Porywający nurt globalizacji

Firmy z krajów rozwiniętych i rozwijających się, małe i duże, ze wszystkich branż, podążają już z nurtem globalizacji, aby osiągać swoje cele strategiczne. Tego procesu nie powstrzymuje ani terroryzm, ani korupcja, niestabilność polityczna czy bariery protekcjonizmu. Nawet nadmiar obowiązujących przepisów nie zniechęca menedżerów do odpowiadania na największe wyzwania współczesnego świata.

Firmy z krajów rozwiniętych i rozwijających się, małe i duże, ze wszystkich branż, podążają już z nurtem globalizacji, aby osiągać swoje cele strategiczne. Tego procesu nie powstrzymuje ani terroryzm, ani korupcja, niestabilność polityczna czy bariery protekcjonizmu. Nawet nadmiar obowiązujących przepisów nie zniechęca menedżerów do odpowiadania na największe wyzwania współczesnego świata.

Wyniki tegorocznej edycji badania przeprowadzonego wśród prezesów największych spółek przez PricewaterhouseCoopers jako pierwsi poznali uczestnicy szczytu w Davos. W specjalnej części CEO Survey wypowiedzieli się także polscy menedżerowie. Ich poglądy na globalizację nie różnią się od ocen zagranicznych kolegów. Poprzednie badania dotyczyły zagadnień takich jak ład korporacyjny, przywództwo, odpowiedzialność, wzrost. W tym roku wiodącym tematem była globalizacja i złożoność.

Zobacz również:



Nieuchronna globalizacja

W części dotyczącej wyników badania na świecie w oczy rzuca się przede wszystkim coraz większa koncentracja globalizacji wokół wschodzących gospodarek: Brazylii, Rosji, Indii i Chin (BRIC). Jak powiedział twórca tego akronimu, Goldman Sachs, "jeśli wszystko pójdzie dobrze, w ciągu mniej niż 40 lat wszystkie gospodarki BRIC mogą być większe niż gospodarki grupy G6 łącznie (w dolarach amerykańskich). Do 2025 r. ich gospodarki mogą mieć rozmiar ponad połowy gospodarek G6. Zaś z tej grupy jedynie USA i Japonia mogą znaleźć się wśród największych gospodarek w roku 2050".

Te spostrzeżenia potwierdzają wyniki badania przeprowadzonego przez PwC.

Globalizacji nie można już rozpatrywać w kategorii wyboru, jest to istniejące zjawisko, do którego trzeba się dostosować. Podstawową kwestią dla autorów badania było ustalenie, co menedżerowie sądzą o globalizacji. W polskiej części interesujące było również sprawdzenie, czy jest ona dla przedstawicieli rodzimej kadry zarządzającej jedynie sztucznym problemem.

Rysunek 1Kliknij, aby powiększyćRysunek 1Światowi CEO są do globalizacji nastawieni optymistycznie, postrzegają ją jako zjawisko pozytywne, a nie zagrożenie. W Polsce wyniki są podobne - zaledwie 10% ankietowanych uważa, że globalizacja ma negatywny wpływ na ich działalność. Natomiast polscy menedżerowie mają mniej entuzjastyczny stosunek do globalizacji niż ich koledzy z pozostałych krajów. Średnio na świecie 24% CEO uważa, że globalizacja to bardzo pozytywne zjawisko (w perspektywie efektów, które będą widoczne w ciągu najbliższych 3 lat), a 39% - że raczej pozytywne. W Polsce odsetek ten wynosi odpowiednio 10% i 48%. Aż jedna trzecia polskich respondentów, uważa, że globalizacja ma neutralny wpływ (średnia na świecie to 22%). Może to świadczyć tym, że nie uświadamiają sobie nadchodzących zmian. "W Polsce nie odczuwa się globalizacji tak intensywnie jak na świecie, polscy menedżerowie podchodzą do niej mniej emocjonalnie niż np. amerykańscy. Mają bardziej letnie podejście" - skomentował te wyniki prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC.

Jedynie niewielkie różnice między polskimi i światowymi prezesami pojawiają się w kwestii oceny największych wyzwań globalizacji. Są zgodni co do największego zagrożenia - nadmiernej regulacji gospodarki. Dla 45% respondentów z Polski jest to duże lub wręcz największe wyzwanie, zaś dla 55% - małe wyzwanie (nie ma grupy, która nie uważałaby tego za wyzwanie). Problemem może być także krajowa polityka walutowa (dla 52% to duże wyzwanie, a dla 23% - jedno z największych). W edycji globalnej badania również jest to jeden z najczęściej wymienianych problemów - w krajach rozwiniętych dla 76% menedżerów, a w krajach rozwijających się dla 87%.

Korupcja stanowi dla polskich menedżerów bardzo duży problem (wspomina o niej aż 97% badanych), podczas gdy na świecie - 77% w krajach rozwiniętych i 89% w krajach rozwijających się.

