Ukryta siła spółdzielni

Samozarządzające się struktury korporacyjne ochraniają społeczności i pomagają prosperować w dobie globalizacji - czytamy w Strategy + Business.

Model spółdzielni był i jest wykorzystywany w wielu krajach, zwłaszcza europejskich, już od końca XIX wieku. Ostatnio spółdzielcza gorączka się nasiliła. Spółdzielnie handlu detalicznego, takie jak COOP, finansowe, np. Rabobank, coraz większa liczba spółdzielni rolniczych, przemysłowych, usługowych przystosowały się do globalnej konkurencji i urosły w ciągu kilku minionych lat.

Spółdzielnie pracują bez wielkiego zadęcia, często są niedoceniane przez prasę finansową, ale odpowiadają za 83% holenderskiej produkcji rolniczej, 55% włoskiej, ponad 50% usług bankowych we Francji, 21% usług opieki zdrowotnej w Hiszpanii. Na kontynencie europejskim zatrudniają ok. 4,8 mln ludzi. We Włoszech ruch spółdzielczy liczy sobie 5 mln członków i należy do jednego z największych na świecie.

Zobacz również:



Często zakłada się, że spółdzielnie są lokalnymi sieciami małych i średnich firm, ograniczonymi w swoim zasięgu i mocy. Ale ich głębokie korzenie w krajach pochodzenia oraz zaskakująca zdolność przetrwania i stabilność stawiają je na mocnej pozycji w globalnej gospodarce. Dzięki ich modelowi zarządzania, opartemu na zaawansowanej współpracy (który w podejmowanie decyzji angażuje zarówno członków, jak i pracowników), system spółdzielni potrafi świetnie łączyć cele firmowe i społeczne. Ponieważ zachęca do pełnej wewnętrznej kontroli i przejrzystości działania, struktura spółdzielni pozwala na łatwiejsze unikanie etycznych i prawnych wpadek, doskonale znanych zarządom wielu firm posiadanych przez inwestorów.

<hr>Na podstawie: Strategy + Business, "A cooperative solution", Riccardo Lotti, Peter Mensing, Davide Valenti.