na globalnym rynku fuzji i przejęć (w okresach półrocznych).




Prezesi korporacji powinni wykorzystać tę niespotykaną sytuację zanim dojdą do głosu długoterminowe trendy, mogące doprowadzić do wyhamowania aktywności na rynku fuzji i przejęć w drugiej połowie 2007 r. Krzysztof A. Rozen, partner zarządzający w grupie Corporate Finance, firmy doradczej KPMG, komentuje to tak: "Dynamika wzrostu globalnego rynku fuzji i przejęć jest bliska szczytowych wartości, korporacje nadal posiadają duże możliwości przeprowadzania inteligentnych transakcji, zanim cykl wyhamuje na pewien okres dla nabrania oddechu". Poziom optymizmu wśród korporacji jest duży, bilanse są solidne, nadal istnieją spore możliwości dalszego zwiększenia zysków dzięki wzrostowi przychodów i synergiom kosztowym. To dobry moment dla korporacji pragnących wykorzystać przewagę pierwszego gracza.

Intrygujący efekt powinno spowodować pojawienie się wspólnych transakcji zawieranych przez korporacje oraz fundusze private equity. Ten trend, który prawdopodobnie będzie coraz bardziej widoczny, sprzyja zmniejszeniu ryzyka i kreowaniu wartości. Mariaż korporacji z funduszem private equity może oznaczać zmniejszenie obciążenia finansowego. Dla funduszy wspólne działanie z korporacją zapewnia wykreowanie większej wartości, dzięki lepszemu zrozumieniu przedsięwzięcia przez inwestora strategicznego z danego sektora.

Niedawna runda gromadzenia środków przez fundusze private equity wzmocniła ich siłę rażenia. KPMG sądzi jednak, że w najbliższym roku będą panowały idealne warunki dla korporacji (inwestorów strategicznych), które pragną ponownie włączyć się do walki. Korporacje planujące finansowanie fuzji i przejęć mogą bardziej kreatywnie wykorzystywać strukturę swoich bilansów. Prezesi i dyrektorzy finansowi powinni dążyć do osiągnięcia elastyczności finansowej i operacyjnej oraz rozważać opcje, które w ostatnim czasie wykorzystywał sektor handlu detalicznego i nieruchomości. Czołowe światowe korporacje będą zawierały więcej inteligentnych transakcji, ze względu na obecnie korzystne dla nich warunki dla realizacji fuzji i przejęć.

Prognoza dla Polski

Sezon na fuzje i przejęcia trwa od co najmniej dwóch lat. W pierwszym półroczu 2006 r. liczba i wartość ogłaszanych transakcji już dawno przekroczyła wyniki z analizowanego okresu ubiegłego roku. Wcześniej wzmożoną aktywność na rynku fuzji i przejęć odnotowano w latach 1999-2000.

Jednak przyczyny transakcji M&A są teraz inne! Wówczas sprowadzały się przede wszystkim do konsolidacji rozdrobnionych sektorów, głównie spożywczego czy mięsnego. To owocowało dużą liczbą transakcji o stosunkowo niskiej jednostkowej wartości. Teraz obserwujemy transakcje o znacznej wartości (przekraczającej 100 mln USD), co potwierdza tezę, że dominować będą tzw. inteligentne, dobrze zaplanowane, nastawione na osiągnięcie konkretnych efektów synergii. Tendencję tę potwierdzał też raport PriceWaterhouseCoopers, pisaliśmy o tym w czerwcowym CEO. O dojrzałości naszego rynku świadczy również fakt, że fuzje i przejęcia dokonywane są równomiernie we wszystkich sektorach.

Intrygującym obrotom na rynku fuzji i przejęć sprzyja wysoka wycena firm giełdowych (chodzi o wskaźnik P/E). Tym łatwiejsze jest finansowanie przejęć. Firmy mają nadwyżki finansowe, choćby ze sprzedaży zbędnych aktywów czy cięcia kosztów.

Akcjonariusze powinni być w dobrych nastrojach. Tym bardziej rosnąć muszą ich oczekiwania. M&A to dodatkowe korzyści strategiczne, mogą się okazać lepszym posunięciem niż wypłata dywidendy.

Ostatnio można zaobserwować interesujące zjawisko na rynku akcji. Zwykle po ogłoszeniu przejęcia cena akcji firmy kupującej spadała, teraz często okazuje się, że cena rośnie. Transakcje mają więc uzasadnienie finansowe i z punktu widzenia akcjonariuszy kreują wartość.

Jest tym ciekawiej, gdyż utrzymuje się zainteresowanie rynkiem ze strony inwestorów zagranicznych. Spośród 10 największych zapowiedzianych w tym roku transakcji, połowa dotyczyła inwestorów z zagranicy. Inwestorów tych interesują jednak duzi gracze, a nawet największe w Polsce spółki są często "duże" tylko z perspektywy krajowej. Największe ożywienie nastąpiło w sektorze nieruchomości, gdzie kupujący to głównie podmioty zagraniczne. Chętnych do zaistnienia na naszym rynku lub poszerzenia swojej obecności jest wielu i na pewno ich nie zabraknie.

Aktywne w akwizycjach są również spółki krajowe, żeby wspomnieć choćby o fuzjach w grupie Prokomu czy Boryszewa. Szanse w akwizycjach widzą również Graal, Hoop, Mieszko czy Koelner. KPMG ocenia, że w dłuższej perspektywie coraz więcej transakcji zostanie przeprowadzonych w sektorze usług finansowych. Już obecnie można zaobserwować większe zainteresowanie funduszy inwestycyjnych branżą usług windykacyjnych czy consumer finance. Zapowiedziana jest sprzedaż Dominet Banku. Fuzja UniCredito z HVB może doprowadzić do przetasowań na rynku (o tym napiszemy w listopadowym wydaniu CEO).

