Kobiety przyszłością gospodarki

To nie Chiny czy Indie ani Internet, ale kobiety stają się siłą napędzającą wzrost gospodarczy - czytamy w The Economist.

To nie Chiny czy Indie ani Internet, ale kobiety stają się siłą napędzającą wzrost gospodarczy - czytamy w The Economist.

Nawet dzisiaj, w nowoczesnym, rozwiniętym świecie, badania pokazują, że rodzice nadal wolą mieć syna niż córkę. Jednym z powodów, dla których chłopcy są tradycyjnie postrzegani jako większe błogosławieństwo, jest oczekiwanie, że staną się lepszym zabezpieczeniem ekonomicznym na starość dla rodziców. Jednak teraz rodzice powinni się zastanowić, ponieważ dziewczynki mogą okazać się znacznie lepszą inwestycją.

Zobacz również:



Ze statystyk wynika, że mają one lepsze oceny od chłopców w szkole, a w większości krajów rozwiniętych studia wyższe podejmuje więcej kobiet niż mężczyzn. W czasach, gdy w pracy umysł liczy się znacznie bardziej niż mięśnie, kobiety mają coraz większe szanse.

Wzrost zatrudnienia kobiet w bogatym świecie był główną siłą napędową wzrostu w kilku ostatnich dekadach. Pracujące kobiety wniosły więcej do światowego wzrostu PKB niż nowa technologia, Chiny czy Indie. Gdy dodać wartość prowadzenia domu i wychowywania dzieci, kobiety prawdopodobnie odpowiadają za ponad połowę światowych przychodów. Kobiety nadal są gorzej opłacane i rzadziej udaje im się dojść na szczyt kariery, jednak ten trend się zmienia i panie mają wielką szansę na dalsze zwiększanie produktywności i przychodów.

Według publicystów The Economist, kobiety są najgorzej wykorzystanym zasobem gospodarczym, gdyby więcej z nich zaczęło pracować, mogłoby to stać się rozwiązaniem dla wielu problemów gospodarczych, w tym kurczącej się populacji i ubóstwa.

Niektórzy obawiają się, że jeśli więcej kobiet będzie pracowało zamiast zajmować się dziećmi, zwiększy to PKB, ale będzie miało niekorzystne konsekwencje społeczne, takie jak niższy odsetek urodzeń. Jednak kraje rozwinięte, w których pracuje więcej kobiet, takie jak USA czy Szwecja, mają większy przyrost naturalny niż Japonia i Włochy, gdzie kobiety częściej zostają w domu.

Jeśli udział kobiecej siły roboczej w tych państwach wzrósłby do poziomu amerykańskiego, mogłoby to oznaczać ich znaczny wzrost gospodarczy. W krajach rozwijających się, gdzie do szkoły częściej posyłani są chłopcy niż dziewczynki, inwestowanie w edukację mogłoby przynieść ogromne korzyści ekonomiczne i społeczne. Wykształcone kobiety nie tylko będą bardziej produktywne, ale wychowają również lepiej wykształcone i zdrowsze dzieci.

Na podstawie: The Economist, "The importance of sex".