Business Intelligence - wsparcie dla decydentów

Kojarzenie faktów i liczb, odkrywanie zależności pomiędzy nimi i wnioskowanie - wszystkie te umiejętności stanowiły zawsze solidną podstawę trafnych decyzji gospodarczych. Dziś menedżera wspomagają w tym komputery, a przetwarzanie wielkich ilości danych o stanie interesów i wynikach przedsiębiorstwa zyskało wysoką rangę i przybrało nazwę Business Intelligence (BI).

Kojarzenie faktów i liczb, odkrywanie zależności pomiędzy nimi i wnioskowanie - wszystkie te umiejętności stanowiły zawsze solidną podstawę trafnych decyzji gospodarczych. Dziś menedżera wspomagają w tym komputery, a przetwarzanie wielkich ilości danych o stanie interesów i wynikach przedsiębiorstwa zyskało wysoką rangę i przybrało nazwę Business Intelligence (BI).

Wartość biznesowa systemów IT wspomagających procesy decyzyjne ma dwa wymiary. Z jednej strony określają ją możliwości operowania danymi: wydobywania ich z zasobów firmowych i zewnętrznych, zestawiania, porządkowania i przetwarzania oraz prezentowania. Drugi wymiar to łatwość posługiwania się systemem.

Zobacz również:



Najprostsze i najdawniej instalowane rozwiązania, zwane ogólnie systemami zarządzania bazami danych, oferowały skromne możliwości prezentowania informacji, ograniczające się w istocie do zestawu wcześniej zdefiniowanych raportów. Nieco więcej dawały systemy przystosowane do sporządzania raportów definiowanych przez użytkownika, ale samo definiowanie ich często było zbyt trudne dla osób nie będących informatykami. Standardowo bariera ta pokonywana była do niedawna przy pomocy specjalnych formularzy - wizardów, które prowadzą użytkownika krok po kroku, umożliwiając mu zadawanie własnych pytań. Możliwości takich systemów nie wykraczają jednak na ogół poza proste zestawienia danych i proste ich przetwarzanie, takie jak sumowanie czy obliczanie średnich.

Dwie ścieżki

Obecnie, pod wpływem wymagań użytkowników, systemy BI rozwijają się w dwóch kierunkach. Najwyraźniejszy jest trend upraszczania i ułatwiania obsługi tych narzędzi. Użytkownicy wymagają, aby wykonywanie takich czynności, jak zestawianie danych, odkrywanie zależności i symulacje przy pomocy analizy "co-jeśli" było prawie tak łatwe, jak posługiwanie się arkuszem kalkulacyjnym. Najnowsze badania Forrester Research wykazało, że ponad połowa (56%) użytkowników systemów BI domaga się sprzężenia tych systemów z Excelem właśnie dlatego, że łatwo w nim tworzyć raporty.

W praktyce dane ukazujące się w arkuszu kalkulacyjnym są "zasysane" z systemów wykonujących bardzo złożone operacje na wielkich zbiorach danych. Na przykład na danych o zachowaniach klientów w supermarkecie, o reakcjach rynku na kampanie promocyjne, o kosztach sprzedawania produktów różnych kategorii itp. Użytkownik ogląda wyniki tych analiz na arkuszu jakby przez okienko, lecz domaga się także możliwości sięgnięcia "do głębi", aż do danych źródłowych (czynności te nazwano drążeniem danych). Budowa takich właśnie prostych w użyciu narzędzi, nieodczuwających złożoności zadań, jest wyzwaniem, które podjęli producenci klasycznych systemów Business Intelligence. Z dużą satysfakcją można stwierdzić, że sprostali temu wyzwaniu również producenci polscy.

Przyszłość w przezroczystości

Drugi kierunek rozwoju omawianych systemów prowadzi do urzeczywistnienia idei "operacyjnej Business Intelligence". Problemem stale odnawiającym się w średnich i dużych firmach jest pokonywanie barier wewnętrznych pomiędzy organizacyjnymi "silosami". Informatyka na różne sposoby wspiera to zadanie, a klasyczne rozwiązania polegają na integracji danych z aplikacji obsługujących poszczególne "silosy" - na przykład z systemów finansowych, kadrowych, sprzedażowych itd. Popularnym rozwiązaniem klasycznym jest hurtownia danych czerpanych z różnych aplikacji. W hurtowni dane są "porządnie ułożone" oraz szczegółowo opisane. System BI współpracujący z hurtownią wybiera z niej potrzebne zestawy danych, a potem przetwarza narzędziami analitycznymi, umożliwiającymi odkrywanie i badanie zależności. Operacyjna BI w odróżnieniu od klasycznych rozwiązań spełnia dwa dodatkowe wymagania:
  • przetwarza także dane o zdarzeniach, zwłaszcza tych wewnątrz firmy, w poszczególnych procesach biznesowych

  • przetwarza dane w czasie prawie rzeczywistym.


Dzięki temu menedżerowie przedsiębiorstwa mogą zastosować nowe podejście do integracji procesów, mianowicie integrację poprzez "przezroczystość" - szybki wgląd w przebieg tych procesów, umożliwiający prawie natychmiastową reakcję na zakłócenia, opóźnienia, wahania wydajności i inne zdarzenia mające wpływ na wynik finansowy.