Polskie spółki coraz częściej dokonują odważnych, zdecydowanych ruchów na rynkach międzynarodowych. PKN Orlen wygrał walkę o rafinerię w Możejkach, Prokom kupuje spółki w Czechach, Bioton w Azji i na Ukrainie, a państwowy PERN zainteresowany jest Transpetrolem na Słowacji. Charakterystyczne jest, że, podobnie jak na świecie, w Polsce również ostatnio spadła rola funduszy typu private equity. Największe ogłaszane obecnie transakcje odbywają się pomiędzy korporacjami. "Biorąc pod uwagę liczbę i wielkość zapowiedzianych na naszym rynku transakcji fuzji i przejęć, można się pokusić o stwierdzenie, że wreszcie już nie tylko udało się nam rozwinąć żagle, ale nawet wprowadzić w ślizg polski rynek fuzji i przejęć. Jest on zdecydowanie napędzany podmuchem niezwykle korzystnej sytuacji makroekonomicznej i wysokiego tempa rozwoju w kraju oraz integracji ekonomiczno-kulturowej z Unią Europejską. Miejmy nadzieję, że obecny rząd swoimi działaniami nie spowoduje flauty ekonomicznej i rynek fuzji i przejęć w Polsce w dalszym ciągu będzie się dynamicznie rozwijał" - twierdzi Krzysztof A. Rozen.

<hr>Rekord Orlenu

Krzysztof W. Klamut, dyrektor w departamencie fuzji i przejęć Corporate Finance KPMG

Która transakcja M&A zrobiła na Panu największe wrażenie?

Krzysztof W. KlamutKrzysztof W. Klamut- Przejęcie przez Orlen rafinerii Możejki, a to ze względu na wielkość transakcji i pokonanie przeszkód politycznych. To największa akwizycja polskiej firmy poza granicami naszego kraju. Jest jednak i druga transakcja, którą uznaję za wyjątkowo ciekawą. To przejęcie polskich hipermarketów sieci Geant przez niemiecką firmę Metro. Warto zwrócić uwagę, że nader istotnym składnikiem transakcji było nie tylko przejęcie sklepów wielkopowierzchniowych - co pokazuje, że konsolidacja tego sektora rozpoczęła się w najlepsze, ale także nieruchomości, co potwierdza hossę na polskim rynku nieruchomości. Ten trend będzie się utrzymywał.

Wydaje się mało prawdopodobne, aby wkrótce mogła się powtórzyć równie wielka transakcja jak ta przeprowadzona przez Orlen?

- Możliwe, że nie powtórzy się to szybko, ale też nie należy wykluczać takiego scenariusza. Będzie temu sprzyjać prywatyzacja w kolejnych krajach. Przykładem jest Rumunia, tam wraz z prywatyzacją pojawią się ciekawe firmy do przejęcia. Od roku obserwujemy trend, że polskie firmy coraz intensywniej wchodzą na inne rynki. Nasz zespół pracuje teraz nad przygotowaniem przejęć przez trzy firmy, które są zaangażowane w akwizycje w Rosji, Rumunii i Czechach.

Fitch prognozuje kolejną falę przejęć w wykonaniu największych telekomów, które zmniejszyły swe zadłużenia, a więc wzrosły ich możliwości do podejmowania transakcji M&A.

Czy zmieni się coś na polskim rynku, gdzie są trzej gracze telefonii komórkowej?

- Jest już przejęcie Ery. Teraz ciekawe, co się stanie z Polkomtelem. Ten telekom ma specyficzny akcjonariat, są w nim spółki, w których znaczącym udziałowcem jest Skarb Państwa. Orlen chciał sprzedać swoje udziały, ale nie osiągnie efektu skali, jeżeli nie dogada się z pozostałymi polskimi akcjonariuszami. Jeżeli te spółki uzgodnią wspólny scenariusz, premia za sukces będzie dla nich wyższa i to wydaje się prawdopodobne. Pozostaje jednak jeden specyficzny kontekst: jaka będzie polityka Skarbu Państwa. Nawet w ostatniej chwili może się okazać, że rząd postanowi stworzyć narodowy telekom. Jednak wątpliwe, czy taki telekom sprostałby konkurencji z udziałem globalnych graczy.

W Polsce obserwujemy coraz więcej transakcji wywołanych konsolidacją na światowym rynku. Nawet gdyby polityka bardziej ingerowała w biznes, perspektywicznie tego trendu nie da się powstrzymać.

A przejęcia polskich firm przez polskie firmy?

- Małe firmy będą połykane przez większe, ale to naturalne, a jeżeli rozmawiamy o spektakularnych transakcjach, to warto dostrzec - co wynika z naszych obserwacji - że jest wiele ciekawych polskich firm, które chciałyby się sprzedać. Z jednym zastrzeżeniem: byleby kupującym nie była polska spółka, z którą konkurują.

Czy wierzy Pan w fuzje? Może jednak są tylko przejęcia, przyjazne bądź wrogie?

- Większość transakcji zapowiadanych jako fuzje staje się przejęciem. Prawdziwych fuzji jest niewiele. Takimi transakcjami mogą się okazać te, których trzecim uczestnikiem jest inwestor finansowy dbający o zachowanie równowagi, by maksymalizować efekt synergii. Po to, aby po kilku latach, gdy wychodzi z inwestycji, osiągnąć jak najwyższą stopę zwrotu z kapitału.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Zbigniew Grzegorzewski