Kolejne zagrożenia, wymieniane przez menedżerów z całego świata, to ryzyko związane z niestabilnością polityczną, protekcjonizmem, utratą kapitału intelektualnego i terroryzmem. Ruch antyglobalistyczny na ogół nie wywołuje obaw wśród menedżerów, z Polski i ze świata, zdaniem prof. Witolda Orłowskiego, jest to wróg jawny, znany i skłonny do negocjacji - a więc wystarczy go szanować, nie trzeba się obawiać.

Nowe rynki

Globalizacja to otwarcie nowych rynków i nieograniczonych możliwości. Polscy menedżerowie chcą szukać możliwości rozwoju za granicą. Tutaj trudno jest porównywać opinię polskich respondentów z częścią raportu dotyczącą sytuacji globalnej, która definiowała kraje rozwijające się przede wszystkim jako BRIC.

Dla Polski dominującym terenem ekspansji są Unia Europejska oraz Ukraina i Rosja. Najwięcej możliwości rynkowych polscy prezesi widzą w Europie Środkowej i Wschodniej (41% wskazań), w Europie Zachodniej (22%), na Ukrainie i w Rosji (po 15%). Daleki Wschód i USA to zaledwie margines działalności - potencjał dostrzega tam zaledwie 3% ankietowanych. W krajach rozwiniętych mapa świata ma zupełnie inaczej porozkładane akcenty - Chiny i Indie są głównym polem ekspansji firm dla odpowiednio 64% i 43% respondentów.

Najważniejszym motorem ekspansji dla polskich menedżerów jest chęć zdobycia nowych klientów. Mimo narzekań na wysokie koszty pracy, uważają, że warunki do rozwijania działalności w Polsce nie są złe.

Rysunek 2Kliknij, aby powiększyćRysunek 2Redukcja kosztów to motyw do ekspansji zagranicznej dla 20% polskich CEO, a na świecie - dla połowy. Głównym motorem ekspansji i globalizacji jest szukanie klienta. Dla polskich prezesów podstawowy sposób ekspansji zagranicznej to nawiązanie współpracy z zagranicznymi partnerami, lub przejęcie zagranicznej firmy. Jest to metoda wchodzenia na obce rynki popularna na całym świecie.

Polscy menedżerowie postrzegają przyczyny konkurencyjności naszego kraju w gospodarce rynkowej, stabilności ekonomicznej i politycznej, jakości siły roboczej (podobne zalety, zdaniem światowych CEO, mają Indie).

Wszystko się komplikuje

Razem z globalizacją przychodzi modne słowo: złożoność. Dla CEO oznacza to przede wszystkim konieczność dostosowania się do zmieniającego się świata. W ramach dostosowania, polscy menedżerowie, podobnie jak ich koledzy na całym świecie, angażują się w działania mające na celu podniesienie wartości firmy. W osiągnięciu tego celu zarówno w Polsce, jak i na świecie ma pomóc wprowadzanie nowych produktów i usług. Istotny jest także udział w fuzjach i przejęciach.

Biurokracja wszędzie komplikuje życie - czynnikami, które zwiększają złożoność, są dla polskich i zagranicznych CEO przede wszystkim krajowe i międzynarodowe przepisy. Drugim czynnikiem złożoności w Polsce jest konkurencja, która zmusza firmy do nowych działań. W edycji globalnej na drugim miejscu znalazły się zmienne wymagania klientów. Widać z tego wyraźnie, że w naszym kraju do tej pory rynek nie był jeszcze tak wymagający jak przeciętnie na świecie.

Jakie działania podejmują menedżerowie, aby nie komplikować sobie życia nadmierną złożonością biznesowego świata? W Polsce przede wszystkim zmieniają strukturę organizacyjną firmy, informatyzują swoje przedsiębiorstwo, wprowadzają system raportów i kontroli. Na świecie lekarstwem numer jeden jest korzystanie z nowoczesnych technologii IT, dopiero na drugim miejscu pojawia się zmiana struktury firmy. Zaś trzecią pozycję zajmuje poprawa jakości sprzedaży i obsługi klienta. Widać z tego, że polskie firmy uważają, iż ich struktura nie jest najlepsza, nie pasuje do współczesnego świata. Na świecie firmy radzą sobie od kilkudziesięciu lat w konkurencyjnym świecie gospodarki rynkowej. Teraz muszą sięgnąć po narzędzia, które ułatwiają komunikację.

Tegoroczne badanie PwC wyraźnie pokazuje, że menedżerowie na rynkach wschodzących są pełnoprawnymi uczestnikami, a nie ofiarami globalizacji, a firmy międzynarodowe muszą mieć strategię wchodzenia i egzystowania na tych rynkach. Wyniki badania udowadniają również, że cięcie kosztów przestało już być podstawowym czynnikiem procesu globalizacji.