Pociąg do logistyki

Czy kolej zrewolucjonizuje przyszłość europejskich łańcuchów dostaw?

Czy kolej zrewolucjonizuje przyszłość europejskich łańcuchów dostaw?

Transport drogowy zdominował przewozy w Europie na przestrzeni ostatnich 50 lat, spychając kolej do głębokiej defensywy i zapaści. Według danych Eurostat, udział transportu kolejowego w Unii Europejskiej stale się zmniejsza: z 21% w roku 1970, do 15% w 1980, 11% w 1990 i 8% w 2000.

Przyszłość kolei dzieli

Rysunek 1. Bariery dla transportu intermodalnegoKliknij, aby powiększyćRysunek 1. Bariery dla transportu intermodalnegoWedług raportu Roland Berger poświęconego trendom w logistyce, właśnie kwestia przyszłości transportu kolejowego najbardziej podzieliła ankietowanych. Większość ankietowanych logistyków miała dotychczas negatywne doświadczenia z koleją (albo w ogóle nie miała podobnych doświadczeń). Powodami są: brak niezawodności, odpowiedzialności, wysoki koszt i brak integracji z łańcuchem dostaw. Jednocześnie większość potrafiła jasno wskazać drzemiący w kolei potencjał: przewagę kosztów strukturalnych, przyjazny dla środowiska naturalnego charakter, uniezależnienie od tłocznych szos. A istniejące bariery można jednak przezwyciężyć: 90% respondentów jest skłonnych przemóc się mimo wszystko do korzystania z kolei, jeśli podniósłby się poziom jakości usługi, a cena byłaby atrakcyjna. Z kolei zewnętrzni dostawcy usług logistycznych mogą być skłonni pousuwać te bariery, jeśli przyjmą np. strategiczną rolę paneuropejskiego integratora.

Zobacz również:



Za i przeciw

Argumenty za przywróceniem znaczenia transportowi kolejowemu można by mnożyć. Obecnie rządy krajów UE wspomagają budowę centrów logistycznych (w opinii PKP w Polsce powinno być co najmniej osiem) i zakup przez przewoźników towarowych tzw. wagonów kieszeniowych, które przewożą kontenery bądź naczepy tirów.

Dodatkowy przemawiający na korzyść transportu kolejowego argument to fakt, że presja w zarządzaniu łańcuchem dostaw przenoszona jest z czynnika szybkości na niezawodność. Autorzy raportu wskazują jednak: kolej także ma ograniczenia, jeśli chodzi o wielkość przewozów. Zasadne jest pytanie, czy kolej nie jest równie zatłoczona jak szosy.

Tory do przyszłości

Zdaniem RB dwa istotne trendy mogą odmienić obecną niekorzystną ocenę sytuacji na kolei. Po pierwsze, międzynarodowa konsolidacja państwowych przewoźników kolejowych. Po drugie, w miarę jak postępuje w Europie liberalizacja sektora transportu kolejowego, prywatni operatorzy będą starali się wejść w każdą niszę im dostępną. Wciąż jednak mało jest przykładów powodzenia ekonomicznego tych przedsięwzięć. Przewaga przewozów towarowych na dalekich trasach ujawnia się powyżej 600 km. Ze względu na miejsce startu (zwykle port) i punkt docelowy (wielka aglomeracja) dotyczy to niemal wyłącznie ruchu międzynarodowego. A właśnie na takich przewozach ujawniają się niedostatki systemu kolejowego: niezgodność standardów, brak komunikacji, niewłaściwy podział przychodów itp.

W najbliższym czasie szybko mogą się wykształcić dwa modele operatorów kolejowych. Pierwszy z nich jest oparty na strategii "przesuwania" portów odbierających ładunki morskie w głąb lądu dzięki wykorzystaniu transportu intermodalnego. Raport cytuje opinię, że takim śródlądowym hubem dla portów morskich połączonych z wybrzeżem szybką linią mogłyby być Warszawa, Monachium, Duisburg w Zagłębiu Rurhy, Orlean i Lyon.

Drugi model to długodystansowy wewnętrzny łańcuch dostaw. Przykładem jest pociąg IKEA, łączący Szwecję z Zagłębiem Rurhy przez Danię. W związku z obecną nieprzewidywalnością transportu kolejowego i jego niższą reputacją model ten służyć będzie w pierwszej kolejności właśnie do logistyki wewnętrznej.

Autorzy raportu trzykrotnie odpowiadają: "prawdopodobnie nie" na trzy pytania o przyszłość transportu kolejowego w Europie: czy kolej zrewolucjonizuje europejskie łańcuchy dostaw? Czy w związku z tym menedżerowie łańcuchów dostaw i inwestorzy w nieruchomości logistyczne powinni zlekceważyć kolej? Czy to sprzeczność?